"Gorącej lasce nie wyskoczysz"

Jeśli powstanie kiedyś ranking najdziwniejszych kremów do twarzy to myślę, że krem Anatomicals znajdzie się w czołówce. Dlaczego ? Jeszcze żaden krem do twarzy nie dostarczył mi tylu wrażeń, a to sprawiło, że kilkukrotnie zmieniałam o nim zdanie jednego dnia był bublem, a drugiego świetnym kosmetykiem...

Krem do twarzy Anatomicals z serii "Gorącej lasce nie wyskoczysz" ma za zadanie nawilżyć, zmatowić skórę oraz nadać skórze zdrowy i promienny wygląd. Dodatkowo kosmetyk zapobiega błyszczeniu się skóry.
Mat i nawilżenie w jednym kosmetyku ? To nie mogło się udać ! I się nie udało !
Większość kremów matujących spełnia swoje główne działanie kosztem nawilżenia. Cóż...nie można mieć wszystkiego - albo nawilżenie, albo mat. Każdy krem o działaniu matującym strasznie wysuszał moją skórę, ale miałam nadzieję, że w końcu trafię na taki który zmatowi i nie wysuszy. I znalazłam !
Krem Anatomicals co prawda dość słabo nawilża skórę, ale (co mnie bardzo zdziwiło) i jej na szczęście nie wysusza.
Ściąga skórę, ale tylko przez krótką chwilę po aplikacji. Po upływie kilku sekund na twarzy pojawia się mat i śliczny efekt promiennej oraz zdrowej cery. Trzeba przyznać, że upływający czas jest sprzymierzeńcem tego kosmetyku.
Krem codziennie zaskakuje mnie czymś nowym: jednego dnia ściąga skórę, drugiego nie, innym razem mam wrażenie, że podrażnia moją twarz, a następnego dnia ten nieprzyjemny efekt znika. To bez wątpienia najbardziej kapryśny krem jaki w życiu miałam.
Zmniejsza widoczność porów, ogranicza ich zapychanie i pomaga likwidować niedoskonałości.
Świetnie matuje i trzeba przyznać, że bardzo skutecznie zapobiega błyszczeniu się skóry.
Łatwo się rozprowadza, dosyć szybko się wchłania.
Sprawia, że skóra jest wygładzona wypoczęta i aksamitnie gładka - krem ma na nią bardzo pozytywny wpływ.
Doskonale współpracuje z kosmetykami kolorowymi. Krem do twarzy Anatomicals świetnie się sprawdza jako...baza pod makijaż. Mam wrażenie, że przedłuża jego trwałość.

Dziwny krem ma równie oryginalny opis producenta :-)
Bliżej. Bliżej. Bliżej. Bliżej. Bliżej. Bliżej. jeszcze bliżej. dzięki serii GORĄCEJ LASCE NIE WYSKOCZYSZ Twoja cera wygląda nieskazitelnie niezależnie od zbliżenia. nic dziwnego, że „koleżanki” mają Cię teraz po dziurki w nosie. à propos dziurek, z takiej odległości widać dokładnie, jak Twoje są ładne.

23 komentarze:

  1. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego kremu ale bardzo mnie zaciekawił. Opis producenta rozwala :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. opisy tych kosmetyków mnie powalają :)) nad kremem do rąk się nieźle uśmiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kosmetyki sa strasznie ciekawe, te opisy mnie tez powalają ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no opis perfekcyjny ;D Nie lubię takich kosmetyków o których nie wiem co sądzić ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. firma wie jak zaciekawić klienta nie tylko nazwą ale i opisem ;) ciekawią mnie te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ich kosmetyki mają chyba najciekawsze nazwy i opisy producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm akurat mają -30% na hasło 'promocja'. Od dawna czaję się na ten kremik, ale skoro kapryśny to... sama nie wiem:P Świetny dizajn i te opisy, ale powinni dodawać przynajmniej składy na swojej stronie (często tego nie robią), bo w tych zabawnych tekstach brak konkretów o tym co siedzi w produktach.

    OdpowiedzUsuń
  9. O losie haha niezła nazwa , jakoś nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam opisy na kosmetykach od anatomicals ;D Ale zawsze śmieszy mnie jak jest napisane że krem matujący nawilża ! tak jak napisałaś- bzdura ! Ale widzę że sprawdziła się dobrze ! może kiedyś po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hahah dobry mają dział marketingu :D niestety miałam dość przesuszoną cerę po kremach matujących, więc teraz tylko nawilżam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. coś dla mnie :)
    jedno trza mu przyznać, że opis jest mega oryginalny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kusi mnie ta marka, nawet nie wiem dlaczego, ale nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  14. hahah co to za opis producenta :P Jakoś mnie nie kusi ten krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne mają te nazwy i opisy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hmm, nie zniosłabym takiego kapryśnego kremu ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kiedyś kosmetyki tej firmy do ciała, zapachy specyficzne a teksty kozackie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie ciekawy krem :)
    Gdzie to cudo można kupić?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger