Nowości, nowości, nowości

Ubiegły miesiąc minął bardzo szybko, zdecydowanie za szybko.
Był to dla mnie miesiąc radosny który przyniósł wiele zaskakujących i pozytywnych chwil które jeszcze długo będę miło wspominać.
Wiele radości czekało na mnie również w sieci - ku mojemu zaskoczeniu wygrałam w kilku konkursach i zakwalifikowałam się do testów produktów o którym od dawna marzyłam.
A dla dopełnienia szczęścia postanowiłam sprawić sobie małą przyjemność i wybrałam się na (małe) kosmetyczne zakupy.
To wszystko sprawiło, że pojawiło się u mnie zarówno kilka planowanych jak również niespodziewanych nowości.



Revlon Just Bitten - wygląda jak marker, a jest kosmetykiem do ust z balsamem.
Składa się z dwóch części - koloryzującego flamastra i nawilżającego balsamu.
Po raz pierwszy maluję usta produktem który do złudzenia przypomina flamaster  - raczej się nie polubimy...

L`Oreal Glam Matte - ma intensywny kolor i matowe wykończenie.
Błyszczyki Glam Matte mają intensywne kolory które dość mocno "biją" po oczach. Długo się zastanawiałam który odcień wybrać, ostatecznie zdecydowałam się na "różową żaróweczkę" Fuschia Flare.
Wiedziałam, że się polubimy i nie myliłam się - mam go od wczoraj, a już uwielbiam ! 
Obecnie błyszczyk można kupić za 20 zł - taka cena tylko w Hebe :-)

Bourjois Rouge Edition Velvet - to kolejny produkt o matowym wykończeniu.
Według producenta pomadka tuż po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po nałożeniu przemienia się w matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę.
Rouge Edition Velvet tak jak jego poprzednik również zachwyca intensywnością koloru. Wybrałam odcień Peach Club - to ciepły odcień czerwieni z kropelką pomarańczowego pigmentu.

Manhattan Soft Mat - to ostatnia matowa nowość. Bardzo zaskoczyła mnie konsystencja tej pomadki jest taka hmmm jakby sucha, ale mimo to świetnie rozprowadza się na ustach. Niestety potrafi uwidaczniać suche skórki.

Astor Soft Sensation - uwielbiam pomadki do ust w formie kredki. Gdy kosmetyk do ust posiada właściwości nawilżające to jestem pewna, że się polubimy.
Soft Sensation świetnie pielęgnuje i długotrwale koloryzuje usta. 
Wybrałam mocny róż o nr 013 Magic Magenta.

Bell Glam Wear - błyszczyk kupiłam bez zastanowienia, tak od niechcenia. Wpadł mi w oko jego kolor nr 035, tyle...
Nie spodziewałam się po nim spektakularnych efektów, a błyszczyk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - świetnie dba o usta.
Lekko koloryzuje usta i nadaje im subtelnego blasku - całość wygląda bardzo naturalnie.


Glam Wear delikatnie koloryzuje usta i nadaje im subtelnego połysku - całość wygląda bardzo naturalnie. 
Sally Hansen Miracle Cure - od dawna jestem wierna preparatom do paznokci tej firmy.
Producent wiele obiecuje:
- paznokcie mocniejsze o 50% w 3 dni
- ekskluzywna Mikro-mineralna formuła wypełnia bruzdy w paznokciach
- zapobiega i zatrzymuje złuszczanie się paznokci
- przywraca naturalne nawilżenie paznokci
- proteiny i przeciwutleniacze wnikaja w płykę paznokcia i ją wzmacniają


Sally Hansen Gem Crush - nie mogłam w drogerii oderwać oczu od tych drobinek. Mimo, że spodziewam się utrudnionego zmywania to mam cichą nadzieję, że lakier pod tym względem pozytywnie mnie zaskoczy...:-)

Salon Perfect - dostępne w Hebe lakiery tej firmy mają intensywne odcienie i zawierają połyskujące drobinki.

NYC Top Gold - jestem pewna, że bardzo się polubimy. Już sobie wyobrażam jak złote drobinki będą pięknie kontrastować z czerwienią i ciemnymi odcieniami lakierów.

Maybelline Fit Me! - od kilku tygodni poszukuję różu o brzoskwiniowej tonacji który będzie dobrze współgrał z kolorytem mojej cery. Zdecydowałam się na odcień Pink Peony 
Kosmetyk bardzo fajnie się rozprowadza i tworzy na twarzy naturalny rumieniec. Delikatnie rozświetla cerę.

Lirene Ceramidowy płyn micelarny 3 w 1 - płyn micelarny który nie dość, że oczyszcza to i nawilża skórę.
Jest to kosmetyk przeznaczony dla skóry suchej. Dzięki zawartości ceramidów i wosku z mango, znanych z właściwości nawilżających, pielęgnuje suchą cerę, działając nie tylko na objawy, ale również na przyczyny przesuszenia.
Dermika - wzięłam udział w jubileszowym konkursie z okazji 20 lecia firmy Derika Salon&Spa.
Wygrałam, a w moje ręce trafiły trzy kosmetyki pielęgnacyjne:
serum Lily-Skin - to produkt przeznaczony do wyrównania kolorytu cery, szybkiej poprawy jej wyglądu i redukcji przebarwień.
naprawczy krem Lily-Skin - poprawa elastyczność i zmniejsza widoczność porów. Krem jest stworzony do pielęgnacji cery z widocznymi oznakami upływającego czasu jak zmarszczki, rozszerzone pory i przebarwienia. Jego aktywne składniki działają podczas snu, aby przywrócić skórze młody wygląd.
krem Meritum Forte - regeneruje naskórek, ochroni przed działaniem niekorzystnych warunków zewnętrznych, a także wzmocni skórę od wewnątrz pomagając na dłużej utrzymać jej właściwy poziom nawilżenia.
Nowości od firmy Rimmel:
- podkład Lasting Finish - mam go od kilku dni i uwielbiam. Świetnie ujednolica koloryt mojej cery, eliminuje oznaki zmęczenia - sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie przez cały dzień.
Producent zapewnia, że ten wspaniały efekt jest obecny na twarzy aż przez 25 godzin.
- pojedynczy cienie do powiek Magnif’Eyes Eye Shadow - póki co nie miałam okazji sprawdzić czy faktycznie są tak świetnie napigmentowane i trwałe jak zapewnia producent, ale to się niebawem zmieni...:-)
BeautyBlender - na fanpage firmy trwa obecnie wielkie testowanie w którym udział mogą wziąć autorki blogów i kanałów na YouTube. Zgłosiłam się i...udało się ! :-)
Oral-B Professional Care 700 - wzięłam udział w akcji organizowanej przez portal uroda i zdrowie, ale widząc ilość zgłoszeń nie spodziewałam się, że moje zgłoszenie zostanie rozpatrzone pozytywnie.
Szczoteczka z łatwością usuwa wszelkie zanieczyszczenia w jamie ustnej oraz pomaga w zachowaniu świeżego oddechu.

Fuji Instax 7S - Bardzo rzadko biorę udział w konkursach, ale gdy zobaczyłam ten organizowany przez autorkę bloga Agata ma nosa postanowiłam spróbować szczęścia i wykonałam zadanie konkursowe.
Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam się w gronie 12 zwyciężczyń, mało tego wygrałam nagrodę główną którą był aparat Fuji Instax 7S.
Jest to aparat kompaktowy przeznaczony do fotografii natychmiastowej. Aparat wyposażono w obiektyw Fujinon 60 mm, a także lampę błyskową z trybem automatycznym.

46 komentarzy:

  1. też mam ten podkład z Rimmela jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - jest świetny ! Ale z tymi 25 godzinami to lekka przesada...:D

      Usuń
  2. Ja też się zgłosiłam do testowania BB i otrzymałam wersję czarną jajeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się sprawdza czarne jajeczko ? Jestem ciekawa czy różni się czymś od swojej różowej wersji...:-)

      Usuń
  3. Pomadki z Bourjois i Manhattan to moi ulubieńce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja póki co polecam Glam Matte z L`Oreala jestem zachwycona tym błyszczykiem :-)

      Usuń
  4. gratuluję zwłaszcza aparatu :) a Beautyblender i ja miałabym ochotę przetestować.
    Co do paczuszki od Rimmel to jeszcze nie użyłam. Szkoda, że ten morski cień nie jest fioletowy (bo tak było w liście napisane)...
    a czy ten podkład jest ciemny? bo ja bladzioch jestem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień podkładu jest moim zdaniem zbyt ciemny dla osób o bardzo jasnej karnacji cery. Też bym chciała cień w odcieniu fioletowym ! :-)

      Usuń
  5. super nowości:) mam BB i jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję aparatu ;) i nie tylko... ;)
    Super

    OdpowiedzUsuń
  7. Grautuluje wygranych :-). Nowości bardzo fajnie. A podkład z Rimmela tez posiadam tyle że z serii Stay Matt i wymiata seryjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam aż mazidła zaprezentujesz na ustach, bo zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. także zachwyciłam sie ostatnio błyszczykiem z Manhattanu!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile rzeczy do ust! Ja w życiu bym tyle nie wykończyła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też bym chętnie przetestowała gąbeczkę BB:) gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bell Glam Wear też mnie pozytywnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rouge Edition Velvet - uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow ile dobroci. Szczęściara z ciebie. Aparat mega :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale świetne nowości, skusiłabym się na tą szczoteczkę ;)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Loreala mam i uwielbiam, super zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ten aparat zawsze mi się marzył! szczoteczka od jakiegoś miesiąca też :D odzywkę sally hansen znam, jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z produktami do ust nieźle zaszalałaś :)
    Gratuluję wygranej aparatu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Błyszczyki Bella mnie tez na plus zaskoczyły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aparacik jest świetny:) a pomadka matowa z manhatan u mnie się kompletnie nie sprawdziła, strasznie maziała się na ustach i wygląda bardzo nieestetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. szczoteczki Braun są rewelacyjne ja je uwielbiam, mam już drugi model i jest super:) zaczęłam od Vitality a teraz mam Triumph

    OdpowiedzUsuń
  22. Lakiery świetne. Matowa pomadka Manhattan też bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę kremów Dermiki:) No i Sally Hansen Gem Crush jest boski:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale świetny aparat! :) miałam kiedyś Gem Crush (różowo-szampanowy), ale zmywanie było koszmarem, więc zmienił właścicielkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że na ustach będą królować żywe kolory :) Same dobrocie u Ciebie się pojawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mam od kilku dni podkład Rimmel i go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie, że udało Cię ze szczoteczką. Ja jakoś nie mam szczęścia. Dostałam jednie 1 plaster na pęcherze, sos do kanapek i wygrałam jedynie jedno rozdanie. Los się do mnie nie uśmiecha!:(


    p.s. zapraszam na rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. świetne nowości i jakie cudeńko wygrałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję wszystkich wspaniałych wygranych :) bardzo ciekawe nowości, piękne pomadki i ciekawa jestem płynu micelarnego.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger