Ulubieńcy września

1. Tusz do rzęs Rimmel Wonder'full
Bardzo ładnie tuszuje rzęsy, a to za sprawą fantastycznej szczoteczki która je wydłuża i delikatnie pogrubia. 
Szczoteczka idealnie dociera do każdej rzęski i delikatnie je podkreśla.
Sprawia, że rzęsy są miękkie i elastyczne. Idealnie je rozczesuje i ich nie skleja.
Nie tworzy na rzęsach grudek i ich nie obciąża. Sprawia, że rzęsy wyglądają bardzo naturalnie i zdrowo.

2. Puder matujący Velvet HD Finishing Powder
Kosmetyk nie podkreśla suchych skórek.
Jest lekki, niewyczuwalny z jego pomocą z łatwością uzyskamy naturalny i delikatny makijaż który będzie obecny na twarzy przez wiele godzin. Nie obciąża cery i nie zatyka porów.
Kosmetyk ma biały odcień i przyznam, że początkowo nie byłam tym faktem zachwycona - wyobrażałam sobie, że będzie bielił skórę. I tu puder bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - nałożony na skórę szybko dopasowuje się do jej kolorytu i idealnie utrwala makijaż. 
 
3. Masło do ciała Floslek Opuncja/ Biała herbata
To jedno z moich ulubionych maseł do ciała !
Doskonale nawilża, wygładza, zapobiega ponownej utracie wody oraz intensywnie regeneruje.
Skóra pozostaje elastyczna i jędrna. I co ważne - nie jest to efekt chwilowy, masło zapewnia skórze natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie.
Regularne stosowanie znacząco poprawia kondycję i wygląd skóry. Wchłania się niemal błyskawicznie i nie zostawia na skórze lepiącej tłustej warstewki, a mimo to sprawia, że skóra staje się mięciutka i przyjemna w dotyku.
Masełko ma piękny, nieco herbaciany zapach który przyjemnie otula skórę świeżym i subtelnym aromatem.

36 komentarzy:

  1. lubię ten tusz bo własnie daje taki naturalny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zainteresowałaś mnie tym tuszem, ja właśnie wykończyłam inny rimmelowski - lash accelerator endless i byłam z niego zadowolona :)
    a masło Flosleku mam w zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do maskary Wonderfull mam mieszane uczucia. Bardzo ładny daje efekt na rzęsach, ale wkurza mnie jej brudzenie powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie ten tusz niestety jest za słaby:(

    OdpowiedzUsuń
  5. A z przyjemnością to masło wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tusz rimmel również zdobył miano ulubieńca września ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a odkryłam to zupełnie przypadkiem! Nosiłam sobie ten fioletowy i chciałam pokazać koleżance ten top, bo była zaciekawiona. Nałożyłam i "łaaaaał" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię herbaciany zapach w mazidłach do ciała. Obstawiam, że z tym masłem bardzo bym się polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja z tej maskary nie byłam zadowolona... Reszty niestety nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam herbaciane zapachy
    świetny blog będę tutaj zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Masła musze wypróbować i to koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tusz ma bardzo różne opinie, ale każdy kosmetyk- dla każdego coś dobrego. Bardzo ciekawią mnie natomiast masła z Flosleku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie ten tusz już zaczyna strasznie irytować

    OdpowiedzUsuń
  14. skusiłabym sie chetnie na to masło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszce nic nie miałam okazji próbować:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten puder to musi się znaleźć kiedyś w moich łapach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. każdy chwali te masła z Flosleku, aż sama mam chęć spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  18. maskara rimmela także i mnie przypadła do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusi mnie ten Wonder'full, ale tyle tuszy z Rimmela już mnie zawiodło... Trochę się boję, że znów się rozczaruję...

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiło mnie masło do ciała z Flosleku;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie testowałam żadnego z Twoich ulubieńców:) Czytałam wiele opinii na temat tuszu i są baaaaardzo różne. Ja jakoś próbowałam się zaprzyjaźnić z tą marką ale jakoś nie poszło nam za dobrze;)

    p.s. zapraszam do siebie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaciekawiłaś mnie tym masłem do ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe jak ta nowa masara sprawdziłaby sie u mnie? Ja jednak mam uraz do tuszy Rimmel'a po nieudanej przygodzie z kilkoma ich produkcji.

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja nie przepadam za tym tuszem, zwłaszcza, że ciężko jest mi posługiwać się tą szczoteczką, za to masło chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. czy ja tam widzę biedronkowy pędzel? :D bo mam identyczny z biedry i super jest:))
    żadnego z ulubieńców niestety nie miałam ale na tusz bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią wypróbowałabym ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię ten tusz , ale na zakup się raczej nie zdecyduję , brakuje mi tu efektu wow :D Szczoteczka mi się podoba , ale trzeba się sporo namachać

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger