Rimmel 60 seconds by Rita Ora x 3

Pillow Talk, Lose Your Lingerie i Midnight Randezvous to kolory wchodzące w skład kolekcji 60 second by Rita Ora. 
Wizerunek piosenkarki na lakierach bardzo pozytywnie wpłynął na estetkę buteleczek. Ta mała naklejka na zakrętce lakieru sprawiła, że lakiery Rimmel wyróżniają się na tle innych marek.
Czytałam o lakierach z tej serii wiele opinii dobrych i złych. 
Ja nie mam lakierom "60 seconds" nic do zarzucenia !
Nie przeszkadza mi, że jedna warstwa tworzy smugi na paznokciach ponieważ powtórne pomalowanie wydobywa głębię kolorów bez smug czy prześwitów. 
Nie spotkałam jeszcze tak cudownego lakieru który zostawił by paznokcie w perfekcyjnym stanie już po pierwszej warstwie dlatego zawsze maluję je dwukrotnie.
Jeśli chodzi o czas schnięcia to z zegarkiem w ręku postanowiłam sprawdzić czy "60 seconds" to rzeczywisty czas schnięcia lakieru na paznokciach. I faktycznie lakier wysycha na paznokciach w tak krótkim czasie, ale jeśli nałożymy jedną cienką warstwę, każda kolejna znacznie wydłuża czas schnięcia. 
Dwie warstwy potrzebują około 3-4 minut na całkowite wyschnięcie co jest dla mnie bardzo dobrym wynikiem ponieważ malowałam paznokcie znacznie dróższymi lakierami które unieruchomiły mnie na dobre 15 minut...
 
szybko wysycha na paznokciach

jest trwały

już dwie warstwy wydobywają głębię koloru bez smug i prześwitów

nie odpryskuje

dobrze się rozprowadza

ma bardzo fajny pędzelek który ułatwia precyzyjne malowanie

duża gama kolorystyczna

szybko i bezproblemowo się zmywa

nie gęstnieje zbyt szybko w buteleczce 

  przykuwające wzrok opakowanie inspirowane stylem Pop Art

60 komentarzy:

  1. mam 2 pierwsze jeszcze do tego miętowy i ciemny róz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak sprawdzają się u Ciebie lakiery z tej serii ? :-)

      Usuń
    2. bardzo dobrze, praktycznie tak jak u Ciebie. nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Nie przeszkadza mi to, że nie schną w 60s, ale schną bardzo szybko i sa moimi wielkimi ulubieńcami! :))

      Usuń
  2. Lakierów mam pełno, ale ten pudrowy róż wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam żadnego z lakierów z tej serii, ale kolorki mają ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nudziakowego Lets get nude i ten ciemny fiolet, oba bardzo lubię, choć przy nudziaku potrzeba 3 warstw do pełnego krycia :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam odcień Lets get nude i faktycznie jest on neco bardziej wymagający niż reszta odcieni z tej serii...

      Usuń
  5. ładne kolorki :) najbardziej chyba mi się podoba ten taki zielonkawo-niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. krycie to nic przy tym kiepskim, postrzępionym i niechlujnm pędzelku :/
    ja nie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilkukrotnie trafiłam na lakiery które miały tak "doskonały" pędzelek, że z tej perfekcyjności wypadały mu włoski i przyklejały się do schnącej emalii na paznokciach po tych przejściach akceptuje wszystkie pędzelki które nie dostarczają mi tylu wrażeń...:-)

      Usuń
  7. Miętowy i różowy podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tych akurat nie miałam, ciekawe kolorki

    OdpowiedzUsuń
  9. na ten intensywny granat bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W granatowy się zakochałam. Cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie są okropne - trudno mi się nimi malowało (mam pstelowy błękit i miętę) i wyskoczyło milion bąbelków. Trwałość też nie zachwyca. A szkoda, bo kolory świetne, choć trochę "kredowe"

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne kolory ! Nie mam żadnego Rimmelka z tej serii, może czas się zaopatrzyć ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie bardzo się podobają te lakiery i chyba muszę się na jakiś skusić :).

    OdpowiedzUsuń
  14. byłam ostatnio w Naturze i była na nie promocja, ale się nie skusiłam... A szkoda, turkus mega!:) Uwielbiam takie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  15. jakos mnie nie kuszą te lakiery jednak kolorki mają ładne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam z tej serii jeden lakier, ale nie trafiłam z kolorem i rzadko go używam. Faktycznie schnie szybko przy jednej warstwie, ale ja zawsze potrzebuję dwóch:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Według mnie są słabe,tzn trochę za dużo szumu wokół nich jest-a kolory są całkiem zwykłe a szkoda :<

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Błękit/ baby blue jest cudowny ! Mam i już go chwalę :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tą serię lakierów, ale żaden z tych kolorów nie wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam 2 z nich, na razie też nie mam im nic do zarzucenia;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam z tej serii Pillow Talk ale jeszcze go nie wypróbowałam. Jednak mam nadzieję, że będę zadowolona jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. te dwa pastelowe mi się najbardziej podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten lakier w pudrowym różu bardzo mi się podoba. Miałam jeden lakier z tej firmy i bardzo szybko mi zgęstniał :(

    OdpowiedzUsuń
  24. mięta jest bardzo ładni i ten ciemny :)
    ale ja nie lubię lakierów z tej serii 60 sec., mają strasznie gęstą konsystencję :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne kolorki ;) Długo się opierałam przed tą serią, ale coś czuję, że jednak się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne kolory!
    http://przystannatalii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam wszystkie z wyżej wymienionych :D Fiolet i miętkę dokupiłam dzisiaj - wcześniej tego nie zrobiłam i żałowałam, a skoro Rossmann miał je w przecenie to czemu nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale piękne paznokciach. Zazdroszczę
    :)

    OdpowiedzUsuń
  29. skusiłabym sie na te lakiery, juz od jakiegos czasu za mna chodza :P wygladaja fantastycznie no i maja sporo zalet ;)
    pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Great nail polish!
    http://fashion-soup.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam jeden lakier z tej serii i bardzo sobie go chwalę. Granat bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ten różowy jest superowy, mam podobny, muszę wypróbować. Znalazłam fajne tuniki dla puszystych tez na blogu

    OdpowiedzUsuń
  33. Pillow Talk jest przepiękny *_*

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja posiadam z tej serii miętowy i jasny róż (te co Ty ;P) i powiem tak... odcienie świetne ! Kocham je, faktycznie 2 warstwy w zupełności wystarczają, ale lakiery z tej serii mają jedną wadę straszną konsystencję ;(

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię lakiery z tej serii- faktycznie szybko schną. Miałam czerwony ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sama nie mam tych lakierów, miałam z serii 60 second jedynie taki odcień nude(niestety już się skończył) Byłam bardzo z niego zadowolona. A co do tych, to moja mama kupiła właśnie ten miętowy i racja jedna warstwa zostawia smugi, lecz druga to już ładne pokrycie. Kolor bardzo ładnie się prezentuję. Super też wygląda zastosowanie na niego matowe top coat'u :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo lubię te serię lakierów 60sec, bo faktycznie robią co mają robić, seria rity dla rimmel bardzo przyadła mi do gustu, też posiadam pillow talk, nie mam zarzutu do tych lakierów, ale dowiedziałam się lepszej rzeczy, że teraz podczas promocji np w hebe na lakiery rimmel,dodatkowo z ich sprzedaży idzie 1% dla fundacji DKMS, możemy pomagać innym w bardzo prosty sposób, to pozytywna inicjatywa :)

    OdpowiedzUsuń
  38. pastelowy różowy jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Również bardzo lubię te lakiery Rimmel, ale tych od Rity jeszcze nie miałam. Śliczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger