10 NAJbardziej nielubianych kosmetyków


#1 Baza pod makijaż
"Mniej znaczy więcej" to motto jest bardzo lubiane przez moją twarz która nie toleruje zbyt dużej ilości kosmetyków...
Mimo to wielokrotnie próbowałam przekonać się do baz pod makijaż, ale wszystkie miały te same wady:
- obciążały moją skórę
- przez silikony w składzie zapychały cerę
- dzięki nim podkład znacznie szybciej znikał z twarzy

#2 Farba do włosów
Lubię farbować włosy i eksperymentować z kolorem, ale za każdym razem gdy mam samodzielnie nałożyć produkt na włosy ogarnia mnie mała panika. Dlaczego ?
Cóż...włosy zaczęłam farbować w wieku w którym większość moich ówczesnych rówieśnic nie wiedziało jak ją właściwie nakładać.
Od tego momentu minęło jakieś 8 lat, a ja nadal mam ten sam problem - nigdy nie wiem na jaki kolor tym razem zafarbują się moje włosy.
Kilkukrotnie zdarzyło mi się kupić farbę w jasnym odcieniu blondu dzięki której moje włosy stawały się o 3 tony...ciemniejsze. Z kolei jeśli planowałam nieco przyciemnić ich kolor na mojej głowie pojawił się platynowy blond.

#3 Bezbarwny lakier do paznokci 
Bardzo lubię gdy moje paznokcie się błyszczą, a kolor utrzymuje się przez długi (chociaż 5 dniowy) czas. W tym celu często maluje paznokcie lakierem utwardzającym który świetnie się sprawdza jako baza pod lakier kolorowy lub jako nawierzchniowa warstwa utwardzająca.
Ale nie lubię "zwyklaczków" czyli przezroczystych lakierów do paznokci które zazwyczaj tylko nabłyszczają paznokcie i nic więcej. Dodatkowo dzięki nim lakier kolorowy zaczyna znacznie szybciej odpryskiwać. 

#4 Tusz powodujący wzrost rzęs   
"A świstak siedzi i zawija sreberka" tak samo jak tusz wpływa na wzrost rzęs...

#5 Balsam pod prysznic
Legenda głosi, że po po umyciu ciała należy nałożyć go na mokrą skórę i spłukać nadmiar.
Zastosowałam się do tego zaleceń producenta. I co ? I nic !
Zero jakiegokolwiek nawilżenia ! Zero, zero, zero !
Wypróbowałam trzy takie wynalazki (każdy z innej firmy) i żaden z nich nawet w małym stopniu nie spełnił obietnic producenta. 

#6 Szampon z odżywką
Poplątane, matowe, nieprzyjemne w dotyku - takie efekty zostawiają na moich włosach szampony z dodatkiem odżywki.

#7 Błyszczyk z drobinkami
Nie lubię gdy moje usta zbyt mocno się błyszczą i nie toleruję migoczących się drobinek.

#8 Pianka do włosów
Moje włosy nie lubią się z piankami stylizacyjnymi.
Za każdym razem gdy nałożę na nie ten produkt stają się posklejane i matowe. Upływający czas również nie jest jej sprzymierzeńcem - włosy stają się oklapnięte. 

#9 Sól do kąpieli
Co właściwe robi sól do kąpieli ? Raz - barwi wodę, dwa - ładnie pachnie, trzy - kolorowe kamyczki uroczo wyglądają. I....? To wszystko !

#10 Krem do twarzy matujący
Lubię gdy krem matuje moją cerę, ale byłoby świetnie gdyby jeszcze chociaż w niewielkim stopniu ją nawilżył. Wymagam zbyt wiele ? Być może tak ponieważ większość kremów o działaniu matującym bardzo wysuszyło skórę mojej twarzy przez co uzyskałam efekt przeciwny od zamierzonego...

60 komentarzy:

  1. Szamponów z odżywką też nie znoszę. Powodują u mnie przyklap i siano na długości. Błyszczyki z drobinkami to też mój wróg.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też nie lubię farb, bo pozbawiła mnie włosów "kochana Palette" :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak słynne palettki...czytałam dużo na temat tych farb...

      Usuń
    2. ahh..palette jak nie miałam niebieskich włosów po szamponetkach, to miałam wypadające, ciągnące się włosy po farbach

      Usuń
    3. oj tak paletki zwlaszcza te najjaśniejsze blondy... zawsze wychodzą mi fioletowe ;p

      Usuń
  3. mam takie samo odczucie do balsamów pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo poniosła wyobraźnia tego kto nazwał ten wynalazek balsamem

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. U mnie niestety kompletnie się nie sprawdziły...:/

      Usuń
  5. Szampon z odzywka <3 to szampony i odżywki nic nie robiące <3 No i baz pod makijaż i blyszczykow z brokatem tez nie lubie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może zabrzmi to conajmniej dziwnie, ale ja po soli do kąpieli miałam skore gladsza niż po specjalistycznych emolientach :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie zgodzę się z wieloma punktami. Nigdy nie używałam bazy pod makijaż (według mnie jest zbędna, choć mam cerę tłustą), balsam pod prysznic to dla mnie jakiś żart, a błyszczyk z drobinkami - istna porażka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Baza pod makijaż to dobra sprawa :) Używam tylko na wielkie wyjścia. Moja ulubiona to Jane Iredale

    OdpowiedzUsuń
  9. Totalnie zgadzam się z numerem 1. Wszystkie bazy, jeśli jakieś miałam, powodowały katastrofę na mojej buzi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właściwie to w 100% się z Tobą zgadzam :) Chociaż soli do kąpieli lubię użyć od czasu do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam balsamy pod prysznic, ale ja zmodyfikowałam ich użytkowanie, po wmasowaniu w wilgotną skórę nie spłukuje ich już, tylko delikatnie wycieram ręcznikiem;D
    Z farbowanie w domu u mnie jest raz lepiej raz gorzej, ostatnio kilka razy wybrałam wizyte u fryzjera

    OdpowiedzUsuń
  12. Farbowanie w domu to rosyjska ruletka :) U mnie najczęściej wychodzą żółte odrosty co mnie strasznie wkurza. A moja mama jak raz pofarbowała się na jasny brąz to ku jej rozpaczy wyglądała jakby miała kruczoczarne włosy. Ale i tak dzielnie próbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ogarniam tych balsamów pod prysznic i chyba to się nie zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ;) szamponów z odzywką i balsamów pod prysznic również nie lubię

    a co do soli, no cóż - od tego właśnie jest - by nam pachniało podczas kąpieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale ja oczekuje od kosmetyków czegoś więcej...sam zapach mi nie wystarcza...:-) Podobno istnieje sól która dodatkowo wygładza i ujędrnia skórę...:-)

      Usuń
  15. pkt 10 powinnaś spróbować kremu przeznaczonego dla tłustej cery, o konsystencji zelowej, lub lekkiej emulsyjnej, beztłuszczowego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie lubię lakieru bezbarwnego i szamponu z odżywką :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Baze pod makijaż lubię, ale musi być dobra :) Szampon z odżywką .. a feee :) Od bardzo dawna używam w większości produktów z hurtowni fryzjerskich :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja lubię baze pod makijaż (przynajmniej 1) bo twarz jest po niej aksamitnie gładka i makijaż dłużej się po nim utrzymuje.
    Balsamy pod prysznic też lubię (używałam dopiero 1 firmy) i się u mnie sprawdziły.
    A z farbami do włosów nie mam problemu. Wybieram przeważnie firmy którym ufam i raczej zawsze jestem z efektu zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam to samo z farbą do włosów :) Miałam 16.5 roku, jak zaczęłam farbować, jako 1 z pierwszych, miałam już chyba wszystkie kolory świata, i teraz wychodzą mi inne kolory niż na opakowaniu, nie wiem zawsze co będę mieć na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Balsamów pod prysznic to i ja bardzo nie lubię, dziwny to wynalazek ;/
    Z kolegi bazy pod makijaż uwielbiam ☻

    OdpowiedzUsuń
  21. Bazy pod makijaż też nie lubię, kiedyś używałam jednej a potem męczyłam się z wysypem :/

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja lubię balsam pod prysznic w formie musu z Dove ... próbowałaś ? Wg mnie jest genialny! :))

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie samodzielne farbowanie nigdy się nie sprawdzało :) I również nie lubię brokatu w błyszczykach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z kosmetyków które wymieniłaś używam tylko farby do włosów i pianki (od niedawna, bo mnie fryzjer źle ściął i muszę sobie jakoś radzić:) Reszta nie gości w moim domu. Najbardziej nie lubię kosmetyków ileśtam w jednym... odzywka+szampon, baza+korektor+podkład...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli chodzi o farby do włosów , to używam :) Nigdy nie byłam u fryzjera na farbowaniu i zawsze wychodzi spoko ;)
    Za to balsamu pod prysznic nie mam i nie mam zamiaru kupować . Zastanawia mnie , jak taki kosmetyk może nawilżyć , skoro go za chwilę spłukujemy :P Wole tradycyjne rytuały po kąpieli :P Uwielbiam się balsamować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Co do baz to w życiu trafiłam na taką, która jest świetna i doskonale wygładza skórę i nie skraca żywotności podkładu na twarzy. To Dermika ze styczniowego shinyboxa. Pozostałe bazy faktycznie są dla mnie zbędne, ale ta fajnie rozświetla i wygładza ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. haha świstak zawija i nabija nas w balona ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam sie z wszystkim oprócz 2 i 10... ale na dobra farbę trzeba trafić... a dobry krem.matujacy tez ciężko znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
  29. co do szamponów z odżywką mam to samo ... :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zamiast bazy używam mgiełki utrwalającej, farb do włosów nie stosuję,a jak chcę nawilżyć ciało już pod prysznicem to przy peelingu (do rozdrobnionej soli morskiej dodaję masła shea i ulubionego olejku eterycznego) - po wytarciu ręcznikiem skóra jest miękka i nawilżona, dokładnie tak, jakbym dopiero co się wymaziała balsamem:)

    OdpowiedzUsuń
  31. również nie lubię bazy pod makijaż i szamponów z odżywką ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. 4, 5 ,6 ,8 - podpisuję się obiema rękami :) i nogami i wszystkim :D całą sobą.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgadzam się z Tobą, szczególnie w przypadku szampon z odżywką i balsamu pod prysznic. To rzeczywiście wyjątkowo nieudane wynalazki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Farby i szampon z odżywką zdecydowanie nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie też niestety kremy matujące i wszystkie inne kosmetyki matujące wysuszają cerę , a bazy zapychają:(

    OdpowiedzUsuń
  36. Zgadzam się prawie ze wszystkim xd.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja nie farbuję włosów :). A baz pod makijaż nigdy jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zgadzam się z większością :-)
    Moja twarz także nie lubi nadmiernej ilości kosmetyków, dlatego baz nie używam.
    Lakier bezbarwny to rzeczywiście bezsensowny produkt - wolę odżywkę!
    Włosy farbuję od jakiegoś czasu u fryzjera, więc tu się nic złego wydarzyć nie może ;-)
    Od szamponów z odżywką trzymam się z daleka!

    OdpowiedzUsuń
  39. U mnie baza spełniła się jedynie z Sephory - była idealna:)
    Farby do włosów przestałam używać dawno temu - nigdy nie umiałam się wstrzelić z kolorem!
    Bezbarwne lakiery - po co one w ogóle zostały stworzone?:)
    O takim tuszy do wzrostu rzęs nawet nie słyszałam:):)
    Balsam pod prysznic - sprawdził się, ale cholera zużyłam tak szybko, że nie chcę wiedzieć ile kosztowało mnie jedno użycie..
    Szampon z odżywką to najgorsze co może być - NIGDY NIE UŻYWAJCIE TAKICH PRODUKTÓW DZIEWCZYNY!!
    Ja ogólnie nie lubię błyszczyków! i wszystkiego z drobinkami - chyba, że w lato na plażę...
    Pianka do włosów - bo każda chce mieć na włosach chrupki:):)
    Sól do kąpieli - dosypałam, ale czy coś daję?
    Krem do twarzy matujący i masz wrażenie, że nie możesz się uśmiechnąć, bo coś Cię powstrzymuje!

    :):)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szampon z odżywką... To była masakra! Pamiętam jeszcze jak mieszkałam u rodziców i kupowałam drogeryjne kosmetyki, za gówniarza - taki szampon z lenistwa kiedyś kupiłam... PORAŻKA. Włosy były jednym wielkim kołtunem. Oddałam tacie. Okropność, nigdy więcej!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Zgadzam się z większością, pomijając balsam pod prysznic;) Mam ten z Eveline i skóra po nim jest miękka i nawilżona;) Farb tak samo nie lubię, a bazy pod makijaż jeszcze nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Szampony z odżywką to jakaś beznadzieja. Jednak co do soli się nie zgodzę, bo zależy jaka sól. Jeżeli mówimy o soli kupionej w drogerii w plastikowym słoiczku to ta faktycznie nie robi nic, no może czasami lekko nawilża. Jeżeli jednak mówimy o soli kupionej na przykład w grocie solnej to taka sól robi bardzo dużo w zależności od tego z jakimi jest dodatkami. Mi kąpiele w takiej soli zawsze bardzo fajnie rozluźniają mięśnie, rozgrzewają i pomagają na bóle kręgosłupa :) I nie, sama gorąca woda nie działa tak samo. Bardzo ciekawą solą jest też sól Epsom.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja również nie przepadam za farbą i szamponem z odżywka.

    OdpowiedzUsuń
  44. większość pasuje też do mnie! pianka, błyszczyk z drobinkami i farba! brrrr.....ja dorzucam od siebie odżywki b/s bo mam fatakne doświadczenia, nie uznaje tez konturówek do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy samodzielnie nie farbowałam włosów, zawsze chodziłam do salonu, ostatnio włosy malowała mi siostra i też wyszło ok. nie używam żadnych baz.

    OdpowiedzUsuń
  46. Baz pod makijaż i szamponów z odżywką też nie cierpię:) Za to bardzo lubię bezbarwne lakiery:)

    OdpowiedzUsuń
  47. 'Tusz powodujący wzrost rzęs'.. mam takie samo zdanie :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Szampon z odżywką, najgorsze co można chyba wymyślić, ani to szampon, ani to odżywka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Popieram:) Mniej znaczy więcej, więc też nie przepadam za bazami pod makijaż. Próbowałam kilku, żadna nie zdała egzaminu :/

    OdpowiedzUsuń
  50. ciekawy post:) oj tak balsamy pod prysznic, tusze z odżywką i inne bublowate rzeczy na które producenci chcą nas tylko naciągnąć:P

    OdpowiedzUsuń
  51. Sól do kąpieli usuwa toksyny z organizmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Po bazę pod makijaż nigdy nie siegnę ;D a szampony z odzywką zawsze omijam ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger