Soraya ▌So Pretty ! Krem BB

Krem BB - kilkukrotnie się zawiodłam na kosmetykach tego typu, zawsze mi coś nie pasowało: jeden był za ciemny, drugi za jasny, trzeci słabo nawilżał, a kolejny przeciwnie - wysuszał, następny tworzył smugi, a jeszcze inny błyskawicznie znikał z twarzy.
I tak zmieniały się nazwy ( 1w 5, 1 w 7, 1 w 8, 1 w 10) producenci, odcienie, aż w końcu doszłam do wniosku, że jednak BB nie jest kosmetykiem dla mnie.
Ale, ale , ale jak wiadomo każda blogerka ma niesamowitą moc przekonywania i tak po przeczytaniu bardzo pozytywnej recenzji na blogu Kolorowy świat kobiety i ja postanowiłam dać szansę kolejnemu bebikowi...
Seria "So Pretty !" jest mi bardzo dobrze zanana za sprawą cudownych balsamów do ciała i świetnych żeli pod prysznic.
Miałam nadzieje, że i ten kosmetyk dorówna swoim poprzednikom i nie zawiodłam się...
Kosmetyk został zamknięty w opakowaniu o typowym dla tej serii w której dominuje kolor różowy oraz kwiatki, serduszka, kokardki i inne równie urocze detale.
Jest to mój pierwszy krem BB który został wprowadzony do sprzedaży w jednym, uniwersalnym odcieniu. Nim go kupiłam zdążyłam go zaszufladkować do Bebikowych Bubelków ponieważ byłam przekonana, że będzie on dla mnie albo za jasny albo za ciemny.
I tu mnie krem BB "So pretty" pozytywnie zaskoczył ! Kolor okazał się idealny !
Większość kremów BB z powodzeniem może zastąpić nam podkład ponieważ mają one bardzo podobne właściwości i identyczną konsystencję.
Soraya stworzyła coś innego ! Mimo, że ma brązowy odcień to na twarzy jest niewidoczny. Jak to możliwe ? Jest to bebik  transparentny ! I za to bardzo go sobie cenię !
To, że jest niewidoczny nie oznacza, że jest bublem wręcz przeciwnie... Ładnie i delikatnie matuje, a dzięki maleńkim mieniącym się pigmentom rozświetla. To sprawia, że twarz wygląda promiennie, zdrowo i co najważniejsze naturalnie.
Kolejną jego ogromną zaletą jest jego znakomite działanie nawilżające.


Za jego wspaniałe działanie odpowiedzialny jest:
pigment opal like - to nowoczesny pigment, który dopasowuje się do odcienia cery. Odbija i rozprasza światło w taki sposób, że skóra wygląda perfekcyjnie, jest idealnie gładka, a niedoskonałości są niewidoczne.
pudrowe sfery - wyspecjalizowane cząsteczki, które pochłaniają nadmiar sebum z powierzchni skóry. Sprawiają, że cera jest matowa i nie świeci się.
morelowy nektar - owocowy suplement dla skóry, który dostarcza jej składników nawilżających i przyjemnie wygładza powierzchnię naskórka.

Ten piękny efekt co prawda nie utrzymuje się zbyt długo, ale nie mam zamiaru na niego narzekać - mało który produkt potrafi tak "upiększyć" twarz, a jeśli już trafimy na tak genialny produkt to zazwyczaj kosztuje on dużo więcej niż...14 zł (tak, tyle zapłaciłam za BB So Pretty)
Kosmetyk ma dość rzadką konsystencję co sprawia, że ładnie i bezproblemowo rozsmarowuje się na twarzy.

Szybko się wchłania i jest niewyczuwalny na skórze. Jedynie jego piękny morelowo - cukierkowy zapach daje przez długi czas o sobie znać na twarzy :-)
Producent zapewnia, że kryje niedoskonałości, trudno mi powiedzieć czy faktycznie poradzi sobie w tym temacie ponieważ nie posiadam takich "niespodzianek" ale moim zdaniem jest zbyt lekki aby wymagać od niego takiego działania...

Tak, tak, tak BB So Pretty jest i będzie stałym bywalcem mojej kosmetyczki ! :-)

44 komentarze:

  1. jestem bardzo ciekawa i chętnie bym sprawdziła go u siebie, do tego ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować ten kosmetyk, dla mnie to jeden z lepszych bb...:-)

      Usuń
    2. skoro tak twierdzisz to ci wierzę i będzie on mój :D

      Usuń
  2. Oj chyba będę musiała zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię różową serię So Pretty, jednak tego kosmetyku nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt, ale boje się że do mojej bardzo jasnej karnacji byłby o wiele za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam, gdy widziałam go w Superpharmie - można go było "kupić" za punkty. Wahałam się, zapytałam ekspedientki. Odradziła - powiedziała, że dziewczęta się po nim strasznie świecą, że ciemnieje. I na koniec powiedziała - proszę spojrzeć na mnie, mam go teraz na twarzy. I fakt - świeciła się (nie była przepracowana), odznaczał się od szyi, ciemniał nieco. Odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm ja zazwyczaj nie kupuję tego co usilnie próbują mi "wcisnąć" ekspedientki w drogeriach. One bez przyczyny nie krytykują danego produktu, aby promować inny (zazwyczaj po kilku dniach te produkty zmieniają się miejscami i to co było krytykowane nagle bardzo jest chwalone)
      Ja tam nie mam temu kosmetykowi nic o zarzucenia i świecenia nie zauważyłam, wręcz przeciwnie...:-)

      Usuń
  6. Nigdy nie próbowałam tych drogeryjnych bebików. Używam od roku koreańskich kremów i jestem zadowolona. Jestem wyjątkowo blada, więc ten odcień na pewno byłby zbyt ciemny dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie od dawna kuszą koreańskie kosmetyki, ale jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować.
      Mam również dość jasny odcień skóry i też byłam przekonana, że bebik Soraya będzie dla mnie zbyt ciemny, ale odcień okazał się idealny :-)

      Usuń
  7. Dla mnie te wszystkie kremy Bb sa za ciemne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj Under Twenty... jest prawie biały

      Usuń
  8. Jakoś boję się tych BB, no ale może kiedyś się przełamie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie przy pierwszym użyciu bym się przeraziła, bo wygląda na bardzo ciemny. Może zakupię na okres letni, przyda mi się właśnie coś lżejszego na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem do końca przekonana co do kremów BB. Niestety u mnie zdarzają się niespodzianki na twarzy i nie sądzę by taki kremik sobie z nimi poradził :(.

    OdpowiedzUsuń
  11. o zobacz, ja uwielbiam BB z eveline matujący, garnier nie daje rady na mojej skórze, ale tego kremu z srayi nie używałam jeszcze. Może wypróbuję jako następny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajc, u mnie moglby sobie nie poradzic, strasliwych niespodzianek nie mam, ale przed ciezkimi dniami nawiedzaja mnie wypryski ( a nie jestem nastolatka !!:( ) i mysle ze nie zdzialalby cudow, ale na te lepsze dni warto sie w niego zaopatrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta szata graficzna ogromnie mnie irytuje! Róż z różem doprawiony odrobiną lukru - jak dla mnie za słodko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczy się co jest w środku!!!

      Usuń
  14. Za same urocze opakowania i zapachy mogłabym przygarnąć całą serię :D

    OdpowiedzUsuń
  15. raz się nim posmarowałam i myślałam ze umrę. niestety nie dla mnie bo wyglądam jak bombka : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeju to użyj pudru matującego!!!

      Usuń
  16. Przymierzałam się do jego zakupu, ale ostatecznie wzięłam BB z Maybelline`a :) Skuszę się na niego może latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na kremach BB już nie raz się zawiodłam i chyba nie zdecyduję się na żaden inny :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciągle szukam idealnego BB i widzę że ten muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie krem BB jest idealny jezeli chodzi o codzienna pielegnację! pewnie po niego prędzej czy później sięgnę, lubię sprawdzać różna marki :D na razie mam ten z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oo to już wiem co będę testować latem;) Ciekawe czy przebije krem BB od Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. 10 w 1 ciekawe, nie widzialam go nigdzie, ale kosmetyki z tej serii pachną nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ! Ja szczególnie upodobałam sobie malinowy zapach żelu i balsamu do ciała :-)

      Usuń
  22. Świetna recenzja, chyba warto spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. krem BB kryje niedoskonałości powiem szczerze że trudno mi w to uwierzyć ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż wizja "10 w 1" zobowiązuje więc trzeba jakoś wypełnić poszczególne punkciki, a więc obok wygładzenia, nawilżenia, upiększenia itd musiało pojawić się i krycie niedoskonałości :D

      Usuń
  24. Mam go od jakiegoś czasu i na prawdę jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja do BB też straciłam zaufanie, ale ten dostałam na spotkaniu i czekałam aż zrobi się nieco cieplej, albo może zostawię go na lato... i tym oto sposobem wczoraj go wypróbowąłam... miałam czas przed zajęciami, więc stwierdziłam trudno najwyżej zmyję i pomaluję się jeszcze raz.... a tu szok! nie było efektu maski, nie ciemniał, skóra się nie błyszczała.... po 2h pytam koleżankę czy widzi moją maskę a ona- a masz coś na twarzy? bo tak ładnie się dopasowało... :) i ten zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  26. myślę, że może być fajny na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  27. mój ulubiony krem bb ! nie wymienię na żaden inny :) ten jest idealny dobrze sie rozprowadza, idealnie dopasowuje do koloru skory i sprawia ze wygląda ona rewelacyjne! Niedoskonałości sa pokryte, koloryt wyrównany a efekt bardzo naturalny. Polecam naprawdę super krem, jak i reszta produktow z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla mojej cery jest idealny :). ukrył wszystko co miałam do ukrycia:), / Może nie było tego dużo, ale zawsze coś / bardzo przyjemnie nawilża, nie wysusza, jest lekki, nie obciąża skóry tak jak niestety mają to w zwyczaju fluidy. Myślę, że na lato to doskonała propozycja. Ja jestem oczarowana, bo to mój pierwszy krem BB i trafiony w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger