Sunkissed Shimmer

Bronzer jest kosmetykiem niezastąpionym gdy chcemy wymodelować twarz - jedno muśnięcie pędzla potrafi ją wyszczuplić i uwydatnić poszczególne elementy twarzy.
Sprawia, że twarz wygląda na wypoczętą, zdrową i świeżą.
Od zawsze miałam duży problem z wyborem odpowiedniego odcienia ponieważ większość  produktów wydawała mi się za ciemna lub zbyt pomarańczowa. Bronzer idealny powinien być maksymalnie 3 tony ciemniejszy od odcienia mojej cery. 

Kilka tygodni temu w mojej kosmetyczce pojawiła się nowość - bronzer mineralny firmy Earthnicity Minerals.   To mój pierwszy bronzer w formie sypkiej.
Kosmetyk bardzo dobrze "wtapia" się we włosie pędzla i bez problemu nakłada się na skórę. Nie tworzy plam.
Na twarzy staje się nieco bardziej kremowy co bardzo ułatwia ich aplikację.
Na stronie producenta możemy znaleźć krótką informację o poszczególnych odcieniach - muszę przyznać, że było to dla mnie bardzo pomocne przy wyborze odpowiedniego koloru.
Firma oferuje nam trzy odcienie:
Zdecydowałam się na Sunkissed Shimmer -  jest odpowiedni dla osób o karnacji od bladej do średnio jasnej. Sprawia, że skóra staje się rozświetlona i wygląda jak muśnięta słońcem.
Moje pierwsze spotkanie z tym odcieniem nie należało do najbardziej danych - przestraszył mnie jego złoty, nieco miedziany kolor. Obawiałam się, że będzie on dla mnie zbyt błyszczący i za ciemny.
Na szczęście tak niebezpiecznie wygląda jedynie w opakowaniu - na twarzy staje się nieco subtelniejszy. Jest baaardzo dobrze napigmentowany dlatego obchodzę się z nim z dużą ostrożnością - nakładam bardzo małą, wręcz mikroskopijną ilość.
Świetnie konturuje mi się nim twarz. Nakładam go również na ciało - z jego pomocą łatwo i szybko można uzyskać efekt lekkiej opalenizny. Sprawdza się idealnie, daje prześliczny efekt mieniącej się poświaty.
Jest bardzo trwały - odcień utrzymuje się od rana do wieczora i jestem pewna, że gdyby nie płyn do demakijażu to byłby obecny na twarzy następnego dnia...:-)
Bronzer został zamknięty w 30 ml słoiczku który zawiera 4, 5 g produktu. Jest baaaardzo wydajny.
Kosmetyki mineralne Earthnicity Minerals nie zawierają  talku, substancji zapachowych, parabenów, olei mineralnych, silikonów, konserwantów, alkoholu, emulgatorów, sztucznych barwników oraz tlenochlorku bizmutu. Dzięki czemu są bezpieczne nawet dla osób posiadających bardzo wrażliwą skórę.

33 komentarze:

  1. piękny odcień :) nie miałam jeszcze mineralnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień jest okej, ale początkowo miałam o nim nieco odmienne zdanie...:-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kolor piękny, fakt :-) Zaskoczyła jego pigmentacja i trwałość

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ma dość wyrazisty odcień i jest świetnie napigmentowany :-)

      Usuń
  4. Jak będę kupowała podkład to na pewno bronzer dorzuce : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Początkowo mnie również ten połysk nieco odstraszył...:-)

      Usuń
  6. O tak. Dobra nazwa. piękny pocałunek słońca na skórze

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kosmetyki Earthnicity. Są na prawdę bardzo dobre. Nie mam bronzera, ale posiadam korektor i róż w kolorze Sorbet, który przypomina cegłę. Na twarzy jednak wygląda bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja właśnie zaczynam przygodę z konturowaniem twarzy i wybór padł na paletkę do konturowania ze Sleek i powiem szczerze,że jak dla mnie kolor (wybrałam light ) jest odpowiedni,pokusiłabym się o stwierdzenie,że jest idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda pięknie :)
    Dla mnie byłby za jasny jako bronzer ale moze jako roz albo rozswietlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie się podoba takie wykończenie. Z chęcią przetestowałabym najciemniejszą wersję, piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie się prezentuję :D Kusi mnie przez swoją trwałość.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podejrzewałam, że będzie wydajny:) ale widzę, że te kolory są w ciepłej tonacji - wolę chłodne brązy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie nie używam bronzerów, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze okazji stosować kosmetyków mineralnych, ale nie powiem- kuszą

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię takie błyskotki na twarzy,wiadomo w umiarze,ale ciekawy jest:)

    OdpowiedzUsuń
  16. mineralny bronzer mialam ale z annabelle i sobie chwaliłam:) teraz mam przyjemność używać tego z la rosa, również z drobinkami <3 polecam

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzis zamowiłam swój pierwszy podkład mineralny ;) Z tego rodzaju kosmetyków miałam dotychczas tylko róż :) Bronzer wygląda na prawdę ślicznie, więc może kiedyś go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie przymierzam się do zakupu bronzera i ta recenzja była mi bardzo pomocna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie wygląda na mocno miedziany i błyszczący, a na skórze traci swoją intensywność i wygląda świetnie. Ciekawe jakby wyglądał ten ostatni, najciemniejszy, kolorek...

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny odcień ;) Ja chyba bałabym się sypkiego bronzera, a może to kwestia przyzwyczajenia ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger