Kokosowo - bananowy mus do ciała

...a teraz przenieśmy się na chwilę do egzotycznego raju  pełnego słodkich, otulonych słońcem owoców.
I nagle otoczy nas bardzo pozytywna energia, poczujemy się lekko i świeżo, a w głowie pojawi się myśl "co by było jak bym została tu na zawsze"
Co prawda nic nam się zastąpi niesamowicie pięknych rajskich widoków, ale mam nadzieję,że urzekający zapach egzotycznych owoców już tak... 
Poszukując tego zapachu trafiłam na ciekawy kosmetyk, a słowa na jego etykiecie "kokosowy mus do ciała" "słodki kokos i banany" "egzotyczny deser" utwierdziły mnie w przekonaniu, że znalazłam to czego szukałam, ale niestety bardzo szybko się na nim zawiodłam...


Często wybieram zapach które pachną egzotycznymi owocami dlatego też spontanicznie kupiłam również ten kosmetyk.
Nie miałam dużych oczekiwań, liczyłam jedynie na działanie nawilżające i zniewalający kokosowy zapach który będzie się dość długo utrzymywał na mojej skórze.

Czy mus do ciała sprostał moim małym wymaganiom ? 

Kosmetyk ma bardzo mocny wręcz intensywny zapach który faktycznie pachnie kokosem i bananem, ale wyczuwalny jest również znacznie mniej przyjemny i bardzo drażniący chemiczny zapach.
Ta mieszanka powoduje, że zapach jest (nie sądziłam, że kiedyś to napisze o egzotycznym aromacie) męczący i mdlący.
Utrzymuje się zaskakująco długo - gdy rano nałożyłam go na skórę jego zapach czułam do późnego wieczora.

Działanie nawilżające ? Hmm niestety nie zauważyłam tego przyjemnego efektu.
Kosmetyk zaaplikowany na skórę bardzo szybko się wchłania, nie zostawiając nawet najmniejszego działania nawilżającego. Skóra jest taka sama w dotyku jak przed nałożeniem kosmetyku, gdyby nie jego zapach to pewnie często zastanawiałabym się czy wogóle nałożyłam go na skórę...:-)
Nie nawilża, ale też na całe szczęście nie wysusza skóry jedyne co robi to zostawia po sobie kokosowo-bananowo-chemiczny zapach.

Kokosowy mus do ciała ? Gdzie ten mus ?? Kosmetyk ma dość zbitą budyniową konsystencję która bardzo korzystnie wpływa na wydajność tego produktu i w sumie nie jestem pewna czy w przypadku tego produktu jest to plus. Wolałabym go szybko zużyć i zapomnieć o jego istnieniu.

Cóż...kosmetyk bardzo mnie zawiódł.
Miałam nadzieję, że produkt który powstał na bazie olejku kokosowego i mleczka bananowego zapewni mojej skórze doskonałą pielęgnację, a on nie robi nic, kompletnie nic...

Cena: 12 zł

38 komentarzy:

  1. Szkoda, że średniaczek.. Ale mi się zachciało banana, idę sobie zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha teraz to mi smaka narobiłaś :D Muszę iść do sklepu po trochę owocowej egzotyki...

      Usuń
  2. Lubię musy do ciała, szkoda że zapach okazał się męczący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwszy kosmetyk o egzotycznym zapachu który nazwałam męczącym...

      Usuń
  3. sama słodyczy z dodatkiem goryczy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda,a już myslałam,że sama go kupię bo tak kusi opakowaniem!

    OdpowiedzUsuń
  5. A myślałam, że to właśnie zapach w nim tak urzeka:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka szkoda, wygląda tak kusząco na pierwszy rzut oka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj szkoda że się zawiodłaś, ja skusiłam się niedawno na wersję jabłko cynamon i jak na razie jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A chciałam go , bardzo chciałam. Jednak moja skóra ostatnio potrzebuje mocnego nawilżenia, więc pewnie by się nie sprawdził. Co do zapachu - miałam z Farmony masło czekoladowe , piękny zapach ale tak intensywny, że przy dłuższym stosowaniu również był męczący.

    OdpowiedzUsuń
  9. jak Sweet Secret to tylko do mycia ciała :) Peeling szarlotkowy osobiście polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niektóre zapachy z tej serii są bardzo udane (np. obłędna szarlotka z cynamonem i bitą śmietaną), ale niektóre faktycznie są mocno średnie (delikatnie mówiąc) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej serii miałam tylko migdałowy krem do rąk i przyjemnie, słodko pachniał. Szkoda, że ten produkt okazał się gorszy bo miałam ochotę na wypróbowanie tej wersji zapachowej.

    OdpowiedzUsuń
  12. czytając na samym początku jaki zapach ma ten kosmetyk, chciałam iść do sklepu i od razu go kupić :( szkoda, że zawiódł

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie napisana recenzja :D

    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/2014/03/9-rozdzia-wszystko-ma-swoj-poczatek-tak.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam z tej serii krem do rąk i na początku zapach mi się podobał, ale teraz też mnie już męczy :/ Działanie również jest znikome :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam ciekawa zapachu,ale skoro chemiczny to ja podziekuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kawowy suflet z tej serii i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wielka szkoda,że okazał się bublem bo zapach zapewne ma rewelacyjny :) Ale sam zapach to w takich kosmetykach to nie wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam masło czekoladowo-pistacjowe i nawilżenie było takie akurat na moje potrzeby :) a zapachy uwielbiam takie nawet jeśli są chemiczne : p

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie odstrasza już sam zapach, dla mnie jest słodko-mdły, kompletnie nie trafia w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda, że się nie sprawdził :( ale nadal kusi mnie ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  21. Farmona zawsze kusi obłędnymi zapachami, chociaż od strony pielęgnacyjnej z ich kosmetykami bywa różnie. Mimo to i tak często sięgam po ich mazidła, właśnie ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet gdyby był super to bym się nie skusiła bo nie lubię zapachu bananów w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapach ten bardzo mi się podoba, ale nie lubię, gdy długo się utrzymuje na skórze...

    OdpowiedzUsuń
  24. Pachnie pewnie pięknie ,ale potrzebuję naprawdę mocnego nawilżenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię jak coś tak ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja z tej serii mam krem do rąk. Zapach boski, ale działanie no cóż mogło być lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolejna, która trafiła na mus, który musem nie był ;P Witaj w klubie.

    OdpowiedzUsuń
  28. osobiście bardzo lubię kosmetyki, które pachną jakoś owocowo :) mniam!
    zapraszam Cię do mnie, może spodoba Ci się mój hiszpański blog i zostaniesz na dłużej a ja z wielką przyjemnością się odwdzięczę :)))))))

    pozdrawiam cieplutko z Hiszpanii
    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla takiego zapachu warto go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam tę serię, ale ten zapach mnie nie przekonuje.... Kokos i banany to chyba niekoniecznie przyjemne dla mojego nosa połączenie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger