Malina, truskawka, kokos i mięta...

W dzisiejszej notce chciałabym  się z Wami podzielić moją opinią na temat balsamów do ust Balmi, które dość niedawno pojawiły się na naszym rynku, ale mimo to już zdążyły podbić serca wielu miłośniczek cudnie pachnących i wspaniale nawilżających balsamów do ust.
Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tej uroczej kosteczki i jestem niesamowicie szczęśliwa, że mam okazję przetestować wszystkie warianty zapachowe...



Nie będę ukrywać faktu, że jestem gadżeciarą która kocha kosmetyki mogące się pochwalić tak fantastycznym designem jak balsamy Balmi.
Gdy pierwszy raz zobaczyłam ten balsam wiedziałam, że prędzej czy później będzie mój. I tak też się stało, ale nie spodziewałam się, że zostanę posiadaczką całej kolorowej rodzinki BALMI.
Opakowanie balsamu wykonane jest z bardzo miłego i przyjemnego w dotyku tworzywa które nie ma nic wspólnego z plastikiem, myślę, że jest to coś pochodnego od gumy.
Kostka posiada zawieszkę którą z łatwością możemy przypiąć do swojego ulubionego breloczka czy smyczy dzięki czemu będzie on zawsze z nami....:-)
W kostce ukryty jest bezbarwny balsam do ust o dość zbitej konsystencji która bardzo dobrze "współpracuje" z ustami, a mianowicie podczas kontaktu z nimi balsam zmienia swoją konsystencje i staje się bardziej kremowy.
Kostka otwiera się poprzez przekręcenie i delikatne podniesienie nakrętki która jest bardzo solidnie zamykana dzięki czemu nie ma mowy aby balsam odkręcił się sam w torebce.
Posiada właściwości idealnego balsamu do ust: wspaniale nawilża, koi spierzchnięte usta i świetnie je natłuszcza.
Zostawia na ustach bardzo subtelny i delikatny połysk, a jego piękny zapach jest bardzo długo wyczuwalny.
Zawarty w nim filtr UV, olej jojoba i masło shea sprawia, że balsam ochroni usta nawet w sytuacjach ekstremalnych i nawet nadchodząca zima mu nie straszna...


Balsam posiada cztery warianty zapachowe: malinowy, truskawkowy, kokosowy i miętowy.
Wszystkie zapachy pachną przecudnie. Nie wyczuwam w nich chemicznego zapachu, wręcz przeciwnie zapachy są tak słodkie, że chciałoby się je zjeść.
Bardzo miło zaskoczyła mnie miętowa kosteczka ponieważ na początku nie byłam do niej pozytywnie nastawiona, a to dlatego, że nie lubię kosmetyków do ust o zapachu mięty. W przypadku tego balsamu  zapach i ten delikatny efekt chłodzący mi nie przeszkadzają. Myślę, że jest to spowodowane tym, że jest to zapach delikatny i nienachalny, ale i tak moje serce bardziej podbiła malina, truskawka i kokos. I to do tego stopnia, że nigdy nie mogę się zdecydować którą danego dnia zabrać ze sobą więc noszę w torebce cztery  kosteczki :-) 


  
MALINA Ten zapach zmiękczy najtwardsze serce. Jest słodki, soczysty i … malinowy. Czyli taki, jaki powinien być. 

TRUSKAWKA Wspomnienie lata i dzieciństwa – jakbyś właśnie była w cukierni i czuła ten niepowtarzalny aromat ulubionych lodów truskawkowych.  
MIĘTA Niesamowity aromat świeżej mięty, zupełnie jak guma do żucia. Orzeźwia, chłodzi i przyprawia o zawrót głowy.

KOKOS  Praliny kokosowe, kremowe i delikatne. Zamykasz oczy i czujesz ten wyjątkowy smak – musisz uważać, żeby go nie zjeść. Trudno się powstrzymać…
OPIS PRODUCENTA  
Balmi jest wyjątkowym balsamem do ust, posiada filtr SPF 15 oraz chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Doskonałe właściwości nawilżające jakie posiada zapewniają olejek JOJOBA i masło SHEA. Wiemy jednak, dlaczego zwróciłaś uwagę na Balmi – tak jak nas, zachwyciły Cię zapach i opakowanie. Bez względu na to, który zapach Cię zachwycił, malina, truskawka, mięta czy kokos, trudno się powstrzymać żeby go nie zjeść… O opakowaniu możemy również pisać w nieskończoność… Jest ono odzwierciedleniem zawartości- niepowtarzalne i zaskakujące. Może być uzupełnieniem Twojego stroju, charakteryzuje Twój styl życia i staje się polem do popisu dla Twojej wyobraźni – pokaż nam jak je wykorzystasz. Może stanie się breloczkiem do klucz?
Cena: 19,95 zł

Zachęcam Was do polubienia fan page Unique Cosmetics (klik) dzięki temu będziecie na bieżąco informowani o aktualnych promocjach i konkursach.

33 komentarze:

  1. Jakie fajne i pomysłowe, bardzo mi się podobają, chyba wybrałabym kokos :).

    OdpowiedzUsuń
  2. są mega urocze :) najbardziej kuszący jest kokos ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie bym wzięła, są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam Cię na konkurs u mnie na blogu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajne! Praktyczne i na dodatek ładnie wyglądają!
    Zapraszam na nowa notkę http://red-and-black-life-style.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze mówiąc to nigdy bym nie powiedziała że to balsamy do ust :D, ale są urocze :).
    Pozdrawiam serdecznie i dodaję do obserwowanych :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypominają mi balsamy do ust EOS, jednak te są mniej znane i dużo ciekawsze :) Chętnie zaopatrzę się w jakiś, tym bardziej, że pogoda naszych ust nie rozpieszcza...

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowania są niezwykle słodkie, lubię takie kosmetyczne gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym! Kocham wszelkie mazidła do ust, więc chętnie bym je przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cudne balsamiki :) też bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wyglądają :-)
    Najbardziej zainteresowała mnie wersja miętowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale super! rozejrzę się za nimi bo są genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o nich. Jak wykończę wszystkie produkty do ust, to muszę je kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś ńie mogę ich znaleźć a tez chciałam jeden mieć w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. oTAGowałam Cię :)

    http://lawendowa-mama.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Skojarzyły mi się z EOS :] Urocze kosteczki, świetny design :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się ok, dopóki nie trzeba będzie wydobywać pozostałości paluchem :P

    OdpowiedzUsuń
  18. fajne i podręczne

    obserwuje i licze na to samo http://sotheemily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądają cudownie! Chcę je !! ♥♥♥

    Obserwuję ;)

    http://vanilliapl.blogspot.com/

    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  20. mmmm... wyglądają rewelacyjne ! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak słodko wyglądają, muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale pięknie wyglądają te balsamiki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądają uroczo. Bardzo przypominają mi słynne jajeczka z EOS, to chyba coś na ich wzór :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger