►Malinowa obsesja - Żel pod prysznic Soraya So Fresh Milkberry◄









Często zdarza mi się kupować kosmetyki za ich piękne i estetyczne opakowanie.
Opakowanie kosmetyków Soraya z serii So Fresh skutecznie skupia wzrok na sobie i prawie zmusza do zakupu...:-)
Jako, że uwielbiam kosmetyki zamknięte w uroczych, dziewczęcych i cukierkowych kolorach z równie słodką grafiką to opakowanie baaardzo szybko przypadło mi go gustu.
Jest ono wręcz idealnie dopasowane do kobiecej dłoni, a butelka nie sprawia problemów podczas kontaktu z wodą i nie wyślizguje się z dłoni.
Serduszka, kwiatki, malinki i duża dawka różowego koloru to jak najbardziej moja bajka...

Gdy otworzyłam pięknie kontrastującą z różem czarny zatrzask nawet nie zauważyłam kiedy ten kosmetyk zahipnotyzował mój zmysł węchu i to do tego stopnia, że już nie potrafię się rozstać z tym zapachem.
Żel aplikuje się na ciało poprzez standardowy dla tego rodzaju kosmetyków otworek który aplikuje go w taki sposób, że nie ma obaw, że wypłynie nam zbyt duża ilość kosmetyku, a to sprawia, że kosmetyk jest bardzo wydajny.
Bardzo dobrze, wręcz idealnie rozprowadza się o ciele, a jego kremowa konsystencja sprawia, że nie spływa po skórze.
Ma obłędny zdominowany przez maliny zapach. Aromat leśnych owoców zdecydowanie łagodzi mleczno - waniliowa nuta - całość pachnie słodko niczym guma balonowa.
Zapach żelu pod prysznic So Fresh Milkberry  nie jest sztuczny czy chemiczny, a podczas kąpieli unosi się w całej łazience, a po kąpieli malinki przez dłuuugi czas wyczuwalne są na ciele.
Od kosmetyków myjących nie ma byt wielkich wymagań chcę tylko aby spełniały swoje podstawowe funkcje: doskonale oczyszczały ciało, nie podrażniały skóry i miały piękny zapach. So Fresh znakomicie sobie poradził ze spełnieniem tych wymagań.
Malinowy zapach Milkberry zafascynował mnie do tego stopnia, że jakiś czas temu dokupiłam balsam do ciała z tej samej serii i to właśnie te dwa kosmetyki troszczą się obecnie o moją skórę...:-)


OPIS PRODUCENTA

Malinowa obsesja. Żel pod prysznic z ekstraktem z malin rozpieści Twoje ciało, a łazienkę zamieni w czarodziejską krainę słodyczy. Poczujesz, że skóra jest czysta i odświeżona. Niespodziewana nuta liczi po chwili ustąpi miejsca wmiksowanym w słodki shake malinom, jagodom i truskawkom. Obłędnej kompozycji ciepła dodadzą wanilia i białe piżmo.


Kosmetyk otrzymałam w ramach współpracy z drogerią internetową WIZAZ 24

36 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Co prawda można się trochę doczepić do składu, ale i tak uwielbiam ten żel :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czytałam, że wersja czekoladowa ma równie piękny zapach - też mam go w planach :-)

      Usuń
  3. Opakowanie słodkie, zapach cudowny - będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej z tej serii kusi mnie wersja czekoladowa, ale tą też bym nie pogardziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy balsam pod słońcem, jestem w nim zakochana od pierwszego.. wąchnięcia! Niezmiennie od kilku tygodni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mnie nakręciłaś na ten żel i balsam też :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko wykończę mój żelowy zapas na pewno sięgnę po ten! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie te żele pachną strasznie chemicznie ;/ zawiodłam się na nich ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go jeszcze nieśmigany i czeka na swoje pierwsze użycie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. wiecie może czy mają je w Rossmannie? bo ja w moim widziałam tylko balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana masz pięknego bloga, zauroczył mnie bardzo. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten żel jest po prostu rewelacyjny ! Pachnie - nieziemsko, jak malinowa mamba albo i jeszcze lepiej. Jest w pięknym rożnowym opakowaniu - super wygląda na polce. A tak poza tym to naprawdę dobry produkt- super sie pieni, jest wydajny - mala ilosc starcza na cale ciało. Super oczyszcza i orzeźwia. Po kąpieli cale ciało i łazienka pachną malinkami! Zel nie wysusza, nie uczula jest naprawdę godnym polecenia produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć
    Chciałabym Cię poinformować, że mam nowego bloga.
    Stąd moje pytanie czy chciałabyś być dodana do jego bazy?
    Jeśli tak to zapraszam po szczegóły.

    bazafajnychblogow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi bardzo miło jeśli mój blog zostanie dodany do Twojej bazy blogów :-)

      Usuń
  14. samo wyobrażenie zapachu sprawia, że po prostu muszę go wypróbować.
    Butelka też jest przesłodka, pasuje do Twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi też zauważyłam że seria So Fresh ładnie komponuje się z szatą graficzną bloga :D

      Usuń
  15. Oj żebyś wiedziała ile razy ja zakupiłam kosmetyk ze względu na opakowanie. Generalnie estetyka i design są dla mnie bardzo ważne i po prostu zwracam na to uwagę. Dobrze, że w przypadku tego żelu wygląd idzie w parze z działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, szata graficzna potrafi nieźle zawrócić w głowie to fakt! ;) Jeszcze nie miałam tego żelu i pewnie prędko się na niego nie skuszę, bo zapasy mam na jakiś czas porobione ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się, że to super produkt. mam ten zel, ale dokupiłam sobie też balsam malinowy z tej serii. Idealna para. Żel ma faktycznie bardzo dobra konsystencję, nie jest zbyt rzadki, przez co jest wydajny. Balsam doskonale nawilża , bardzo szybko po posmarowaniu na ciel nie ma po nim śladu i można wrzucić na siebie ciuszki. A zapach...... cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod Twoją opinią - świetny kosmetyk. Coraz bardziej jestem ciekawa wersji czekoladowej...:-)

      Usuń
    2. Już spieszę z informacją :) :), jako,że zestawik czekoladowy stoi już w mojej łazience, obok malinowego.:):)
      Zapach jak można się spodziewać jest obłędnie, zniewalająco, przepiękny. Przypomina budyń czekoladowy z dodatkiem pikantnej nutki pieprzu afrykańskiego. Wydaje mi się, że na jesień i zimę, to idealny zapach . Od rana jesteśmy w dobrym nastroju, bo wiadomo, że czekolada działa antydepresyjnie :) :). Jak można nie poczuć się szczęśliwym znajdując się od rana w " pijalni czekolady u Wedla" bo tak właśnie pachnie łazienka.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Polecam tą serię kosmetyków, jest świetna :-)

      Usuń
  19. Na balsam z tej serii mam już chętkę od dawna, ale dzięki Twojej opinii chyba skuszę się od razu na komplet :) Ubóstwiam zapach malin <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo kusząca recenzja :)
    Chętnie wypróbowałabym ten żel, właśnie ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś balsam z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już wyżej pochwaliłam balsam i żel czekoladowy, więc powtarzać się nie będę, a malinowy też nie zostaje w tyle. Pachnie ślicznie i słusznie zauważyłaś, ten zapach zmusza do zakupu. Jesteśmy skazane, na wyjscie ze sklepu z tymi kosmetykami. :)
    Ja zostałam " przymuszona do zakupu dwóch" ale to naprawdę bardzo udane zakupy, bo w sklepie oceniłam tylko zapach, a w domku okazało się, że balsam bardzo dobrze nawilża. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moj ulubiony żel ! Zapach ma poi prostu rewelacyjny - uwielbiam go używać czuje sie po prostu jak w spa. Malinowy zapach rozpieszcza zmysły, no ale ten kosmetyk to nie tylko zapach, ale naprawdę dobry produkt. Zel super się pieni, dobrze oczyszcza skore, usuwa zanieczyszczenia. Jest bardzo wydajny i zamknięty w wygodnym opakowaniu, polecam ja mam z tej serii tez balsam malinowy i tez bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Soraya Celebrity. Często chciałam kupić sobie balsam rozświetlający, ale nie chciałam go używać do szkoły, dla mnie takie balsamy świetnie sprawdzają się na jakichś imprezach, a ja rzadko na takie chodzę, więc nie chciałam wydawać niepotrzebnie pieniędzy. Po pewnym czasie stało się tak, że zostałam posiadaczką balsamu do ciała rozświetlająco - nawilżającego i bardzo się z tego powodu cieszę.
    Balsam tak jak każdy inny z tej serii ma różową tubkę, ze szczelnym zamknięciem i małym otworem do wyciśnięcia kosmetyku. W opakowaniu jest 200 ml produktu.

    Mleczko ma przyjemny słodkawy, delikatnie truskawkowy zapach, nie podrażniający dróg oddechowych, na skórze niestety nie utrzymuje się zbyt długo.

    Konsystencja nie jest ani za gęsta ani za rzadka, ale nie ma problemu z rozsmarowaniem go na całym ciele. Zawarte w nim drobinki idealnie rozświetlają ciało, dzięki czemu wydaje się zdrowe i 'pełne życia'. Niestety przy kontakcie z ubraniem szybko znikają z ciała i przenoszą się na ciuch. Dobrze i szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na skórze.
    Ciało po jego użyciu jest miękkie, delikatne, nawilżone i wyraźnie bardziej napięte. Nie zauważyłam efektu wyszczuplenia, który miał się pojawić dzięki różowemu pieprzu, który jest w nim zawarty.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger