Max Factor Whipped Creme Foundation - Kremowy podkład do twarzy

Kosmetyki Max Factor od lat są nieodłącznym elementem mojej kosmetyczki.
Tusze do rzęs, pomadki do ust, kredki do oczu, cienie do powiek, podkłady, pudry - miałam okazję używać większości oferowanych przez markę kosmetyków i (prawie) zawsze miałam o nich jak najlepszą opinię.
Słowo "prawie" w poprzednim zdaniu nie pojawiło się przez przypadek - Max Factor ma w asortymencie jeden malutki kolorowy kosmetyk który strasznie mnie zawiódł i którego więcej nie kupię to...lakier do paznokci (Max Effect)
Ten lakier jest moim absolutnym rekordzistą jeśli chodzi o czas schnięcia i szybkość odpryskiwania, ale dzisiejszy post na szczęście nie będzie o nim...

Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejny kosmetyk Max Factor który bardzo szybko podbił moje serce, a mowa o kremowym podkładzie  Whipped Creme Foundation.

Podkład ma niesamowicie lekką konsystencję i świetnie rozprowadza się na skórze - nie tworzy smug.
Po nałożeniu skóra twarzy jest taka leciutka i aksamitna niczym mgiełka. Po nałożeniu cera wygląda idealnie.
Idealnie stapia się z moją cerą i ukrywa drobne niedoskonałości.
Niewątpliwie dużą zaletą tego podkładu jest naturalny wygląd skóry i ujednolicenie jej kolorytu.
Jest to kosmetyk idealny jeśli chcemy uzyskać ładny, naturalny makijaż bez obciążania skóry - nasza cera może oddychać a my cieszymy się promiennym wyglądem.



Po aplikacji skóra jest tak delikatna i miękka, jakby była chwilę temu wysmarowana kremem nawilżającym, a przy tym nie jest tłusta, nie lepi się ani nie świeci - gładka, delikatna, matowa, naturalna i promienna.
Doskonale maskuje rozszerzone pory, a przyznam, że z tym nie zawsze dawały sobie radę nawet podkłady z tzw. wyższej półki.
Trudno mi ocenić, czy ten pokład dobrze kryje, bo nie mam wyprysków ani przebarwień...
Efekt utrzymuje się przez kilkanaście godzin- podkład nie ciemnieje i nie wysusza skóry.
Whipped Creme Foundation tworzy bardzo naturalny efekt. Nie ma mowy o żadnej masce,nawet jeśli nakładamy 2 warstwy na twarz - zupełnie nie czuć, że ma się coś na twarzy. 
Utrzymuje się na twarzy wiele długich godzin - pod koniec dnia schodzi równo, a cera nadal jest matowa. 
Kosmetyk został zamknięty w estetycznym przezroczystym słoiczku z bardzo solidnie zakręcaną przykrywką.
Jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę niewielka ilość aby "otulić" tym podkładem całą twarz.
Uważam ten podkład za bardzo udany i jak najbardziej wart wypróbowania. 
Jestem z siebie bardzo dumna, że złapałam go w trakcie promocji -40 % w drogerii Hebe dzięki czemu zapłaciłam za tą podkładową perełkę tylko 29 zł.

OPIS PRODUCENTA

Max Factor Whipped Creme dzięki nawilżającej formule i konsystencji bitej śmietany, nie wysusza i nadaje skórze piękne, półmatowe wykończenie. W przeciwieństwie do innych podkładów o konsystencji musu, Whipped Creme idealnie się rozprowadza, pozostawia skórę jedwabiście gładką i podkreśla jej naturalny blask.

Matowienie: Whipped Creme od Max Factor zawiera silikonowe cząsteczki, które delikatnie matowią skórę poprzez rozpraszanie światła padającego na twarz.

Gładka konsystencja: Nawilżająca formuła zawiera wodę i glicerynę, które chronią skórę przed wysuszaniem. Dzięki nim skóra wygląda zawsze świeżo.

Idealne wykończenie: Matujące cząsteczki nawilżający koktajl glicerynowy sprawiają, że skóra jest półmatowa, ale nie przygaszona.


Cena: ok 50 zł/20g

Uwielbiam ten podkład !!! ♥

30 komentarzy:

  1. dodaję go oficjalnie do listy na rossmannowe -40% :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusisz strasznie tym podkładem... Tak samo, jak koleżanka na górze dodaję go do listy zakupów na promocji w rossmanie.
    Wydaje sie być super podkładem. Nie przepadam za musami, wolę płynne konsystencje, ale się skuszę i spróbuję. A co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam podkłady w musie - moim pierwszym tego typu kosmetykiem był Stay Matte Mousse Foundation od Rimmela który dobrze wspominam, ale ten podkład jest duuuuuuuużo lepszy...
      Polecam i czekam na Twoją recenzję :-)

      Usuń
  3. Brzmi kusząco, może powinnam dać colorstayowi troszke wolnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Colorstay nie pogniewałby się jakbyś chociaż na chwilę zastąpiła go Whipped Creme Foundation :D

      Usuń
  4. Nie miałam go nigdy,ale jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konsystencja wygląda genialnie! Ostatnio bardzo polubiłam takie musy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się, szkoda że nie pokazałaś go na twarzy, bo ciekawa jestem, jak wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam go, czeka na swoja kolej. Lubie podobnu mus z Rimmel, ale teraz na mojej twarz kroluje podklad YSL Youth liberator, idealny dla cery dojrzalej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam próbkę i bardzo mi się spodobał, będę się czaić na akcji Rossmanna na niego :P

    OdpowiedzUsuń
  9. spróbowałabym go :D
    szkoda że nie widać jak sie prezentuje na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  10. Cena po promocji kusi ,a podkład wydaje się być Ok. Podoba mi się jego opakowanie :-)

    Zapraszam do mnie : zuziabloguje.blogspot.com ,dopiero zaczynam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi naprawdę bardzo bardzo kusząco:D:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, będę musiała sprawdzić czy ta perełeczka znajdzie się w kolorze odpowiednim dla mnie bladolicej ;) Trochę przeraża mnie podkład w słoiczku i nie bardzo wyobrażam sobie nakładanie go, no ale jak nie spróbuje to się nie przekonam... :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Max factor często ma fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no to mnie zainteresowałaś, koniecznie muszę go mieć !:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurde, miałam go w łapie ale nie było tego odcienia już!! Wezmę go następnym razem :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Też bardzo go polubiłam, mimo że nie mam idealnej cery ale ten podkład daje rade! Cudowna konsystencja i skóra po nim wygląda idealnie gładko i promiennie!

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie także recenzja tego podkładu :)
    sweetqueen.piszecomysle.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger