ScandalEyes !

Dziś zapraszam Was na recenzję mojego tuszowego ulubieńca który świetnie pogrubia, podkręca i unosi rzęsy, a jego extra-czarna formuła sprawia, że spojrzenie jest znacznie bardziej wyraziste.




Tusz Rimmela Scandaleyes Rockin Curves posiada bardzo wygodną szczoteczkę wywiniętą w łuk dzięki czemu bez problemu możemy dotrzeć nawet do najbardziej krótkich włosków. 
Bardzo ładnie tuszuje rzęsy, a to za sprawą fantastycznej szczoteczki która idealnie je pogrubia, wydłuża i zalotnie podkręca tworząc bardzo ładny i naturalny efekt.  
Idealnie rozczesuje rzęsy i ich nie skleja.
Jednokrotne tuszowanie tworzy bardzo naturalny makijaż, natomiast kilka warstw potrafi wyczarować bardzo wyraziste spojrzenie. Szybko wysycha na rzęsach.
Ma bardzo intensywny, elegancki odcień czerni. 
Nie sprawia żadnych problemów podczas demakijażu.
Ma świetną nie za rzadka ani nie za gęstą konsystencję.
Nie obsypuje się ani nie rozmazuje dzięki czemu makijaż doskonale prezentuje się przez cały dzień. 




Nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia - uwielbiam ten tusz. 
Jest to jeden z lepszych tuszy Rimmela jaki miałam okazje używać !

33 komentarze:

  1. Używam tego tuszu obecnie i jestem z niego bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda na twoich rzęsach :) Ale na nich to pewnie wszystko dobrze wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczoteczka oryginalna, efekt jaki daje mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie rimmel ostatnio zawodzi jezeli chodzi o maskary :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy go nie miałam ale efekt bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt na rzęsach mi się podoba, muszę kiedyś wypróbować ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne rzęsiska:) nie byłam przekonana do takiej wygiętej szczoteczki, ale aktualnie używam identycznej z Maybelline i bardzo fajnie się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajny efekt, muszę koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt bardzo ładny, ja jednak nie przepadam za mascarami z rimmela.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się czy go sobie nie kupić właśnie ;D

    http://inspire-someone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Przymierzałam się do tej szczoteczki, ale ostatecznie wybrałam co innego. Bałam się nowych doświadczeń :D Ale teraz widzę, że trzeba było zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zdziwiona;O słyszałam o nim same złe opinie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam zawsze z tuszami tej firmy miałam nieciekawe doświadczenia. Ale tu jak widzę efekt cudny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka szalona szczoteczka ! Nie wiem czy umiałabym się nią posługiwać ;D hehe

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze a ja pare dni temu szukalam jakiejs bdb maskary :)
    na szczescie trafiam tez na swietna moim zdaniem z rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam kiedyś tusz rimmela z tej seri scandalays tylko pomarańczowy i w sumie był ok :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie lubię tuszy Rimmela :( .

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygralam go ostatnio i czeka jak na razie w kolejce, ale nie moge sie go juz doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  19. O a u mnie ten tusz czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się kształt szczotki, choć wolę silikonowe, efekt na rzęsach jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie wygląda na rzęskach ;) Nie miałam go nigdy

    OdpowiedzUsuń
  22. To chyba jedna z nielicznych dobrych opinii o tym tuszu. Wiedziałam, że mimo "zwariowanej" szczoteczki, może się do czegoś nadawać. Macałam tester i wydał mi się zupełnie okej, teraz nawet to widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie wygląda na rzęsach :) Miałam kiedyś czarny z pomarańczową zakrętką z tej serii i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam dużo o nim, ale nigdy nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bałabym się tej wygiętej szczoteczki...

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak się właśnie zastanawiałam jak ta szczoteczka by się u mnie spisała, bo zwykle wszelkie zakupy mascar z udziwnieniami kończyły się średnio. W tej jednak widzę potencjał (;P) jeśli chodzi o mój kształt oka więc myślę, że wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja z tuszami Rimmel jestem pokłócona ;) Co do tej wersji, szczoteczka odrobine mnie przeraża, ale efekt na rzęsach jest fajny ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger