BABY LIPS

BabyLips - mało który kosmetyk potrafi narobić tyle szumu wokół siebie jak ta pomadka.
Produkty które są tak bardzo promowane zazwyczaj zniechęcają mnie do zakupu i w tym przypadku było podobnie...Niestety długo się tą satysfakcją nie cieszyłam bo w końcu wpadłam w sidła BabyLipsomanii...
Ładne przyciągające wzrok opakowanie, obietnica 8 godzinnego nawilżenia ust, świetna dostępność sprawiły, że i ja stałam się posiadaczką tego kosmetyku.
Czy był to udany zakup ?


Pod względem estetycznym pomadka jest po prostu wspaniała, wizualnie wygląda przepięknie, opakowanie też jest bardzo ładnie zaprojektowane.
Idealnie nakłada się na suche usta - wystarczy raz, dwa musnąć i mamy lekko zaróżowione, połyskujące i pachnące usta.
Baby Lips pozostawia na ustach ładny, błyszczący efekt oraz uroczy kolor i cukierkowy zapach.
Bardzo dobrze radzi sobie ze spierzchniętymi ustami, ładnie je nawilża i pozostawia mięciutkie oraz gładkie w dotyku.
Niestety efekt nawilżający jest bardzo krótkotrwały tak jak i jej obecność na ustach - różowa barwa pomadki szybko znika.
Kosmetyk jest bardzo delikatny, zostawia na ustach delikatną, ledwo wyczuwalna błyszczącą. warstewkę.



Tak, polubiłam Baby Lips, ale nie traktuję tego kosmetyku jak pomadki ochronnej, a jako produkt do koloryzowania ust który wymaga wielokrotnej aplikacji w ciągu dnia...Za zapach, połysk i kolor daję temu kosmetykowi plusik tylko czy to aby nie za mało ?

46 komentarzy:

  1. szczerze mówiąc reklama tak bardzo mnie do niej zniechęciła że nawet jakby miała same pozytywne recenzje bym się na nią nie skusiła,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mimo reklamy ją kupiłam :)

      Usuń
    2. Jak Baby Lips się u Ciebie sprawdza ? :-)

      Usuń
    3. A ja żadnej reklamy nie widziałam ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Fajna, ale szkoda, że nie spełnia wszystkich obietnic producenta...

      Usuń
  3. Ja chyba jako jedna z nielicznych nie skusiłam się na tę szminkę..
    Zdecydowanie wolę smackery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ciekawość do wszelkich nowinek kosmetycznych czasami jest silniejsza niż zdrowy rozsądek...:-)

      Usuń
  4. Opakowanie kusi ale nie zamienię mojej Neutrogeny na nic innego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swoich zbiorach mam również balsam Neutrogeny i muszę przyznać, że dużo lepiej pielęgnuje usta niż Baby Lips.

      Usuń
  5. Mam wersję brzoskwiniową i jestem nią rozczarowana. Słabo nawilża, a na ustach pozostawia dziwną złotą warstwę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złota warstwa na ustach, nie no żart jakiś ?!?

      Usuń
  6. fajny produkt dla kogoś kto nie ma wymagających, wiecznie suchych ust.. dla innych już nie do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod Twoim komentarzem :-) Baby Lips niestety nie sprawdza się jako pomadka pielęgnacyjna, a szkoda...

      Usuń
  7. opakowanie kusi :) więc może w końcu ją sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy czy pomadka Baby Lips sprawdzi się u Ciebie ? :-)

      Usuń
  8. Mnie jakoś wyjątkowo nie kusi, może się starzeję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka jak pomadka cudów nie robi i spokojnie można bez niej żyć :-) W drogeriach jest wiele lepszych kosmetyków pielęgnacyjnych do ust którym niestety Baby Lips nie dorównuje...

      Usuń
  9. Mnie jeszcze nie skusiła :p Dziwna jestem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie masz czego, żałować Baby Lips świetnie się sprawdza jedynie jako kosmetyk do koloryzacji ust :-)

      Usuń
  10. mam baby lips wersję niebieską i fajnie nawilża ale strasznie szybko sie zuzywa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajność nie jest mocną stroną pomadki Baby Lips, to prawda...:-)

      Usuń
  11. Ja jestem twarda ! nie skuszę się ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie chyba zbyt małe nawilżenie. Szkoda:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżenie tej pomadki jest niestety chwilowe, szkoda...

      Usuń
  13. Mnie jakoś nie kusi, może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam tą różową i beżową - dla niewymagających ekstra...ale dla mnie za mało pielegnujaca, kolor tez się bardzo krótko trzyma ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedyne co mnie w niej kusi, to delikatne barwienie ust. W ziemie potrzebuję o wiele mocniejszego nawilżenia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie polubiłam się z tą pomadką...

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie najlepszy balsam do ust to miód, a poza domem wazelina !

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo teraz słyszę o tych pomadkach :) ale nie wiem czy je kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wiśniową i niezbyt ją lubię. Kolor subtelny i zerowe nawilżenie - nie tego oczekiwałam :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post!

    Zapraszam do mnie ;)
    http://patrycjafashionlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam 2 pomadki Baby Lips, nawet jest o nich post u mnie na blogu, lubię je i przynam szczerze, że kupiłam je w ciemno, nie widziałam reklamy, kiedyś pewnie widziałam je na blogach ale nie zapadły mi w pamięć i dopiero jak je kupiłam dowiedziałam się, że był na nie wielki BUM :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie była zbyt rozreklamowana, więc się nie skusiłam ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo słyszałam o niej, ale szczerze mówiąc średnio przepadam za pomadkami ochronnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie nie zainteresowała, a, że szału nie ma to i nie zachęci :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wiele osób się nią zachwyca;)
    nic tylko pozostaje spróbowac;]

    OdpowiedzUsuń
  26. Strasznie mnie kusiły te balsamy, gdy nie były dostępne w Polsce. Teraz apetyt na nie przeszedł mi kompletnie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. mnie jakoś szczególnie one nie kuszą, choć nie powiem że opakowania maja boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O tak! Ta pomadka była już okrzyczana, zanim trafiła do szaf Maybellina ;) Mam nadzieję, że kiedyś trafi i do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger