Truskawkowo mi !

Bohaterem dzisiejszego posta jest dobrze znany peeling wygładzający od Joanny.
Peeling występuje w wielu wariantach zapachowych -  a mi udało się wypróbować prawie wszystkie oprócz...truskawki.
Nie wiem jak to mogło się stać, że zawsze pomijałam intensywnie czerwoną buteleczkę z soczyście truskawkową grafiką i wybierałam warianty zapachowe owoców których nawet nie lubię np. kiwi, ale lepiej późno niż wcale...:-)
Dzięki temu peelingowi znów mogę poczuć cudowny zapach owoców na który czekam cały rok, dzięki niemu znów mogę przypomnieć sobie jak wyglądają owoce które nie tak dawno temu były stałymi gośćmi w moim domu...


Kosmetyk został zamknięty w małej, praktycznej i przezroczystej butelce dzięki czemu możemy kontrolować ile nam go jeszcze zostało.
Peeling początkowo nie sprawia problemów z aplikacją, ale gdy ilość kosmetyku zaczyna przybliżać się ku końcowi zaczynają się problemy z wydobyciem go z opakowania.
Butelka zamykana jest na standardowy klik który dość solidnie się zamka dzięki czemu nie ma obaw aby peeling wypłynął z opakowania.
Peeling bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, wygładza skórę i co dla mnie ważne - nie wysusza.
Skóra po użyciu jest wyjątkowo gładka, aksamitna i przyjemna w dotyku, kosmetyk jej nie podrażnia.
Bardzo dobrze wygładza, oczyszcza i odświeża skórę.
Kosmetyk nie należy do zdzieraków gruboziarnistych (których nie lubię) - doskonale radzi sobie ze złuszczeniem naskórka. Nie natłuszcza.
Jego konsystencja bardzo przypomina mi żel pod prysznic i gdyby nie drobinki to śmiało można  go tak nazwać  :-)
Posiada dużą ilość malutkich, średnio ostrych drobinek oraz czarne znacznie ostrzejsze i większe kuleczki. Po połączeniu z wodą delikatnie się pieni.
Po jego użyciu skóra jest doskonale przygotowana na wchłonięcie balsamu.
Jest dość wydajny wystarczy naprawdę niewielka ilość aby doskonale
wygładzić i odświeżyć skórę.
Jednym z ważnych atutów tego kosmetyku jest oczywiście jego zapach który pachnie identycznie jak świeże owoce - szkoda, że ten zapach tak szybko przestaje być wyczuwalny na skórze...

Opis producenta

Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Wspaniałe rezultaty:
- oczyszczona i odświeżona skóra
- gładsza i milsza w dotyku
- przyjemnie pachnąca
Dostępny w 7 wersjach: kiwi, pomarańcza, truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka i żurawina

Cena: ok 4 zł/100 ml 
 
Peeling znajduje się w małym, plastikowym i bardzo praktycznym opakowaniu o pojemności 100 ml. Butelka posiada mały otwór za sprawą którego dozowanie nie jest żadnym problemem. Kolejnym plusem jest jej przezroczystość , dzięki której możemy śledzić poziom zużycia naszego kosmetyku. Design nie zachwyca, ale na opakowaniu znajdują się najpotrzebniejsze informacje takie jak skład oraz obietnice producenta. - See more at: http://gabusiek.blogspot.com/2013/04/truskawkowy-peeling-joanna-el.html#sthash.zT20oVG9.dpu
Peeling ma dość rzadką konsystencję, ale nie wodnistą. Nie można powiedzieć o nim ,że się przelewa przez dłonie. Dodatkowo posiada malutkie, ostre drobinki, które bardzo szybko się rozcierają podczas zabiegu. Niestety poza nimi swoją obecność w jego składzie zaznaczają także przezroczyste kryształki polietylenu.  - See more at: http://gabusiek.blogspot.com/2013/04/truskawkowy-peeling-joanna-el.html#sthash.zT20oVG9.dpuf

53 komentarze:

  1. uwielbiam te pilingi, ich zapachy są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię te peelingi z Joanny. Może nie są super zdzierakami, ale skóra po ich zastosowaniu jest przyjemnie gładka i miękka :)

    A teraz są dostępne również w wariancie waniliowym i wiśniowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanilii i wiśni jeszcze nie widziałam, ale jak dorwę to z rąk nie wypuszczę :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oo a u mnie peelingi Joanny są stałymi gośćmi :-)

      Usuń
  4. Uwielbiam te peelingi i chyba nawet nie mam ulubionego wariantu, wszystkie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapachy są świetne ,mój ulubiony to żurawinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o rany! jak on smacznie wygląda, muszę zakupic.

    OdpowiedzUsuń
  7. Soczyste pilingi Joanny uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  8. Musi pachnie nieziemsko :) Musze go kupić, tym bardziej, że z Joanny nie miałam żadnego peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie jedna rzecz - Ty masz w takiej buteleczce jakby spłaszczonej, a występują też jakby w okrągłej - to ten sam produkt? Dawno ich nie używałam i nie jestem zorientowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym się dołączyć do pytania! :)

      Usuń
  10. wygląda tak, że chyba bym go zjadła! ale do czynienia z nimi jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś ten peeling, ale jaki zapach, to nie mam pojęcia, tak dawno to było :D

    OdpowiedzUsuń
  12. od czasu do czasu zamieniam mój peeling kawowy na jakiś peeling z Joanny ze względu na zapach :D



    Zapraszam do mnie i do obserwowania :) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Trudno zdecydować który z zapachów jest tym ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię ten peeling, wypróbowałam tylko ten wariant truskawkowy, ale pomyślę też o innych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wariant pomarańczowy i truskawkowy mają moim zdaniem najładniejsze zapachy :-)

      Usuń
  15. ciekawi mnie ten kosmetyk od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W liceum uwielbiałam peelingi Joanny, wypróbowałam większość zapachów. Od dawna ich nie używałam, ale mam jeden w zapasach ze spotkania - ciekawe, czy znowu mnie zachwyci ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo, nowe butelki zrobili :) Ja używałam tych peelingów jeszcze w tych okrągłych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam jeszcze w starych buteleczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wersję truskawkową, jest moim ulubieńcem ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasem używam, ale nie jest to mój ulubiony produkt...

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurcze, chadzam po drogeriach i jakos nigdy go nie widzialam. (a moze nie zwracalam uwagi) Gdzie mozna go dostać? Bo brzmi interesujący i te truskawki mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielabiam te peelingi <3 obecnie mam kiwi i pomarańczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie niestety peelingu ostatnio skupiają się głównie na czole, bo z powodu cery naczynkowej,mam unikać, szczególnie na policzkach:<

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuje za dodanie do oberwowanych, również dodaje. :D
    A co do kosmetyków Joanny to są na prawdę super, mam od tej firmy masło do ciała truskawkowe i pachnie nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie znam, ale podoba mi się *.* kupiłabym choćby dla samego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  26. och tak Joanna stwarza piękne zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam te peelingi :) Truskawka pachnie obłędnie, podobnie jak wersja pomarańczowa - eksplozja świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam dokładnie ten sam tylko w mniejszej formie, zapach rzeczywiście piękny, ale podobno skład ma nieciekawy, chociaż tutaj ekspertem nie jestem i się nie wypowiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam, zostałaś otagowana
    http://msfmakeup.blogspot.com/2013/11/witam-dzis-po-raz-pierwszy-tag-na-moim.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię te peelingi :) zapachy są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze jego nie używałam ale musi pachnieć cudnie : ) !! : )

    OdpowiedzUsuń
  32. ja lubię mocne zdzieraki, więc nie do końca dla mnie, choć dla zapachu może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Z żalem stwierdzam, że jeszcze go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam ten peeling w mniejszej wersji z Biedronki i zapach mną zawładnął, po prostu truskaweczka;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam olejek dwufazowy pod prysznic z tej serii. Zapach jest boski! Śliniaki pracują :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Mój ulubiony! :) Nie wiem czy jakikolwiek inny peeling złamie moją miłość do produktów Joanny :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger