Ulubieńcy października


Elektryczna szczoteczka do zębów Oral-B Professional Care 700
O kilku tygodni jestem szczęśliwą posiadaczką szczoteczki elektrycznej i nie wyobrażam sobie powrotu do manualnej. Dlaczego ?
Szczoteczka Oral-B Professional Care 700 wykonuje ruchy pulsacyjne, oscylacyjne i rotacyjne dzięki czemu mam pewność, że moje zęby są doskonale oczyszczone.
Włosie szczoteczki jest niesamowicie miękkie i bardzo delikatne - nie podrażnia dziąseł. Podczas używania delikatnie je masuje.
Zwykłe szczoteczki zazwyczaj podrażniały moje dziąsła które w rezultacie krwawiły. Podczas używania szczoteczki Oral-B nic takiego nie ma miejsca ponieważ urządzenie wykrywa zbyt duży nacisk.
Jest bardzo łatwa w obsłudze - posiada ten sam przycisk do włączania i wyłączania.
Posiada timer w rączce który pilnuje aby szczoteczka pracowała nie krócej niż rekomendowane przez dentystów 2 minuty.
Doskonale poleruje powierzchnię szkliwa sprawiając, że jest ono gładkie i lśniące. 

Krem intensywnie nawilżający La Roche-Posay Hydraphase Intense Legere
Zawiera kwas hialuronowy, który intensywnie nawilża dzięki właściwościom higroskopijnym oraz wzmacnia spójność komórek dla uzyskania długotrwałego nawilżenia.
Kosmetyk w pełni dostosował się do potrzeb mojej skóry i zaoferował to czego najbardziej potrzebuje - solidną dawkę długotrwałego nawilżenia. 
Krem poprawia poziom nawilżenia skóry, daje uczucie komfortu, pozostawia skórę zdrową, delikatną i elastyczną.
Bardzo korzystnie wpłynął na moją cerę która odzyskała swój naturalny blask - wygląda zdrowo i świeżo.  
Nie powoduje przetłuszczania się skóry, czy świecenia w ciągu dnia.  
Nie przyczynia się do zwiększenia produkcji sebum.
Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustej warstwy.

Paleta cieni do powiek Makeup Revolution Iconc 3 
Nie używam cieni codziennie, ale jak już się decyduję na makijaż w którym najmocniejszym akcentem są oczy to chcę aby kolor nie zanikał w ciągu dnia. I tu paletka cieni Makeup Revolution Iconic 3  sprawdza się doskonale. 
Bardzo zaskoczyła mnie ich trwałość  - cienie się nie ścierają i nie tracą na intensywności dzięki czemu ich barwa jest obecna na powiekach przez wiele długich godzin.
Paletka zawiera 12 subtelnych odcieni które są utrzymywane w ciepłej tonacji brązu, beżu i różu.
Zawiera zarówno barwy o matowym jak i o perłowym wykończeniu. 
Każdy kolor może być używany samodzielnie, ale także są łatwe w łączeniu się ze sobą i blendowaniu.
Umożliwia wykonanie makijażu zarówno dziennego jak i wieczorowego.

Cienie w kredce Etree Belle Eye Shadow Pen
Produkt ten jest bardzo łatwy w użyciu.  Wystarczy nałożyć go na czystą i odtłuszczoną powiekę i rozprowadzić bezpośrednio ze sztyftu palcem. Świetnie się rozciera.
Kredkę można nanosić również jako liner, tworząc niezwykle trwałą kreskę wzdłuż linii rzęs.
W zależności od roztarcia i ilości użytego produktu, możemy stopniować nasycenie barwy - osiągniemy w ten sposób bardzo ciemny odcień lub ledwo zauważalny subtelny kolor.
Z jej pomocą można uzyskać efekt Smoky-Eye.
Jest wodoodporna, więc możemy zapomnieć o poprawkach w ciągu dnia, ale to ma też i swoje wady - kosmetyk sprawia trochę problemów podczas demakijażu.

Gąbeczka do makijażu BeautyBlender 
Ta niepozorna różowa gąbeczka umożliwia wykonanie perfekcyjnego makijażu bez smug i efektu maski. Daje niesamowicie naturalne wykończenie makijażu.
Specjalnie wyprofilowany kształt BeautyBlendera sprawia, że jest to gadżet niezwykle uniwersalny. 
Posiada trzy powierzchnie: płaską - którą nakładam podkład, spiczastą - która jest idealna do nakładania korektora i zaokrągloną - którą nakładam puder lub róż do policzków. 
Umożliwia szybką i bezproblemową aplikację kosmetyków kolorowych i jest niezastąpiony podczas nakładania kosmetyków mineralnych które przez swoją sypką formę bywają problematyczne.
Z jego pomocą z łatwością nakładam kosmetyki nawet w trudno dostępne miejsca na twarzy.
Gąbka sprawia, że podkład doskonale stapia się ze skórą dzięki czemu twarz wygląda zdrowo i promiennie.

Yankee Candle Sweet Apple
Uwielbiam zapach słodkiego jabłka, a czerwona tartka Yankee Candle bardzo realistycznie odwzorowuje jego aromat. 
Jest to słodki i mocno owocowy zapach.

32 komentarze:

  1. Muszę w końcu zakupić kominek do wosków YC, bo kusza mnie te zapachy, a można zebrać całkiem przyzwoitą kolekcję. Pewnie tez bym się pokusiła o Sweet Apple :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam paletkę Iconic 3 i jest bardzo fajna, jak na tą cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowa szczoteczka mi się marzy. Może tę wybiorę ...

    OdpowiedzUsuń
  4. ta paletka cieni mi się podoba i kusi od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam szczoteczki elektrycznej. Jej zakup mam w planach :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. też myślę o przejściu na elektryczną szczoteczkę, bo tyle pozytywów o nich słyszę, a Ty jeszcze dodatkowo potwierdziłaś wszystkie pozytywne opinie :)
    ta paletka jest ostatnio na topie, ale ja na razie mam wystarczająco cieni do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię firmę La Roche-Posay :) paletka ma świetne kolory, ostatnio coraz częściej zastanawiam się na zakupem takiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja ostatnio zastanawiam się właśnie nad kupnem elektrycznej szczoteczki do zębów. Jednak naczytałam się sporo o szczoteczkach sonicznych i teraz sama nie wiem... Miała któraś z Was oba rodzaje i jest w stanie je porównać? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta paleta cieni Revolution to również moje małe marzenie ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. szczotki Oral-B uwielbiam mam i nie wyobrażam sobie używać już innej szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam kosmetyki La Roche-Posay. Chyba jeszcze nie trafił się taki, który by mnie zawiódł.
    A paletka Revolution jest moim małym marzeniem mikołajkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gąbeczka mi się marzy, wosk też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Iconic 3 jest świetna! Mam Beauty Blendera już od ponad tygodnia, a jeszcze nie miałam okazji, aby go użyć...

    OdpowiedzUsuń
  14. paletka Iconic ♥♥♥ chyba się skuszę na nią

    OdpowiedzUsuń
  15. BB skradł moje serce,a paletkę muszę wreszcie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Beauty Blender jest super, też sobie bardzo chwalę :) z reszty znam tylko krem LRP i też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam Sweet Apple, śliczny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak głośno o Beauty Blender a ja do tej pory się na niego nie skusiłam :P Oj, chyba nadejdzie mój czas :) Kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta gąbeczka jest identyczna jak gąbeczki z Oriflame, które były dostępne w zeszłym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam obecnie kremu la Roche i również jestem z niego bardzo zadowolona - dobrze nawilża, a przy okazji nie powoduje świecenia twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem na etapie poszukiwania idealnego kremu nawilżającego na dzień więc chyba wezmę pod uwagę ten z la Roche :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To się rzadko zdarza, ale uwielbiam wszystkich Twoich ulubieńców *.*

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam paletkę cieni w podobnej kolorystyce do Twojej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A mi Sweet Apple nie specjalnie przypadło do gustu. Moim zdaniem to strasznie sztuczny zapach, który nijak się ma do zapachu jabłka. Chyba, że takiego obficie spryskanego środkami owadobójczymi. Miałam tartę z tego zapachu i bardzo szybko się jej pozbyłam, bo wyczuwałam jakieś sztuczne nuty zamiast prawdziwego jabłuszka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam Iconic 3, jest świetna, trwałość cieni podobna do Inglota, ale wychodzi duuuuużo taniej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Iconic 3 jest super, moja kolorystyka, fajne wykończenie i oczywiście niska cena, ale teraz moją nową miłością jest I heart Chocolate MUR:))) Polecam:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger