Orientalne masełko do ciała - Róża japońska i liczi

Na na kosmetyki firmy Orientana zerkałam już od jakiegoś czasu, a moją uwagę skupił szczególnie opis producenta który twierdzi że: " Jest to 100 % naturalne masło do ciała bogate w substancje odżywcze stworzone na bazie ajurwedyjskich receptur. 
Skutecznie nawilża i regeneruje skórę. Bazą jest masło kokum i olejek słonecznikowy wzbogacone olejkiem z róży i ekstraktem z owocu liczi. Dodatkowo zawarliśmy w nim miód i olej z oliwek by jeszcze delikatniej dbać o skórę. Masło wspaniale rozprowadza się po skórze, a przyjemny naturalny zapach daje efekty prawdziwej aromaterapii kusząc pięknym różanym naturalnym  aromatem"
Od jakiegoś czasu poszukiwałam masełka które nie zostawia na skórze tłustej warstwy której obecność na ciele jeszcze nie dawno mi nie przeszkadzała, a obecnie jest nie do zaakceptowania. Kupując to masełko liczyłam, że nie dołączy ono do grona "tłuściochów" do ciała których mam całkiem niezłą kolekcję...
Kosmetyk został zamknięty w szczelnie zakręcanym plastikowym opakowaniu o pojemności 100 g i dodatkowo zabezpieczony folią co daje nam pewność, że nikt przed nami nie używał tego produktu.
Masełko ma bardzo ciekawą konsystencję. Jest gęste, ale nie zbite jak większość tego typu produktów.
Dobrze i bezproblemowo rozprowadza się na skórze pozostawiając ją gładką i mięciutką w dotyku przez długi czas.
Zaskakująco szybko się wchłania, nie zostawiając tłustej warstwy na skórze. Co jest dla mnie ogromnym plusem tego kosmetyku ponieważ nie toleruję tłustej warstwy na skórze którą zostawia po sobie większość maseł do ciała.
Świetnie radzi sobie z nawilżeniem i odżywieniem skóry. Nie podrażnia, a wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że koi podrażnienia na skórze.  Od momentu gdy zaczęłam używać to masełko zapomniałam już co to znaczy mieć przesuszone łokcie i kolana. Już po pierwszym użyciu zauważyłam dobroczynny wpływ tego produktu na moją skórę.
Oprócz wspaniałych właściwości pielęgnacyjnych kosmetyk ma jeszcze jedną zaletę o której nie sposób zapomnieć, a mianowicie posiada baaaaaardzo trwały zapach. Kosmetyku o tak intensywnym i długotrwałym zapachu jeszcze nie spotkałam !
Tak mocno różany (w najbardziej różanym znaczeniu tego słowa) zapach nie każdej z nas może przypaść do gustu. Początkowo miałam małe obawy czy ten zapach nie jest aby zbyt intensywny co może spowodować, że po kilku godzinach bardzo męczący.
I początkowo faktycznie tak było: różany zapach był wszędzie na ubraniach, pościeli i dosłownie w całym mieszkaniu. Co sprawiło, że postanowiłam odpocząć kilka dni od masełka Orientany.
Drugie podejście do tego kosmetyku okazało się znacznie mniej...różane co dało mi do myślenia czym jest to spowodowane: kosmetyk po otwarciu "stracił" trochę różanego zapachu ? A może to ja przyzwyczaiłam się do jego aromatu co sprawiło, że przestałam odczuwać go tak intensywnie jak na początku ?
Mimo wszystko bardzo polubiłam to masełko. Obecnie zastępuje mi ono kilka kosmetyków m.in krem/balsam do rąk/nóg, balsam do ciała, a nawet krem do twarzy na noc.

Cena: ok 40 zł

39 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadza Ci zapach różu to polecam, kosmetyk świetnie nawilża, odżywia i wygładza skórę :-)

      Usuń
  2. Moja skóra nie przepada za bogatą konsystencją maseł do ciała, ale takiego jeszcze nie miałam okazji uzywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie zachęcam do zapoznania się z masełkami tej firmy :-)

      Usuń
  3. Już za sam zapach długotrwały jestem gotowa się z tym masełkiem zaprzyjaźnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh zapach tego kosmetyku jest aż zbyt długotrwały :D

      Usuń
  4. Jak za bardzo różany to nie dla mnie te nuty ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach róży jest tak piękny i intensywny, że dla niektórych z nas może być duszący i męczący...

      Usuń
  5. Taki mocno różany zapach masełka może nawet zastąpić perfumy. Fajna sprawa takie masło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ! :-) Zapach perfum może "kłócić się" z różanym zapachem więc im mniej innych aromatów tym lepiej...:-)

      Usuń
    2. Czyli masełko stosujemy solo:)

      Usuń
  6. Bardzo lubię różane aromaty, chętnie bym je przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie pozostaje nic innego jak...zakupy kosmetyczne ! :D

      Usuń
  7. orientana ma swietne produkty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niesamowicie ciekawi balsam w kostce tej firmy ciekawe jak sprawdza się ten produkt...:-)

      Usuń
  8. fajny produkt, nawet jako perfuma ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie to masełko ma intensywny różany zapach, miałam je w zeszłym roku i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo lubię to masełko i już się czaję na inne warianty zapachowe :-)

      Usuń
  10. Gdyby był dostępny w innej wersji zapachowej to chętnie bym po niego sięgnęła ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest dostępna wersja trawa cytrynowa i żywokost i ma zapach energetyzujący cytrusowy.

      Usuń
    2. Masło do ciała Orientana dostępne jest w trzech wariantach zapachowych: róża japońska i liczi, trawa cytrynowa i zywokost oraz shea i olejki - jaśmin, zielona herbata

      Usuń
  11. Kuszą mnie takie egozotyczne zapachy i zeby d ługo zapach utrzymywał się na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi jak idealne masło dla mnie! *-* Uwielbiam zapach róż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne masełko :) Uwielbiam smak i zapach liczi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach róży nie za bardzo ale liczi może być ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego masła. Chętnie bym powąchała przed kupnem by upewnić się, że zapach będzie i pasował :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś dla mnie:) Masła do ciała pochłaniam hurtowo, bo mam bardzo suchą skórę. Już wiem jakie będzie następne na mojej liście:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja lubię różyczki w kosmetykach, ale masz rację może męczyć ten zapach :O

    OdpowiedzUsuń
  18. mi ten zapach jakoś bardzo nie podszedł :/

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam rózany zapach, chyba polubiłabym sie z tym masełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię takie zapach więc im dłużej się utrzymuje tym lepiej :) a jak jest z wydajnością :)?

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze zmniejszyć ilośc kremów i balsamow to wtedy na pewno wyprobuje : )

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie takim masłem bym się wysmarowała, lubię kosmetyki które mają trwałe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. od dawna mam ochotę na coś z Orientany:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger