The Body Shop Wild Argan Oil

W sierpniowym pudełku ShinyBox ukrył prawdziwy skarb - masełko do ciała wzbogacone o olej arganowy The Body Shop Wild Argan Oil.
Olej arganowy nie bez powodu nazywany jest "cudem z Maroka".  To bogate źródło witaminy E, która ma bardzo dobroczynny wpływ na naszą skórę - dba o właściwy poziom nawilżenia i zapobiega jej wysuszeniu. Ale to nie wszystko ! Olej aragnowy zawiera również nienasycone kwasy tłuszczowe oraz sterole dzięki którym fantastycznie odmładza, ujędrnia i regeneruje skórę.
Bardzo lubię kosmetyki firmy The Body Shop dlatego też miałam duże oczekiwania wobec masełka Wild Argan Oil.
Miałam nadzieję, że kosmetyk doskonale nawilży, delikatnie natłuści i zmiękczy naskórek, likwidując jego napięcie i szorstkość. I się zawiodłam ! 
Od kosmetyków pielęgnacyjnych oczekuję dość solidnej dawki nawilżenia - niestety kosmetyk za  słabo nawilża skórę.
Owszem, pozostawia na skórze delikatną tłustą powłoczkę która daje wrażenie ochrony i pielęgnacji - jest to baaaardzo przyjemny, ale i krótkotrwały efekt.
Wchłania się niemal błyskawicznie. Chwilę po wchłonięciu moja skóra w dalszym ciągu prosi o odrobinę nawilżenia, a ja dodatkowo odczuwam silną potrzebę ponownego posmarowania jej kosmetykiem o działaniu nawilżającym.
Kosmetyk ma gęstą, zbitą konsystencję, ale ku mojemu zdziwieniu (nie przepadam za kosmetykami o podobnej konsystencji) nie sprawia problemów podczas aplikacji.
Ogromną zaletą tego kosmetyku jest zapach. Piękny i zniewalający aromat przyjemnie otula skórę świeżą i subtelną wonią. Utrzymuje się na skórze zaskakująco długo - wyczuwam zapach jeszcze przez kilka godzin po aplikacji, co bardzo mi odpowiada.
Kosmetyk został zamknięty w estetycznym opakowaniu wykonanym z solidnego plastiku. 
Produkt nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry.  
Mimo, że bardzo podoba mi się jego zapach to brak nawilżenia kompletnie go eliminuje, dlatego też nie zdecyduję się na zakup pełnowymiarowego opakowania.

39 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy ale kuszą szkoda tylko, że w regularnej cenie są takie drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny mają mało zachęcające, to fakt, ale mimo wszystko niektóre kosmetyki z ich asortymentu są warte zakupu :-)

      Usuń
  2. Hmmm... Tego masełka jeszcze nie stosowałam, ale poprzednie, które miałam - wanilia i pierniczek, spisywały się u mnie dobrze, jeżeli chodzi o nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznałam wiele wariantów zapachowych TBS i wszystkie były okej - pierwszy raz się zawiodłam na kosmetyku tej firmy.

      Usuń
  3. Korcą mnie kosmetyki tej marki... Ale wciąż znajduję jakieś ale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam peeling z tej serii i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się przejadło to masełko ;) choć nadal delikatnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. moja ulubiona konsystencja :) taka puszysta :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Konsystencja jest bardzo zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja słyszałam, żer ta wersja z arganem nie powala:) ja aktualnie używam malinowego, zapach bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie jakoś nie urzekają kosmetyki The Body Shop

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi odpowiada ale wiadomo każdy ma inne wymagania. =)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam kosmetyków tej marki, nie mam do nich dostępu niestety..

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować chociażby dla samego zapachu...:-)

      Usuń
  13. Ciekawa jestem tego masełka, chyba się mimo wszystko skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie masełko się nie sprawdziło, ale czytałam o nim mnóstwo pozytywnych opinii...:-)

      Usuń
  14. Ja chyba równie zaryzykuję jego kupno :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. wąchałam go i nie polubiłam zapachu i mnie nie ciągnie jakoś specjalnie do niego. Wolę full mellow : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jeszcze nie miałam okazji przekonac się na własnej skórze jak działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skusiłabym się;) Na pewno pięknie pachnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko ma śliczny zapach, ale szkoda, że tak słabo nawilża...:/

      Usuń
  19. Niebawem będę miała okazję wypróbować to masełko i jestem ciekawa swoich wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  20. Obecnie używam serii migdalowej z TBS i jestem zadowolona, ale arganka testowałem i tez odniosłem wrażenie, ze słabo nawilża,

    OdpowiedzUsuń
  21. mam to masełko i przypadło mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe jak sprawdziłby się na mojej skórze, dawno nie miałam maseł z TBS, ale ten brak nawilżenia trochę martwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zamówiłam pudełko sierpniowe więc mam nadzieję, że w środku będzie to masełko a nie olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda,że mija się z przeznaczeniem :(

    OdpowiedzUsuń
  25. O mamo, co to za masło, które nie nawilża?

    OdpowiedzUsuń
  26. olej arganowy to mój nr 1 wśród olejków w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że kosmetyk się u Ciebie nie sprawdził. Wąchałam go wczoraj :) Zapach faktycznie powala - będzie idealny na jesień! Skuszę się i wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger