Rossmannowa lista zakupów

Bourjois Rouge Edition Velvet -  uwielbiam kosmetyki które pozostawiają na ustach subtelny mat, a moim ideałem jest pomadka Bourjois. 
Pomadki z tej serii posiadają piękny i nasycony kolor o matowym wykończeniu i są niesamowicie trwałe.
Posiadam już odcień nr 04 Peach Club i jestem tym odcieniem totalnie zauroczona. Tym razem postanowiłam kupić intensywnie malinowy Ole Flamingo !

Max Factor Max Effect Trio Eyeshadow (Coco Crazy) - ostatnio zniknęło 
z mojej kosmetyczki kilka cieni (jedne zniknęły w tajemniczych okolicznościach, a inne wypadły
mi z rąk brudząc przy okazji wszystko co napotkały na drodze)  
Mimo wszystko te niefortunne zdarzenia stały się dla mnie dobrym pretekstem na małe zakupy...
Potrójny cień Max Factor Max Effect Trio Eyeshadow jest według mnie wręcz idealnie dobrany 
kolorystycznie. Brązy i beże to odcienie w których czuję się najlepiej.

Astor Soft Sensation - oto moja faworytka wśród pomadek firmy Astor.
Pielęgnuje usta niczym balsam do ust i pięknie koloryzuje usta nasyconym kolorem.
Ma świetną, masełkową konsystencję dzięki czemu świetnie się rozprowadza i nie sprawia problemów podczas aplikacji.

Bourjois Volume 1 Seconde Mascara - firmę znam głownie dzięki dobrze kryjącym podkładom,
świetnym różom do policzków i rewelacyjnym pomadkom. Kosmetyki do makijażu oczu zawsze jakoś niespecjalnie się u mnie sprawdzały, ale postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę - mam nadzieję, że zakup tuszu pogrubiającego 1 seconde będzie dobrą decyzją...

L'Oréal Super Liner Brow Artist - do tej pory używałam kredki do brwi Eyebrow Stylist firmy Catrice, ale jako że jej żywotność dobiegła końca postanowiłam znaleźć jej godne następstwo...

Rimmel Color Rush - bardzo lubię pomadki w formie kredki to nie tylko bardzo wygodne, ale i praktyczne rozwiązanie.
Według producenta pomadka  posiada aksamitną konsystencję, dzięki czemu „wtapia” się w usta i zapewnia wygodną, aplikację. Formuła kosmetyku zapewnia zdrowy, promienny wygląd ust, które stają się miękkie i pełne blasku.

Rimmel Wake Me Up - od dłuższego czasu mam go w planach zakupowych, ale jak już jestem bliska zakupu to w ostatniej chwili rezygnuję. Dlaczego ? Obawiam się, że jego rozświetlający efekt nie przypadnie mi do gustu, a podkład będzie zawierał zbyt dużą ilość połyskujących drobinek.
Mimo dużych obaw postanowiłam go kupić - producent zapewnia, że jest to podkład nawilżający który niweluje oznaki zmęczenia i nadaje cerze nieskazitelny wygląd.

48 komentarzy:

  1. W takim wypadku polecam masełka matowe w kredce z Revlonu :) Kupiłam dwa i jestem zakochana od pierwszego użycia, piękny kolor, mat, do tego pachnie miętą nawilża usta i długo się trzyma <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zwrócę uwagę i na pomadki Revlonu (o ile jeszcze będą) :-)

      Usuń
    2. Ja też Ci je bardzo polecam! Miałam okazję być na szkoleniu dotyczącym premiery tych produktów i te nowe masełka Revlon są cudne. Mam kilka i uwielbiam!

      Usuń
  2. Byłam dziś w Rossmannie i pomadki Velvet Rouge były tak przebrane i zmacane że aż szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te pomadki Bourjois :) Tym razem odpuszczam Rossmanna, mam dość kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie każda okazja jest dobra aby odwiedzić Rosska :D

      Usuń
  4. Wake me up mnie ciekawi, ale przy poprzedniej promocji jak się napaliłam na zakup droższego podkładu niż zawsze wyszłam na tym jak Zabłocki na mydle :P, boję się, że teraz byłoby podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bierz Wake Me Up! :) Też się bałam tego efektu, bo lubię mat, ale jest super :) A pomadkę też chyba kupię, tyle, ze Peach Club właśnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff uspokoiłaś mnie - bałam się mocnego połysku na twarzy, ale widzę, że warto spróbować...:-)

      Usuń
  6. Mam tą pomadke z Bourjois ale ten kolor jest na mnie zbyt ciemny :/ teraz chciałabym odcień nude-ist

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupując odcień Peach Club również spodziewałam się, że będzie miał nieco mniej intensywną barwę - trzeba przyznać, że te pomadki mają niesamowitą pigmentację i nasycony kolor.

      Usuń
  7. kupiłam tą kredkę z Rimmel - jest świetna!!! Już myślę o kolejnej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę - ja póki co trafiam jedynie na pustki w szafie Rimmela :-)

      Usuń
  8. Pomadkę z Bourjois to też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie kuszą cienie Color Tattoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam trzy odcienie - największą zaletą cieni Color Tattoo jest trwałość :-)

      Usuń
  10. Wake Me Up też chciałam, ale najjaśniejszego kolorku nie było.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam Wake Me Up i chyba już go nie kupię. Nawet najjaśniejszy kolor jest dla mnie za ciemny i zbyt pomarańczowy. A drobinek nie trzeba się bać - po nałożeniu pudru wydaje się, że jest ich mniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O Wake me up nie ma się co martwić - nie będziesz miała na sobie tony brokatu:) Daje bardzo delikatny rozświetlający efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wake Me Up bardzo fajny szkoda ze jeszcze jasniejszych nie ma odcieni :D ale lubie go

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba też sobie taką zrobię,bo znowu kupie to czego wsumie nie chciałam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię podkład Wake Me Up a efekt rozświetlenia bardzo lubie bo jest delikatny :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chcę Cię zmartwić ale te cienie są okropne, mało napigmentowane i jakieś woskowe. Kupiłam raz i wyrzuciłam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne rzeczy mi jutro mama kupi w rossmanie kosmetyki do wlosow ;)
    Zapraszam do mnie ;)
    weerka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja ten podkład z Rimmela średnio lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio zakupiłam podkład z Rimmel Wake Me Up, ale niestety nie przypadł mi do gustu ze względu na kolor. Odcień okazał się za ciemny, a do tego ciemnieje jeszcze po kilku minutach. Działanie nawilżające sprawdza się, ale ciężko mi wybrać z tej serii idealny odcień. Gdy mieszam go z innymi podkładami to traci swoje funkcje nawilżające. :C

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam pomadkę Astor'a (nawet ten odc, co na zdjeciu) i jestem zadowolona :) Tak samo jak z podkładu Rimmel W.M.U

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na pewno kupię wake me up i zastanawiam się nad tym lakierem do ust Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba nie kupię nic i nie będę nie mam jak.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziś ja wybieram się na polowanie :) Mam pewien plan zakupowy, jednak w moim przypadku nie mam pewności czy nie wpadnie mi w oko zupełnie coś innego niż zakładam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Śpiesz się z tymi zakupami, bo trwa jeszcze promocja w Rossmannie - kosmetyki do makijażu 1 + 1 gratis.

    OdpowiedzUsuń
  25. dla mnie najjaśniejszy wake me up był dużo za ciemny:/

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze wyglądająca wishlista :) Miałam kilka z wymienionych produktów, byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja chcę kupić jakiś tusz do rzęs i pomadkę :) może rzucę okiem na Twoje propozycje, o ile coś jeszcze zostanie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Rossmann to oszuści.. Gdy jest promocja to zawyżają ceny regularne produktów i to o dużo. ;/ Kredka którą zawsze kupowałam za 20 zł, teraz kosztuje 26 zł. No bez jaj.

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że u mnie nie ma szafy Revlon i Bourjois :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja bym dodała pomadki Kate moss z Rimmela :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja już popełniłam zakupy i póki co muszę sobie zrobić przerwę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. chętnie bym wypróbowała te pomadki w kredce, ponieważ jeszcze takich nie miałam, co do podkładu - u mnie niestety bardzo szybko spływał :/
    udanych zakupów! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam wake me up!! powinnaś być zadowolona, drobinki nie są nachalne

    OdpowiedzUsuń
  34. Super uwielbiam kosmetyki i fajnie jest poczytac o nich na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja już swoje zakupy poczyniłam,wyszło tego dość sporo ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger