SIERPNIOWA WISHLISTA


1. ORGANIQUE SUGAR WHIP PEELING
Urzekający kolor produktu, piękne opakowanie, lekka konsystencja, śliczny zapach, wielofunkcyjność - takie opinie krążą o tym kosmetyku na blogach. Postanowiłam przekonać się o tym na własnej skórze...:-)
Kosmetyki z tej serii łączą w sobie lekką puszystą formułę myjącą z właściwościami złuszczającymi. Zawarty w nich cukier delikatnie oczyszcza, peelinguje i wygładza, a gliceryna roślinna zmiękcza i nawilża skórę.
2. NYX SOFT MATTE LIP CREAM
Uwielbiam produkty które tworzą na ustach aksamitne, matowe wykończenie, a taki właśnie efekt według producenta pozostawia na ustach pomadka Nyx Soft Matte Lip Cream.
Początkowo planowałam zakup błyszczyka L'oreala Glam Matte, ale...doszłam do wniosku, że znacznie bardziej podoba mi się subtelny mat pomadki Nyx.
3. ZOEVA CLASSIC EYE SET - ZESTAW 6 PĘDZLI
Pędzle firmy Zoeva marzą mi się od kilku lat. Jeszcze do niedawna ich zakup w PL graniczył z cudem. Bardzo się cieszę, że w końcu pojawiły się w sprzedaży i u nas...
Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się spełnić jedno z kosmetycznych marzeń i w moje ręce trafi zestaw Classic Eye Set.
W  jego skład wchodzi 6 pędzli do makijażu oczu:
- Luxe Soft Definer 227
- Petit Crease 231
- Luxe Smoky Shader 234
- Fine Liner 315
- Wing Liner 317
- Brow Line 322
 4. ZIAJA LIŚCIE MANUKA - ŻEL MYJĄCY NORMALIZUJĄCY
Bardzo lubię kosmetyki firmy Ziaja. Bardzo ciekawią mnie produkty wchodzące w skład serii "liście manuka". Czytając ich opis producenta mam wrażenie, że są to produkty stworzone specjalnie dla mnie...:-)
Żel myjący normalizujący ciekawi mnie najbardziej dlatego właśnie od niego planuje rozpocząć poznawanie kosmetyków z tej serii.
5. MAKEUP REVOLUTION BLUSHING HEARTS
Chociaż produkty firmy Makeup Revolution poznałam całkiem niedawno to w szybkim czasie bardzo polubiłam kosmetyki tej marki. 
Zakup każdego kolejnego produktu tej firmy sprawia mi ogromną radość.
W swoich kosmetycznych zbiorach mam paletkę Iconic3, Acid Brights i szminkę do ust w odcieniu Sweethearts - wszystkie te produkty uwielbiam i chcę więcej dlatego do tej kolekcji niebawem dołączy wypiekany róż Blushing Hearts.
6. DR IRENA ERIS PROVOKE PODKŁAD MATUJĄCY
Od wielu miesięcy poszukuje podkładu który ładnie zmatowi moją cer. Niestety wszystkie kupione przez mnie podkłady matujące mają jedną wspólną wadę - wysuszają i podkreślają suche skórki.
Mimo wszystko mam nadzieję, że podkład Provoke oszczędzi mi tych "efektów"...
Według opisu producenta "idealnie stapia się cerą nadając skórze nieskazitelny wygląd.
Efekt matowienia i krycia jest naturalny i utrzymuje się przez cały dzień"
7. FAKE BAKE FLAWLESS - PŁYN OPALAJĄCY
Mimo, że wakacje powoli dobiegają końca to ja w dalszym ciągu kupuje preparaty które pomogą mi uzyskać efekt pięknej, słonecznej opalenizny.
Ostatnio sporo przeczytałam o produktach firmy Fake Bake i co najważniejsze były to głównie pozytywne opinie dlatego i ja postanowiłam poznać to cudo...
8. SLEEK MAKEUP LAGOON - PALETA CIENI DO POWIEK
Jeszcze do niedawna moja kolorystyka cieni była bardzo uboga - dominowały tu głównie brązy, beże i szarości.
Ostatnio coraz śmielej eksperymentuje z kolorami na powiekach. W ostatnim czasie kupiłam kilka naprawdę bardzo szalonych kolorków (np: Makeup Revolution Acid Brights) i planuje zakup kolejnych... Lubię dodawać spokojnym neutralnym kolorkom odrobinę szaleństwa :-)
Kilka dni temu wpadła w oko paletka Sleeka "Lagoon" pochodząca z zeszłorocznej kolekcji Aqua Collection. 

53 komentarze:

  1. widać wpływ innych blogów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nic złego, że chcę poznać produkty które sprawdziły się u innych osób...? :-)

      Usuń
    2. to nie chodzi, czy złe, czy dobre, to takie wspólne nakręcanie się, skoro ona ma, to ja też:)

      Usuń
    3. Na powyższej liście znalazły się produkty które kupiłabym bez względu czy na którymś z blogów pojawiła się ich pozytywna recenzja czy też nie...
      A gdybym faktycznie była podatna na "nakręcanie się" to ta lista miała by nie 8, a jakieś 100 punktów

      Usuń
    4. Nawet jeśli to wspólne nakręcanie się to...to co z tego? Mnie kiedyś nieco przerażał/zastanawiała ilość kosmetyków pokazywanych na blogach ale potem doszłam do wniosku, że jeśli ktoś jest szczęśliwy ze swoją ponadprzeciętną kolekcją kosmetyków to właściwie mnie tam rybka. O ile bloggerki się nie zapożyczają, nie toną w długach i nie kradną to ja nie widzę nic złego w posiadaniu ochnastego lakieru do paznokci i fefnastego żelu pod prysznic. Przynajmniej jest o czym czytać :)

      Usuń
  2. Blushing Hearts od MR też mi się marzy, no i paletka Sleeka, ale akurat poluję na Rio Rio, którego niestety nie ma w Polsce...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj paletka Rio Rio i mi się marzyła, ale jej "dostępność" sprawiła, że zrezygnowałam z dalszych poszukiwań...:/

      Usuń
  3. Ta pianka z organizuje jest bardzo fajna :) i pod względem działania i zapachu bardzo mi odpowiada ;) a na matową pomadkę nyx sama mam ochotę od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Pianka z Organique oczywiście, na siłę postanowiono mnie poprawić ;)

      Usuń
    2. Lubię kosmetyki tej firmy, a każda ich nowość niesamowicie mnie ciekawi.
      Podejrzewam jednak, że wydajność nie jest jej mocną stroną...:-)

      Usuń
  4. Ziaję polecam! Używam jej od kilku dni i jestem z niej zadowolona!
    A na piankę peeling z Organique sama też choruję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio te pianki Organique mnie prześladują. Gdzie nie spojrzę tam recenzja lub konkurs z z nimi w roli głównej...:-)

      Usuń
  5. pianki i peeling ORGANIQUE też są na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam ochotę na ten wypiekany róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 funtów i jest twój

      Usuń
    2. Ciekawi mnie jak z pigmentacją i trwałością tego różu...

      Usuń
    3. powiem tak ogólnie revolution mnie nie zachwyca, ale kto co lubi, wiem, że są fanki, szczerze to wolałabym kupić to :
      http://www.physiciansformula.com/en-us/productdetail/face/blush/07322.html
      albo coś innego z tej firmy niż revolution

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Początkowo planowałam zakup pędzli Hakuro, ale jakoś Zoeva bardziej mnie przekonuje..:-)

      Usuń
  8. Na pędzle też mam chrapkę :) A róż wygląda prześlicznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już samo opakowanie przekonuje mnie do zakupu różu blushing hearts, ale ukryty w nim kosmetyk wygląda równie uroczo...:-)

      Usuń
  9. Róż i paletka wpadły mi w oko:) Ziaję mam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. seria Ziaji też mnie ciekawi :) a produkty Organique lubię, więc peeling jak najbardziej kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmę Organique polubiłam właśnie za ich świetne peelingi do ciała, a ten ciekawi mnie szczególnie ponieważ nie miałam jeszcze produktu złuszczającego w formie..pianki :-)

      Usuń
  11. Organique bardzo lubię, mają świetne produkty, a nową serię z Ziaji również chce mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadki z Nyxa polecam gorąco ; )
    są świetne, sama mam czerwoną i to moja ulubiona czerwona szminka, a mam ich wiele ; d

    OdpowiedzUsuń
  13. ORGANIQUE SUGAR WHIP PEELING - piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też planuję wypróbować 'zieloną' Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię takich list bo mój portfel szaleje

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba jak wiekszośc osób bardzo jestem ciekawa pianki z Organique. Mnie takie listy się podobają, bo przy okazji mogę poznać coś ciekawego :) Na Ziaję też się czaję.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja włąsnie oczekuje na przesyłke z MR i zamówiłam własnie ten róż! i jeszcze paletke z cieniami tą w krztałcie czekolady! a ciekawi mnie ten podkład matujący ile on kosztuje??? seria z lisci manuka ! też sie na nią skusiłam ale mam tylko tonik i pastę do mycia twarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład matujący Provoke kosztuje ok 80 zł

      Usuń
    2. dołożyć 100 i mamy coś lepszego

      Usuń
  18. NYX soft matte też mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. 1, 4 i 5 też chcę :) Czekam aż się serduszka pojawią gdzieś w sprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Również mam chęć na NYC Soft Matte Lip Cream. Najbardziej podoba mi się odcień Tokyo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny ten wypiekany róż :) I marzy mi się przyjaźń z marką ZOEVA :)

    OdpowiedzUsuń
  22. oboże ten róż z mr JEST CUDOWNY! TEŻ GO CHCĘ!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam żadnego ale mam nadzieję że uda ci się zrealizować marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam żadnego z tych produktów ;) ale wyglądają bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też myślę teraz nad jakąś paletą bogatszą kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fake Bake i pędzle też mi się marzą :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Baaardzo mi się te serduszko podoba. Zoeva też na mojej zachciankowej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Również uwielbiam Ziaje :) Liście manuka... ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam Ziaję, Fake Bake i Dr Irenę Eris - stanowczo musisz je spróbować! Uważam, że wszystkie trzy są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam 4:) ale jakoś nie zrobił na mnie wrażenia:) Żel jak żel:) ale lepszy niż biedronkowe bebeauty które na pewno już nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. To samo myślę czytając o produktach Ziaji z tej serii :] Róż i mnie zaciekawił - jest uroczy ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Paleta super. Organique bardzo mnie kusi. Z Ziaji kupiłam pastę i krem na noc. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Róż w seduszkowym opakowaniu skradł mi moje mysie serce! :) Paletka Sleek również, ale nie budzi we mnie aż tak wielkich emocji jak to piękne serce.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger