Puder brązujący Essence Beach Cruisers

Puder brązujący to jeden z kosmetyków, których nie może zabraknąć w letniej kosmetyczce.Tylko on potrafi w krótkim czasie wyczarować makijaż muśnięty promieniami słonecznymi.
Tego lata kupiłam trzy pudry brązujące, a wśród nich znalazł się Beach Cruisers pochodzący z limitowanej kolekcji Essence.
Jestem wielką miłośniczką kokosowych zapachów więc gdy otworzyłam klapkę pudru Essence oniemiałam - kosmetyk pachnie słodko, egzotycznie i zniewalająco. Zapach orzecha kokosowego bardzo umila stosowanie tego kosmetyku.
Wygląd pudru również zachwyca - składa się on z dwóch odcieni:  jasnego kremowego beżu i ciemniejszego złotego shimmera.
W opakowaniu kolory tworzą ładny obrazek - widzimy palmę która skupia na sobie całą uwagę.
Puder nie należy do kosmetyków bardzo dobrze napigmentowanych co uważam, za jego zaletę ponieważ trochę boję się produktów brązujących o nasyconym, intensywnym odcieniu.
Jest lekko pomarańczowy, ale jest to kolor tak delikatny, że trzeba się mocno postarać aby przesadzić z jego nadmiarem.
Daje bardzo naturalny, ale widoczny efekt. Sprawia, że skóra wygląda zdrowo i promiennie.
Jest to puder brązujący "bezpieczny" nawet dla osób posiadających jasną karnację cery.
Po paru godzinach zaczyna znikać z twarzy więc wymaga poprawek w ciągu dnia.
Puder został zamknięty w plastikowym opakowaniu i ma przezroczystą klapkę.
Za każdym razem gdy otwieram kosmetyk mam obawę, że odchylam ją ostatni raz - strasznie lata dlatego jestem pewna, że niebawem kosmetyk "podzieli się" na dwie części.
Nie podoba mi się również całokształt opakowania - plastik strasznie się rysuje.
Być może za dużo wymagam, ale lubię gdy mimo upływającego czasu opakowania kosmetyków zachowują swoją pierwotną formę.
Cóż...nie jest to puder idealny - ma swoje wady i zalety...

41 komentarzy:

  1. bronzer wymagający poprawek? mówię nie :D
    a szkoda, bo kolor fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słaba pigmentacja to zazwyczaj i szybkie znikanie, ale mnie to nie odstrasza - zapach równoważy wszystkie wady tego kosmetyku :D

      Usuń
    2. no chyba, że tak :))
      ja za pachnącymi kosmetykami tego typu nie przepadam :)

      Usuń
    3. A ja nigdy nie miałam pudru zapachowego i zazwyczaj wręcz unikam takich "efektów" ponieważ moja cera buntuje się przed substancjami zapachowymi. W tym przypadku puder nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry - pewnie dlatego jestem nim tak zachwycona...:-)

      Usuń
  2. staram się nie poprawiać makijażu w ciągu dnia, dlatego stawiam na bardziej wytrzymałe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, wielogodzinnej trwałości po tym kosmetyku, ale muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona jego kolorem.

      Usuń
  3. no fakt, to wymaganie poprawek nie zachęca do kupna. mnie w sumie kolor też nie za bardzo odpowiada, więc z pewnością nie kupię, choć Essence bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałość nie jest mocną stroną pudrów Essence (przynajmniej w moim przypadku) ale odcień Beach Cruisers mi odpowiada :-)

      Usuń
  4. U mnie ten kolor trzyma się cały dzień ale mam też skórę suchą jak pieprz i na niej wszystko trzyma się ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku większość produktów do makijażu tej firmy bardzo szybko znika, a szkoda...:/

      Usuń
  5. Nie lubię zapachu kokosa :D Chociaż i tak nie wiele brakowało a bym go kupiła przez tę uroczą palemkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ta urocza palemka wręcz zmusiła do zakupu :D

      Usuń
  6. Kokos, dodatkowe poprawki - stanowczo mówię nie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Buon inizio settimana cara!
    Bello sempre bello!
    Se vuoi passa anche da me, nuovo look: http://theroaronthecatwalk94.blogspot.it/2014/08/mountain-trip-ieri-ho-impegnato-la-mia.html#more fammi sapere cosa ne pensi! E se ti va segui il mio blog!
    FB: https://www.facebook.com/pages/Catwalks-Roar/664630293606092?ref=hl
    INSTARAM: http://instagram.com/micuccidebora
    Ti aspetto, baci :*

    Good week dear!
    Nice always nice!
    If you want to go even to me, new look: http://theroaronthecatwalk94.blogspot.it/2014/08/mountain-trip-yesterday-I-engaged-the-mia.html#more let me know what you think! And if you should follow my blog!
    FB: https://www.facebook.com/pages/Catwalks-Roar/664630293606092?ref=hl
    INSTARAM: http://instagram.com/micuccidebora
    I'll wait, kisses: *

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie wygląda ;) Ja mam swoje ulubione kulki z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za bronzerami, bo mam bardzo jasną karnację i zwyczajnie mi nie pasują:):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem jak pachnie ten puder ale chyba już się nie przekonam bo chyba już ich nie ma w sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda ładnie, ale chyba tylko na lato- na zimę byłby dla mnie zbyt pomarańczowy ;) Czego się spodziewać po letniej limitce! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jakoś nie lubię bronzeròw ;) ale lubię róże zwłaszcza z essence . Kusi mnie jednak ten kokosowy zapach . ; P
    moje-poczytajki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam go ostatnio ale jednak nie kupiłam. Kurcze chyba sie po niego wrócę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. moje wieczko już zyje swoim życiem , odłamało się i teraz.. zakręcam go gumką do włosow:) heheh

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za bronzerami, świecę się po nich :( Ciekawe jakby z tym było :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja właśnie wczoraj zamówiłam swoj pierwszy bronzer ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że znika z buzi, a tak wspaniale wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś nigdy nie byłam przekonana do pudrów brązujących głównie ze względu na moją tłustą cerę. A jeśli ten dodatkowo szybo znika z twarzy, to pewnie dalej nie będę ich używać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolor nie dla mnie, ale tłoczenie ma bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W opakowaniu wygląda uroczo, ale skoro się nie trzyma za długo, to mnie nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że znika. Tłoczenie jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mojej cery za bardzo pomarańczowy :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam żadnego bronzera i na ten raczej się nigdy nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  24. A miałam się skusić:) Podejrzewałam, że nie jest mocno napigmentowany, a ja też nie lubię mocnych bronzerów. Szkoda tylko, że schodzi ze skóry.....:/

    OdpowiedzUsuń
  25. Podoba mi się to jak wygląda w opakowaniu - ta palemka wygląda super ;-D

    OdpowiedzUsuń
  26. na Twojej łapce to on mega pomarańczowy wychodzi : c

    OdpowiedzUsuń
  27. A mi się spodobał, może dlatego że mam słabość do róży, bronzerów i pudrów :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudownie że ma taki zapach, szkoda jednak że to edycja limitowana, wygląda bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolor jest chyba nazbyt dla mnie pomarańczowy...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger