L'Biotica DermoKrem InnovAge Aktywnie kojący

Krem do twarzy to zdecydowanie najważniejszy element mojej codziennej pielęgnacji.
Żaden kosmetyk nie dba o skórę tak dobrze jak krem który nie dość, że nawilża i odżywia to na dodatek chroni przed słońcem i wiatrem.
Ostatnio wpadł mi w ręce aktywnie kojący krem L'Biotica DermoKrem z serii InnovAge. Nie miałam wobec niego dużych oczekiwań chciałam jedynie aby nawilżył, odżywił i nieco ukoił moją cerę...
Jest to krem przeznaczony dla cery wrażliwej, naczynkowej i skłonnej do podrażnień. Jego zadaniem jest  złagodzenie zaczerwienienia i zapewnienie skórze długotrwałego komfortu.
Ma lekką konsystencję, nie zapycha porów, szybko się wchłania, pozstawiająć skórę odżywioną i nawilżoną.
Co prawda nie zauważyłam aby niwelował zaczerwienienia, ale za to łagodzi podrażnienia skóry.
Ma ciekawy, dość intensywny (jak na krem) zapach który niestety jest dla mnie zbyt mocny. Być może zapach tego kremu nie przypadł mi do gustu ponieważ przed nim miałam kilka kremów bezzapachowych i za bardzo przyzwyczaiłam się do faktu, że krem nie posiada zapachu...:-)
Nie pozostawia na twarzy tłustej warstwy i muszę przyznać, że świetnie nadaje się pod makijaż. 
Doskonale rozprowadza się na twarzy pozostawiając ją gładką i mięciutką. 
Posiada lekką, dość rzadką konsystencję która bardzo pozytywnie wpływa na jego wydajność - wystarczy naprawdę niewielka aby rozprowadzić go po twarzy.
Krem zamknięty jest estetycznym plastikowym opakowaniu i został dodatkowo zabezpieczony folią ochronną.
Nie powoduje wyprysków ani reakcji alergicznych.
Oparty jest na innowacyjnym systemie InnovAge który gwarantuje ciągłe utrzymanie podstawowych, fizjologicznych funkcji skóry.
Phytobaza to innowacyjna formuła podtrzymująca aż 8 fizjologicznych  procesów zachodzących w skórze. Skomponowana jest ze starannie wyselekcjonowanych składników aktywnych naturalnego pochodzenia oraz witamin: wyciąg z owsa, olej z pestek czarnej porzeczki, papainę, witaminę C i witaminę E.
Phytobaza ma za zadanie zapewnić skórze idealny wygląd i ochronę przeciwstarzeniową.
W Aktywnie Kojącym kremie L’biotica działanie Phytobazy  zostało wzmocnione o Wyciąg z korzenia Lukrecji.

24 komentarze:

  1. nigdy wcześniej nawet go nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest faktycznie mało znany :-) Kupiłam go z czystej ciekawości w drogerii Hebe i jest to całkiem udany zakup...:-)

      Usuń
  2. Chyba spotkałam się z nim w aptece ale jakoś mojej uwagi nie przykuł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko to całkiem fajny kremik :-) Jego jedyną wodą jest...zapach

      Usuń
  3. ja nie jestem jakoś przekonana do kremów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez ich obecności :-)

      Usuń
  4. Wydaje się być ciekawy, może kiedyś wypróbuję, bo czasem naczynka dają mi się we znaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam nigdzie tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz go widzę, muszę przyznać że mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę ten kremik, ale pewnie bym się skusiła na jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusisz:) uwielbiam kremy do twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego kremu :). Z tej firmy bardzo lubię maski do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam problemów z naczynkami, więc to nie produkt dla mnie, ale fajnie, że u ciebie się w miarę sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam go nigdy, alhemika ci mowilam kremów to ja mam na rok : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh zapas, zapasem a nowe kremy czekają i krzyczą "kup mnie" :D

      Usuń
  12. Nie słyszałam o nim i nie widziałam nigdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I raczej ciężko ci je będzie spotkac (chociaz ja widziałam ;) ) bo apteki raczej nie mają tych kremow na stanie - ciezko sprzedac cos co nie jest reklamowane ;)

      Usuń
  13. Krem nie dla mojej cery niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwszy raz się z nim spotykam, ale kosmetyk nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli jesteś zadowolona to krem spełnił swoje zadanie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o nim ale miło się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że o nim piszesz, ja znam tylko produkty do włosów, zainteresuje się innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz zobaczyłam go u Ciebie, jak nadarzy się okazja to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam i testuje, jestem zachwycona. Kupiłam sobie jeszcze od razu w komlecie maski na tkaninie do twarzy i sa rewelacyjne. Od razu miałam lśniącą twarz. W sumie L'biotica mega się poprawiła i bardzo jest na plus teraz. Wszystkie produkty na bieżąco testuje i zarówno te do włosów jak i do twarzy sa godne polecenia

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger