SUGAR BABY Perfumowany peeling do ciała Perfecta

Landrynki, żelki i wata cukrowa zamknięte w dużej tubie z napisem Sugar Baby ? Tak, to możliwe, a to wszystko dzięki perfumowanemu peelingowi Perfecta.
Kosmetyk ma za zadanie usunąć martwy naskórek, pobudzić mikrokrążenie, wygładzić skórę i dodatkowo pozostawić po sobie długotrwały cudowny zapach.
Czy to się udało ?


Cóż...wielokrotnie już pisałam, że nie potrafię przejść obojętnie obok ładnych i estetycznych opakowań kosmetyków i to jest kolejny tego dowód...
Różowe opakowanie w paseczki, a po środku grafika w stylu pin up girl i napis "słodkie wygładzenie". I jak tu nie kupić, no jak ?!?
Peeling został zamknięty w dużej i wygodnej tubie i takie opakowanie jest moim zdaniem idealnym rozwiązaniem dla tego rodzaju kosmetyków. Większość zdzieraków ma odkręcane opakowania co wymaga od nas maziania mokrą ręką, a to sprawia, że do reszty opakowania dostaje się woda która rozpuszcza resztę produktu. Nareszcie ktoś zapakował peeling do tuby !


Jest to jeden z łagodniejszych zdzieraków jakich używałam i to do tego stopnia, że w sytuacjach awaryjnych można spokojnie zastąpić nim żel pod prysznic - z całą pewnością nie podrażni nawet najdelikatniejszej skóry.
Ma idealną konsystencje - peeling nie jest ani za gęsty, ani za rzadki co sprawia, że bardzo wygodnie się go używa.
Bardzo łatwo się rozprowadza, a po kontakcie z wodą znika błyskawicznie przez co trzeba ponownie nakładać go na skórę, a to nie wpływa dobrze na jego wydajność.
Peeling pozostawia na skórze tłustawy film co sprawia, że po użyciu nie trzeba nakładać balsamu.
Skóra po wysuszeniu jest przyjemna w dotyku, gładka i nawilżona. 
Kosmetyk pozostawia po sobie piękny zapach co prawda nie wyczuwam tu landrynek czy waty cukrowej, jego słodki aromat trochę kojarzy mi się z zapachem perfum dla 11-latek.
Jest to zapach ładny i długotrwały aczkolwiek po godzinie zaczyna być męczący...

Podsumowując

Perfumowany peeling do ciała Perfecta "Sugar Baby" jest idealny dla osób lubiących baaaardzo delikatne zdzieraki i słodkie (w najsłodszym znaczeniu tego słowa) zapachy.
Kosmetyk spełnia podstawowe właściwości peelingujące: oczyszcza, wygładza i nawilża skórę, ale trzeba przyznać, że wydajność nie jest jego mocną stroną...

Opis producenta

Upajający słodkim zapachem landrynek i waty cukrowej, peeling drobnoziarnisty do ciała z  L-karnityną, kofeiną i algami.
• Usuwa martwe komórki naskórka.
• Pobudza mikrokrążenie i regeneracje.
• Rewelacyjnie wygładza skórę.
• Pozostawia na skórze kuszący zapach, któremu trudno się oprzeć.
Jak stosować? Nałożyć peeling na zwilżoną skórę i masować okrężnymi ruchami przez 1-2 minuty, po czym dokładnie spłukać.

Cena: 17 zł

31 komentarzy:

  1. opakowanie faktycznie cudowne <3 ale to, że jest delikatny nie przekonywowuje mnie do niego : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta jego delikatność trochę rozczarowała, nie takich efektów oczekuje od zdzieraków...

      Usuń
  2. mi opakowanie akurat sie wydaje infantylne toteż nie kusi do kupna :)
    tłustych warstw po peelingach nie lubię, wydaje mi sie, że to coś mnie oblepia zamiast pielęgnować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba za słodki jak dla mnie. :) No i w roli peelingu wolę mocne zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio również doszłam do podobnego wniosku. Lubię słodkie zapachy, ale są dni, kiedy duszą.

      Usuń
    2. Jego zapach jest zdecydowanie za słodki...

      Usuń
  4. Wydaje się przyjemny, choć nie wiem czy dla mnie był by zbyt delikatny :) Ale ciekawiła mnie ta seria, ciekawość w części zaspokojona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo delikatny, ale większość z nas nie oczekuje od peelingu takiego efektu...:-)

      Usuń
  5. Ja srednio przepadam za takimi mocnymi, slodkimi zapachami, ale opakowanie jest bardzo ladne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie zapachy. muszę wypróbować. dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię słodkie zapachy i urocze opakowania :P ale raczej byłby zbyt delikatny dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. opakowania kuszą ;)
    bardzo lubię słodki zapach, ale wolę mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja tam wolę mocniejsze tarcie, ale zapach kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jesli chodzi o cialo to wole coś mocniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam inną wersję zapachową tego peelingu ale jeszcze go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba byłby za delikatny dla mnie, ja lubie cos mocnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się jego opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowanie ma świetne, jednak ja wolę mocniejsze zdzieraki :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię delikatnych zdzieraków. A opakowanie ma słodkie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawił mnie ten słodki zapach, choć nie wiem czy byłby akurat dla mnie dobry.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miss Marine mi się skończył i ten czeka w kolejce, bo cóż z nim zrobić... :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Opakowanie jest przeurocze :-) Choć zapach chyba by mi nie odpowiadał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Opakowanie jest fantastyczne! Słodkie zapachy uwielbiam, ale poszukuję jednak mocniejszych zdzieraków:)

    OdpowiedzUsuń
  20. dla mnie za słodkie opakowanie, ale duży plus za tubę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Grafika całej serii jest przepiękna! Dobrze, że nie wzięłaś fioletowej wersji zapachowej, bo śmierdzi tak, że przestałam się zachwycać tą serią...

    OdpowiedzUsuń
  22. opakowanie faktycznie genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  23. jak tylko ta seria pojawiła się w sklepach natychmiast poleciałam powąchać wszystkie warianty i wszystkie były tak słodko-sztuczne, że ostatecznie na nic się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger