Czy to prawda, że bloger to też człowiek ?




Mam blog i co dalej ?
Firmy mają swoje zasady i chętnie nawiązują współpracę z blogerami którzy mają kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset obserwatorów, mile widziane są również wysokie cyferki w statystykach bloga.
Ale, ale, ale te cyferki same się nie zrobią - blog MUSI tętnić życiem, a do tego potrzebna jest świeża krew czyt. nowy post i najlepiej, żeby tych wpisów było jak najwięcej.
Ładny i czytelny wygląd wbrew pozorom to też pułapka na czytelnika - gdy blog jest ładny, przejrzysty i "przyozdobiony" ciekawą grafiką jest raczej pewne, że to przyciągnie kogoś kto spędzi na naszym blogu co najmniej minutę swojego życia.
To wszystko sprawia, że nasz blogowy licznik zaczyna zmieniać cyferki, pod postami zaczynają pojawiać się komentarze i czasami nawet się zdarzy, że ktoś zacznie nas obserwować, a to znaczy, że nasz blogowy potencjał został doceniony, hura !

Propozycja współpracy
Teraz zaczyna się robić znacznie poważniej...
Moje blogerskie współprace dzielę na cztery kategorie: udane, wynegocjowane, zapomniane i niezrozumiałe.

● Udane
Przychodzi mail o treści "Propozycja współpracy" firma oferuje nam swoje produkty w zamian za recenzję ich produktu. Przemiła Pani "Bożenka" pyta się czy byłaby możliwość umieszczenia w poście logotypu firmy lub lub linku przekierowującego do sklepu firmy xxx.
Testuję, piszę recenzję i miło wspominam współpracę z tą firmą

●Wynegocjowane
Firma stawia warunki: oferuje mi produkt który nie cieszy się dobrymi opiniami.
Dodatkowo życzy sobie stałej obecności na naszym blogu w postaci baneru i to w najbardziej widocznym miejscu, post musi zawierać również link do sklepu i do fanpage firmy.
I jeszcze jedno - zobowiązuje się do polubienia fb, twittera i innego instagrama.
Hellooo, a ja ? Czy naprawdę nie mam tu nic do powiedzenia ?
Odpisać tej firmie, że nie nie jestem zainteresowana tym produktem ponieważ miałam okazję go używać i spowodował u mnie uczulenie, drgawki i zawrót głowy, ale z miłą chęcią przetestuję inny wybrany przez siebie produkt z asortymentu firmy ?
Hmm a baner cóż...blog Różowy świat Marthe ma swoje zasady i jeśli mam wstawić baner to tylko w zakładce "Współpraca" na stronie głównej nie ma takiej opcji...
O matko ! Właśnie uświadomiłam sobie, że teraz to ja stawiam warunki !
Ale cóż...razem z firmą mamy ten sam cel - przedstawić produkt światu, a żeby to się udało to współpraca musi być korzystna zarówno dla firmy jak i dla małego, szarego blogera.

● Zapomniane
Pod tą tajemniczą nazwą kryje się nic innego jak nie wywiązanie się przez firmę z warunków współpracy.
Zacznijmy od początku: firma zainteresowała się współpracą z blogiem, warunki współpracy zostały dopięte na ostatni guzik nie pozostaje nic innego jak czekać na produkt do testów.
I tak czekam, tydzień, miesiąc, rok i nic... 
Pełna obaw piszę do firmy, czy paczka została wysłana ponieważ znając realia poczty polskiej mogła gdzieś zginąć po drodze...
Zero odpowiedzi...
Cóż taką firmę zapisuję sobie na mojej czarnej liście i jak kiedyś się jeszcze do mnie odezwie to z pełną satysfakcją napiszę co o niej myślę - Różowy świat Marthe nie zapomina...

●Niezrozumiane
"Cześć jestem Kasia prowadzę bloga xxx i byłabym zainteresowana współpracę ze sklepem Różowy świat Marthe"
? Blog awansował na sklep ? Współpraca ? Ale, że jak ?
Cóż jestem samolubną egoistką i nie mam zamiaru dzielić się kosmetykami, drogerią też nie jestem, to nie ten adres...
  
"Witam czy istnieje możliwość, publikacji na blogu Różowy świat Marthe napisanych przez nas opisów/recenzji akcesorii kuchennych zawierającej 4 nasze zdjęcia  ?
Czy ja dobrze rozumiem ? Mam opublikować gotową, napisaną przez firmę recenzję wraz ze zdjęciami nie wiedząc nawet jak produkt wygląda ?
Recenzja jak się domyślam byłaby bardzo pozytywna i pewnie chętnie przeczytałoby ją wielu sympatyków kuchni, ale mój blog nie pasuje do tej tematyki, a w dodatku jestem tak nieokrzesana, że teksty publikowane na blogu piszę sama.

"Z miłą chęcią wyślemy Pani nasze produkty, ale mamy jeden warunek - recenzje które pojawią się na blogu muszą być pozytywne ponieważ chcemy żeby nasz produkt był jak najlepiej postrzegany"
Każdy by tak chciał, ale niestety jeśli firma oferuje nam-blogerom współpracę musi się liczyć z tym, że komuś może produkt nie przypaść do gustu ponieważ jego składniki mogą np. podrażniać skórę.
I co wtedy ? Napisać wbrew sobie pozytywną opinię tylko dlatego, że otrzymaliśmy produkt za darmo ? Przykro mi, ale nie...


Trzeba przyznać, że firmy też sporo ryzykują wysyłając "w ciemno" swoje produkty.
Może się tak zdarzyć, że produkty trafią do nieuczciwego blogera który nie ma zamiaru wywiązać się ze reguł współpracy zawartych z firmą.
Z drugiej strony my blogerzy również musimy uważać na nieuczciwe "firmy".
Często się zdarza, że otrzymuje wiadomości z propozycją współpracy osób piszących z prywatnych maili, a to zazwyczaj działa na zasadzie dam Ci cukierka, a ty mi oddasz swoje dane.
Cukierka oczywiście nie dostaniemy, ale za to sprzedamy swoje dane.
Takie osoby zazwyczaj dużo obiecują, zgadzają się na wszystkie nasze warunki i czekają aż wyślemy im dane adresowe.  Chrońmy swoją prywatność!

37 komentarzy:

  1. Taki masz ładny blog, że jakaś gapa pomyliła Cię z drogerią ;)
    Oj ludzie, ludzie;) . Do mnie też Pan napisał, potem długo długo nic , jak się zapytałam o co chodzi-to tylko tyle że na razie jest bardzo zajęty;/.
    Na jedną dopiętą współpracową przesyłkę też czekam i się okaże ;),

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też obecnie czekam już 3 tydzień na przesyłkę i jeszcze kilka dni i dopiszę firmę do kategorii "zapomniane"
      Szkoda, że te duże, bardzo znane firmy też tak postępują...

      Usuń
    2. ja też czekam... i to od dużej firmy... może czekamy na to samo?

      Usuń
    3. I ja czekam na pewną przesyłkę. I pewnie będzie,, firma" na czarnej liście, bo nie lubię czegoś takiego. :/

      Usuń
  2. Interesuujący wpis :) Dzięki Tobie dowiedziałam się wielu nowych rzeczy o współpracach, a zawsze tego właśnie poszukiwałam :D

    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/2014/03/8-rozdzia-jezeli-nie-wiara-coz-nam.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi mój wpis jest malutki i dość ogólnikowo opisuje relacje bloger-firma, ale cieszę się, że pomogłam :-)

      Usuń
  3. Pomylić bloga ze sklepem. No ciekawie, nie powiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha a najlepsze jest to, że naliczyłam 7 takich wiadomości...:D

      Usuń
    2. Może ten róż im się kojarzy z Hebe i myślą, że drogeria ;)

      Usuń
  4. Współprace.. temat rzeka ;)
    Faktycznie, tak różowo tu i dużo kosmetyków :) prawie jak w drogerii

    OdpowiedzUsuń
  5. A tam... Jedna firma proponowała najpierw napisać pozytywną recenzję, a dopiero później dostałoby się ich produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Achh te współprace... Firmy i tak powinny się cieszyć, że mają tak ogromne kampanie reklamowe, które kosztują ich jakieś grosze w porównaniu do sum, jakie musiałyby wydać za "profesjonalne" reklamy. Z drugiej strony trzeba też przyznać, że niektóre blogerki wybitnie się nie szanują, biorą do recenzji co popadnie i pozwalają sobą manipulować...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam takiego problemu i pewnie przez długi czas nie będę mieć :D hej! drogeria to niezły pomysł na biznes :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Heh być może winien temu jest Rossmann i jego 40% promocje na kolorówkę. W ubiegłym roku sporo pisałam na ten temat więc mogło komuś coś się pomylić...:D

      Usuń
  9. Mozna się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy z Twojego wpisu

    OdpowiedzUsuń
  10. Różowy świat Mathe nie zapomina.... you made my day :) Znowu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowy świat Mathe nie zapomina... powiało grozą :D

      Usuń
  11. "Cóż taką firmę zapisuję sobie na mojej czarnej liście i jak kiedyś się jeszcze do mnie odezwie to z pełną satysfakcją napiszę co o niej myślę - Różowy świat Marthe nie zapomina... " - BRAWO! I ZEBRA TEŻ SPISUJE I NIE ZAPOMINA I WYDA WYROK NA ŚWIAT PUBLICZNY JEŻELI ODPOWIEDZ NIE PRZYJDZIE - i chyba już nadszedł ten czas - ale cierpliwość mam jej jeszcze troszkę to zaczekam na podanie wyroku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Awans bloga na sklep rozłożył mnie na łopatki :) W sumie akurat w tematach współprac nie mam wiele do powiedzenia, po prostu nie miałam żadnej, ale wydaje mi się, że taka umowa powinna nieść korzyści dla obu jej stron, że współpraca z blogerami to dla firm reklama, bloger to też człowiek, który kieruje się pewnymi zasadami, zawsze warto się szanować, a wtedy współpraca na pewno będzie udana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tą drogerią fajny numer. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Święta racja, przydatny post jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. cześc jestem As, z miłą chęcią wyślę Pani do opublikowania na blogu http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/ zdjęc mojej Anuby, w celu zawładnięcia przez nią internetami :D W zamian oferuję klaczek z jej futerka - pisze się Pani na to?:D

    A na poważnie - zacny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty już tak nie promuj tej Anuby bo jej woda sodowa uderzy :)

      Usuń
  16. to mnie rozbawiłaś z tym sklepem, hahah. Nie wiedziałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. No, no. Prosić o wstawienie gotowej recenzji? Ciekawe, ciekawe. Czego to ludzie nie wymyślą! Ja prowadzę jedną współpracę z jednym sklepem i jestem z niej bardzo zadowolona! :) Najważniejsze to dogadać się ze sklepem.

    OdpowiedzUsuń
  18. no proszę, ale ze sklepem to niezły tekst :D:D Faktycznie awans!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawe spostrzeżenia:) zwłaszcza, że wracam do blogowania po rocznej przerwie;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam jeszcze doświadczenia w tym zakresie, ale jak czytam takie rzeczy to aż się włos na głowie jeży...

    OdpowiedzUsuń
  21. widać, że niektore firmy, czy też ludzie nie wiedzą co to znaczy współpraca ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dobrze to ujęłaś sama mam podobne podejscie.
    Niestety co firma to inne warunki.Na szczescie jest tyle firm kosmetycznych,ze mozna przebierać ;)

    Ja czekam już tydzień na OriBoxa od Oriteam i coś sie im nie spieszy a baner wisi...na mejle odpowiadaja albo nie odpowiadaja.Jak tak dalej bedzie to w dupe z nimi :P
    Dziwi mnie taka postawa bo sami rozpoczeli tą akcję blogerska na FB.

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawy wpis :)
    pomyłka z drogerią najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jeszcze żadnej współpracy nie nawiązywałam. Niestety, trzeba uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Swietny post, usmialam sie z zapytania o drogerie-oj dziewczyna tylko na kosmetyki leci ;) a przeciez blog powinien byc czyms wiecej!!!
    Co do wspolprac to poki co mnie to jakos nie interesuje, mysle ze potrzeba czasu bym naprawde umiala jakiejs firmie zaufac. Co nie zmienia faktu ze mozna trafic na uczciwych ludzi i nawiazac dobre kontakty ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trafne spostrzeżenia. Dobrze, że masz zasady, których się trzymasz i nie łamiesz własnych postanowień. Statystyka może nie pnie się w górę jak strzałą, ale masz stałych i cennych czytelników, a to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger