Urodowe akcesoria elektryczne

Tusz do rzęs, podkład, krem nawilżający - to nieodłączny element każdej kobiecej kosmetyczki.
Moja kosmetyczka nie ma tak dobrze...oprócz tych trzech podstawowych kosmetyków muszę mieć przy sobie  róż do policzków, puder matujący, cień do powiek w neutralnym odcieniu, szminkę, a najlepiej dwie (jedna w spokojnym, druga nieco szalonym kolorze) błyszczyk i perfumy.
Ale, ale, ale obecnie nie tylko kosmetyki dbają o naszą urodę. Na rynku pojawia się coraz więcej elektrycznych gadżetów które mają na celu zatroszczyć się o nasze piękno.
Mnie zainteresowała szczególnie:

Elektryczna zalotka do rzęs

Zalotka zawsze wydawała mi się gadżetem dość archaicznym wizualnie i przerażającym użytkowo.
Jej elektryczna wersja działa podobnie jak lokówka: podkręca rzęsy pod wpływem ciepła.
W praktyce to urządzenie (podobno) nie jest tak niebezpieczne jak się wydaje...
Elektryczna zalotka jest prosta w użyciu a jej końcówka nie nagrzewa się na tyle mocno, by poparzyć skórę. Ciepło jest jednak wystarczające do podkręcenia rzęs znacznie mocniej niż zwykłą zalotką.
Mimo wszystko nie jestem pewna czy zaufałabym elektrycznej zalotce na tyle aby dobrowolnie dać "podgrzać" moje rzęski :-)

Elektryczna szczoteczka do mycia twarzy


A oto jedno z moich niekosmetycznych marzeń - szczoteczka do oczyszczania twarzy Clarisonic.
Jest to szczoteczka do codziennego oczyszczania twarzy i dogłębnego usunięcia wszelkich zanieczyszczeń. Jest przeznaczona dla każdego rodzaju wieku i stanu skóry, nawet dla najbardziej wrażliwej. Podobno 6 krotnie lepiej niż samo manualne oczyszczanie.

Miernik wilgotności skóry 

HydraTest to małych rozmiarów urządzenie które wysyła niewyczuwalny dla człowieka impuls elektryczny który określa poziom nawilżenia i natłuszczenia.
W ciągu pięciu sekund od przyłożenia HydraTestu do skóry na cyfrowym ekranie pojawia się odczyt. Wynik do 30 proc. pokazuje, że skóra jest odwodniona, od 31 do 35 proc. wskazuje na skórę suchą, od 36 do 46 proc. na normalną, a od 47 proc. wzwyż – na skórę wilgotną.

URZĄDZENIE DO PEELINGU KAWITACYJNEGO



Peeling kawitacyjny to zabieg wykonywany za pomocą ultradźwięków. Jest stosowany głównie do bezdotykowego i bezbolesnego oczyszczania twarzy . Fale ultradźwiękowe w obecności wody rozprowadzanej na powierzchni skóry tworzą mikroskopijne pęcherzyki wypełnione rozrzedzonym gazem . Pod wpływem drgań ultradźwiękowych , pęcherzyki te pękają powodując rozbijanie martwych komórek warstwy rogowej skóry .
Pobudza naskórek i poprawia wchłanianie wszystkich preparatów kosmetycznych.
Można nim skutecznie usunąć plamy, zmarszczki, pryszcze, warstwę zrogowaciałą naskórka i pozostałości w porach tak, że skóra wygląda na odświeżoną , oczyszczoną i elastyczną.

38 komentarzy:

  1. Mi się marzy taka kawitacja w domu świetna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urządzenie do peelingu kawitacyjnego to również i moje marzenie, ach mam nadzieje, że szybko wpadnie mi w łapki...:-)

      Usuń
    2. Powiem Wam szczerze, że mam je u siebie w gabinecie. Ale nie ma większego szału. Oczyszcza tylko powierzchownie.

      Usuń
  2. Przeraża mnie ta elektryczna zalotka do rzęs! Natomiast miernik wilgotności skóry brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie podkręcać rzęs czymś elektrycznym, a tym bardziej ciepłym :-)

      Usuń
  3. szczoteczkę do mycia twarzy i urządzenie do peelingu kawitacyjnego też bym chętnie przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też...mam nadzieję, że w najbliższym czasie oba urządzenia wpadną mi w łapki ;-)

      Usuń
  4. Co do zalotki.... Podobny efekt możemy uzyskać ze zwykłą zalotką :) Wystarczy ją na jakiś czas włżyć do ciepłej wody:) jak się nagrzeje to ja wycieramy i podkrecay rzęski :) Ciekawi mnie jednak ile te cuda kosztuja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam cena elektrycznych zalotek waha się między 60, a 300 zł :-)

      Usuń
  5. mam to urządzenie do peelingu kawitacyjnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak efekty ? Czy faktycznie jest tak rewelacyjne jak o nim piszą ? :-)

      Usuń
    2. u mnie sprawuje się świetnie, super radzi sobie z zaskórnikami i pojedynczymi pryszczami. :)

      Usuń
  6. peeling kawitacyjny świetna sprawa;) polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka szczoteczka do mycia twarzy by mi się przydała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh to moje marzenie które trwa od kilku miesięcy...:-)

      Usuń
  8. Ten miernik wilgotności skóry to fajna sprawa :))

    OdpowiedzUsuń
  9. ten miernik wilgotności wydaje mi się bardzo interesujący! na taki gadżet bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tych powyższych gadżetów z chęcią bym przyjęła urządzenie do peelingu kawitacyjnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka szczoteczka do mycia twarzy to moje marzenie, ale dość drogie :) kiedyś dobie na pewno sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmmm kawitacja może być ciekawa :)
    no i po co elektryczna szczoteczka jak można zwykłą posiadać :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Od kiedy zaczęłam używać żelu do mycia twarzy poważnie rozważam zakup szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. na peeling kawitacyjny odkładam pieniądze ale chce ten co ma opcje również sonoforezy : ) a clarsonic to też moje marzenie : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Tej zalotki to ja się trochę boję ;-)
    Pozostałe akcesoria prezentują się bardzo interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja tam zalotke wrzucam do szklanki z wrzątkiem i tak podwijam rzęski - na gorąco zwykła zalotką :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również liczę, żę kiedyś w moje łapki wpadnie elektroniczna szczoteczka Clarisonic;) Marzę o niej od dawna:)) A miernik wilgotności skóry chyba także znajdzie się na mojej chciej liście.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kawitację w domu ale profesjonalną bo ta jest do użytku domowego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne gadżety :) o niektórych w ogóle nie słyszałam :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Mama obiecała, że w ramach tego, że zdałam egzaminy zawodowe na technika kosmetyki, kupi mi peeling kawitacyjny :)
    Jak na razie sama w domu robię sobie hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. elektryczna zalotka do rzęs ołłł jeee! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już dawno myślałam, żeby kupić szczoteczkę clarisonic, ale strasznie dużo kosztuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow szczerze nie zastanawialam sie nad elektrycznymi rzeczami "do twarzy" :D przeraza mnie troche zalotka-nie lubie sie bawic przy oczach czyms takim ale o szczoteczce clarisonic czytalam i slyszalam - cudo ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe te urządzenia. Troche byłabym sie tej zalotki, nie chciałabym zniszczyć swoich rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym ten miernik wilgotności i Clarisonic oczywiście też, ale póki co jest dla mnie nieosiągalna :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie słyszałam o elektrycznej zalotce! Pierwszy raz widzę takie urządzenie :D. Normalnej niestety muszę używać codziennie bo moje rzęsy w ogóle się nie wywijają.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger