Rimmel ScandalEyes Rockin Curves

Jeśli powstanie kiedyś ranking tuszy do rzęs z  najdziwniejszymi szczoteczkami to podejrzewam, że ScandalEyes Rockin Curves będzie w czołówce :-) 
Szczoteczka tego tuszu bardzo odbiega od normy tych najbardziej standardowych  i jest bez wątpienia jedną z najdziwniejszych szczoteczek jaką widziały moje rzęsy. Duża, powykręcana we wszystkie strony szczoteczka która ma za zadanie zdyscyplinować rzęsy do rockowego looku...
Czy to się udało ?

Cóż...muszę przyznać, że wszystko co oryginalne, nietuzinkowe i inne bardzo rozbudza moją ciekawość. I tak też było w tym przypadku.
ScandalEyes Rockin Curves bardzo wyróżnia się na tle innych tuszy do rzęs opakowaniem - mocny czerwony kolor + wężowy motyw sprawia, że trudno przejść obojętnie obok tego kosmetyku.
Tusz posiada dużą i dość oryginalną szczoteczkę. Początkowo miałam z nim problem ponieważ nie mam doświadczenia z tak dużymi szczoteczkami i trudno mi było pomalować małe, trudno dostępne rzęski. Do tego kosmetyk miał dość rzadką konsystencję przez co trzeba było kilka minut odczekać aby "wysechł" na rzęsach nie powodując efektu pandy wokół oczu. Po tygodniu tusz znacznie zgęstniał co pozytywnie wpłynęło na jego funkcjonalność.
Każda kolejna aplikacja sprawiała, że coraz lepiej radziłam sobie z tą nietuzinkową szczoteczką i na tą chwilę mogę śmiało napisać, że mimo wszystko jest...całkiem wygodna. Ale, ale, ale trzeba na nią uważać ponieważ lubi zbierać dużą tuszu, a taka ilość może posklejać rzęsy. 


 


Tusz bardzo ładnie pogrubia i wydłuża rzęsy - wystarczy jednokrotne pomalowanie. Druga warstwa świetnie i dość mocno podkreśla spojrzenie.  Niestety tusz nie podkręca rzęs tak jak obiecuje producent. Być może moje rzęsy są odporne na efekt podkręcający bo mało któremu tuszowi to się udaje...:-)
Niestety po kilku godzinach zaczyna się obsypywać i odbijać na górnej powiece a to spowodowało u mnie dwukrotnie częstsze spoglądanie na lusterko :-)

Znacie ten tusz ? Jak się u Was sprawdził ?

20 komentarzy:

  1. na początku była tragedia ,teraz jednak sprawnie nakładam tusz tą szczoteczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie :-) Trzeba nauczyć się malować tą big szczotą i poczekać aż tusz nieco zgęstnieje i będzie okej :-)

      Usuń
  2. wow, faktycznie szalona szczoteczka, nie znałam tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, powiem szczerze, że bardzo korzystnie wygląda ten tusz na Twoich rzęsach ( ja osobiście rzęs prawie nie mam, więc pewnie byłaby tragedia :D )
    ps. śliczny szablon!

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam tej maskary, ale mam z podobną, jak nawet nie identyczną szczoteczką od Astor i ostatnio 1 raz się nią malowałam to nie bardzo dawałam radę :P chyba się odzwyczaiłam od takich szczoteczek i przyzwacziłam do silikonowych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, faktycznie niezła szczota ;) Nie znałam tej maskary, ale teraz to mnie zaciekawiłaś i na pewno kupię ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. moge się założyć że bym sobie oko nim wydłubała xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba każdej z nas na początku sprawiał problemy, ale teraz u mnie sprawdza się świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tylko klasyczną wersję ;) słyszałam, że skleja rzęsy i na razie po niego sięgać nie będę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczoteczka bardzo dziwna, ale jestem ciekawa tego tuszu szczególnie, że podoba mi się jak wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie przepadam za tuszami z Rimmela, zdecydowanie wolę te z L'oreal ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczoteczka jest rzeczywiście dziwna... Nie wiem czy by mi przypasował. Nie skuszę się raczej a niego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Megadziwna szczoteczka :D ale przez odbijanie się i osypywanie po kilku godzinach raczej się nie skuszę :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go jeszcze ;) Mam swój ulubiony tusz i myslę, że prędko po inny nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczoteczka jest dziwna, ale zarazem bardzo ciekawa. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wlasnie ten oryginalny wygląd spowodował ze go kupiłam : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Kompletnie nie przekonuje mnie ta szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przekomiczna ta szczoteczka, kiedyś będę musiała wypróbować :)
    Zapraszam do mnie kassfit.bloog.pl - moze coś Ci się spodoba albo coś doradzisz :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy kształt szczoteczki, nie spotkałam się wcześniej z takim :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger