Dzienna moc nawilżenia od Nivea

Krem Nivea towarzyszył mi od zawsze. Pamiętam, że był obecny już wtedy gdy moja głowa ledwo wystawała ponad stół - to tak naprawdę jeden z pierwszych kosmetyków dzięki któremu zaczęłam poznawać barwny i pachnący świat kosmetyków.
Wersja którą pamiętam z dzieciństwa  - płaskie, okrągłe metalowe opakowanie, bez bajkowego opisu producenta i kolorowej grafiki.
Z upływem czasu moje ciekawość do kosmetyków była coraz większa i zamieniłam "blaszany krem" na kosmetyk zamknięty w uroczym słoiczku z pięknymi anglojęzycznymi nazwami na opakowaniu.

Dzisiejsza recenzja będzie tak, tak o kremie Nivea :-)


Muszę przyznać, że kremy od Nivea należą do tych szczęśliwców od których nie wymagam zbyt wiele ponieważ mam do nich duży sentyment.
Ale jest jeden warunek który nawet krem tej firmy MUSI spełnić, nie jest to duży warunek - po prostu wymagam od kremu nawilżającego nawilżenia.
Krem Aqua Effect Nourishing Day Carema świetną konsystencję, łatwo się rozsmarowuje, jest bardzo lekki i wydajny.
Poza tym ładnie i subtelnie pachnie (jest to zapach typowy dla kremów Nivea)
Nie zdarzyło mi się aby moja cera się po nim świeciła nawet tuż po użyciu i nawet w strefie T, co przy innych kremach często  mi się zdarza. 
Krem zdecydowanie spełnia swoje funkcje - skóra mojej twarzy jest nawilżona odżywiona i nie jest sucha.
Używam go też pod podkład i nie zauważyłam żadnych nieprawidłowości - oba kosmetyki bardzo dobrze ze sobą "współpracują"

Nie roluję się, ładnie wchłania i sprawia, że skóra jest mięciutka w dotyku.


Na tą chwilę krem bardzo dobrze radzi sobie z suchością mojej skóry, ale nie jestem pewna czy poradzi sobie zimą  - w tym zimnym czasie moja skóra najbardziej potrzebuje dużej dawki intensywnego nawilżenia...

20 komentarzy:

  1. Też bardzo lubię te kremy, jednak uważam że najlepsze są na lato, a zimą trzeba stosować coś "cięższego" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że kremy Nivea lepiej radzą sobie latem, zimą ich nawilżenie nie zawsze pomaga skórze...

      Usuń
  2. Cały czas nie mogę się przekonać do kremów do twarzy z Nivea, cały czas pamiętam złe doświadczenia z słynną niebieską puszką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niebieska puszka przemknęła i przez moje łapki, ale aktualnie kremy Nivea nie są takie złe, chociaż do najcudowniejszych i najwspanialszych też nie należą :-)

      Usuń
  3. Kosmetyki NIvea zbytni mnie nie kuszą, a ich kosmetyki do twarzy to już na pewno nie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie najgorszymi produktami tej marki są WSZYSTKIE szampony i ten "innowacyjny" balsam pod prysznic...

      Usuń
  4. nie stosowałam kremów Nivea na dzień, jednak mam wersję na noc i jest za tłusta dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jakoś zawsze nie byłam przekonana do kremów nivea..

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mam uwielbia ich kremy, jednak ja jeszcze się z nimi nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja buzia nie przepada za tą marką :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś nawet lubiłam kosmetyki Nivea, jednak po ciąży moja skóra nie reaguje na nie dobrze- jednym słowem: alergia!...

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam te sam krem tylko w wersji niebieskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten sam krem, i jestem z niego bardzo zadowolona. ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi kremy Nivea niestety ale nie sluza ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie miałam ich kremów...muszę jakiś upolować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj jak dawno nie miałam ich kremów, trzeba do nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tak samą z marką Nivea. Jeśli chodzi o kremy każdy zawsze mi pasował. Tego jeszcze nie używałam, ale po twojej rekomendacji z chęcią spróbuję. Aha i zawsze nie wiem czemu podobały mi się słoiczki tych kremów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny kremik:) u mnie też już od zamierzchłych czasów krem Nivea w łazience musi być ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger