Druga wizytyta w Rossmannie - Zakupy z 40 procentami

-40 % promocja trwa w Rossmannie w najlepsze...
Jedni idą do drogerii z zamiarem kupna kosmetyków kilka złotych taniej, a inni idą tylko po to aby się za darmo umalować.
To, że niektórzy malują oczy, usta i twarz testerami dostępnymi w każdej drogerii zdążyłam się już przyzwyczaić. Ale nie mogę patrzeć jak dziewczyny otwierają kosmetyki przeznaczone do sprzedaży tylko po to aby raz się umalować i odłożyć jakby nigdy nic na półkę, a potem ktoś kupi w cenie regularnej taki kosmetyk....
Będąc dziś w Rossmannie na własne oczy widziałam jak jedna z takich "testerek" otwierała po kolei kosmetyki które wpadły jej w oko - w ruch poszły pomadki, podkłady, pudry, tusze do rzęs i...lakiery do paznokci. Tak, dziewczyna malowała paznokcie w drogerii i wcale nie przejmowała się faktem, że jest w centrum uwagi większości klientów.
Lakiery do paznokci nie posiadają testerów więc biedaczka musiała otworzyć kilka buteleczek aby przetestować kolor na paznokciach, ale w końcu zjawił się miśkowany, dwumetrowy Pan ochroniarz i kazał jej zapłacić za wszystkie kosmetyki które otworzyła ( co za nie fart :-) )

W dzisiejszym poście pokażę Wam moje dzisiejsze zakupy z 40 % rabatem.
Nie jest tego dużo, ale mimo wszystko bardzo cieszę się, że ponownie odwiedziłam drogerię Rossmann ponieważ w końcu udało mi się kupić piaseczki Wibo.
Jak zobaczyłam, że tym razem szczęście mi dopisało to kupiłam wszystkie dostępne kolorki, w rezultacie do mojej lakierowej kolekcji dołączyły cztery urocze buteleczki.
Oprócz tego kupiłam pomadkę do ust której kolorek już dawno wpadł mi w oko, a obecna promocja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest mi ona przeznaczona :-)
Nie obyło się bez kosmetyku nadprogramowego, a mianowicie Pani w Rossmannie przekonała mnie, że moje włosy do pełni szczęścia potrzebują odżywki do włosów długich Aussie...


Lakiery do paznokci Wibo WOW - glamour sand, effect matte glitters, effect sand


  Pomadka Maybelline Color Whisper
nr 210 Oh La Lilac


Odżywka do włosów długich Aussie

79 komentarzy:

  1. bardzo fajne zakupy. Dobrze, że ochroniarz kazał płacić tej klientce, bo masakra jakaś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety takie " testerki" są częstym gościem w drogeriach stacjonarnych...

      Usuń
  2. Jestem ciekawa jak ta pomadka wygląda na ustach ! :D pochwal się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że się pochwalę, wkrótce... :D

      Usuń
  3. Fajne zakupki!
    Cieszę się, że tą dziewczynę spotkała nauczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i mam nadzieję, że powie "koleżankom-testerkom" co ją spotkało :D

      Usuń
  4. To już całkowita przesada. Aż się odechciewa kupować czegokolwiek w drogeriach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam będąc w Rossmannie :-)

      Usuń
  5. Szkoda,że to sporadyczne przypadki,że tak podchodzą i niestety większość nie musi kupować i dalej otwiera nie testery jak swoje:(

    OdpowiedzUsuń
  6. W Naturze to widziałam jak pani sama otwierała lakier i pokazywała klientce a to już granda:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To duuuża przesada, ale skoro Pani pracująca w drogerii może to takie testerki też czują się pewnie i myślą, że tak można...

      Usuń
  7. I bardzo dobrze, że musiała zapłacić, może da to nauczkę innym (oby). Bardzo mnie interesuje kolor pomadki na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wkrótce pojawi się recenzja z pomadką w roli głównej :-)

      Usuń
  8. JA niestety do piasków z Wibo nie mam szczęścia ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ledwo udało się kupić te piaseczki - brałam dosłownie ostatnie sztuki.

      Usuń
  9. I bardzo dobrze! Jak ktoś nie umie się zachować, powinien ponieść karę ;)
    Pomadka ma świetny kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to ją czegoś nauczy...
      Cała seria Color Whisper ma przecudne kolorki (przez 15 min stałam i nie mogłam się zdecydować który kolorek kupić) :-)

      Usuń
  10. ty juz tak nie szalej bo 2 jest dzień darmowej dostawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już koniec zakupów kosmetycznych ! koniec, koniec, koniec :-)

      Usuń
  11. Oby kobieta miała nauczkę na przyszłość. Brawo dla ochroniarza za prawidłową reakcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że przemyśli swoje zachowanie i wpadnie jej do głowy myśl, że jednak nie powinna otwierać kosmetyków przeznaczonych do sprzedaży...

      Usuń
  12. Podoba mi sie opowieść o wieśniarze i Panu Ochroniarzu :) Wszędzie powinno się karać za macanie kosmetyków! A nie, że pani ekspedientka patrzy i jeszcze sama robi to samo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby takich sytuacji było jak najmniej, ale widzę, że takich "testerek" robi się coraz więcej :/

      Usuń
  13. Super zakupy:), właśnie przez takie sytuacje nie lubię kupować kolorówki w sklepach typu Rossamnn.

    Ps. zapraszam do mnie, tym razem wszystko o podkładach plus moja kolekcja podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez NIGDY nie otwieram produktow, a wlasnie ostatnio kupilam tusz ktory przez takie bezmyslne otwieranie byl po prostu wyschniety! :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekamy na pomadkę w akcji oczywiście na Twoich ustach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety nie udało mi się kupić piasków Wibo, szkoda :( A ochroniarz postąpił słusznie, każda "testerka" powinna dostać taką nauczkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym zobaczyć jej minę, jak kazał jej zapłacić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że ten ochroniarz w porę zareagował.

    OdpowiedzUsuń
  19. No to dziewczyna miała pecha :) . Kolor pomadki super :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O Boże, naprawdę takie rzeczy się dzieją w Rossmannach? Nigdy nie byłam świadkiem czegoś takiego, jestem w szoku!

    Ja też byłam dzisiaj drugi raz w Rossmannie i kupiłam kilka lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa jestem jak wygląda ten odcień szminki na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajne lakiery, też kupiłam dokładnie ten odcień szminki z Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też udałam się 2gi raz do rossmana z zamiarem zakupu wibo eliksir, ale to graniczyło już z cudem. Półki wyczyszczone.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie to strasznie denerwuje. Nie wiem jak można być takim idiotą.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jak widzę takich testerów , nawet w zwykłym supermarkecie (tak, tak raz stałam obok pani która otwierała cukier ) od razu wzywam ochronę, chamstwo no cóż, byc może, ale nie życzę sobie kupowania macanego

    Lakiery z Wibo widzę królują :>

    OdpowiedzUsuń
  26. Początkowo też myślałam o tych piaskach, ale jednak się powstrzymałam, świetne są i kuszą, no ale... :D

    Dobrze, że się ten ochroniarz pojawił, powinni częściej tak reagować ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. otwieranie produktów, to najgorsza rzecz ... niestety dość często się do zdarza, szczególnie na takich wyprzedażach :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomadka ma pięęęęękny kolor! :)
    A co do testerek w rossmannie... Jest ich mnóstwo i niestety my potem kupujemy takie pootwierane kosmetyki z bakteriami w środku. Bleeee :(

    OdpowiedzUsuń
  29. ja jak już się zdecyduję na dany produkt to sprawdzam dokładnie czy był wcześniej otwierany bo na myśl o tym, że ktoś się nim mazał przede mną przyprawia mnie o dreszcze :P

    ja mam zamiar jeszcze upolować piaski Wibowe ... mam nadzieję, że mi się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. UU widzę piaskowo u Ciebie :) Szminka wygląda na chłodny róż, również jestem bardzo ciekawa efektu na ustach :) Może to być piękny odcień na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie dzisiaj, dwie laski wskoczyły do drogerii tylko po to, żeby pomalować sobie usta. Po fakcie ( poprostu maźnęły usta, nie patrząc nawet w lusterko ) wyszły zadowolone. Śmiesznie było na to patrzeć ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Może dobrze, że moje miasto jest dość małe, tutaj się takie testerki nie zdarzają ;) Ale w sumie dobrze, że kazali jej zapłacić - w końcu ktoś inny kupi przez nią produkt już otworzony, utleniony itd...

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej kochana, napisz proszę jak ci się sprawuje podkład max factor whipped creme? Ja dziś kupiłam, ten sam odcień, tak mi ciężko zawsze wybrać kolor w tym sztucznym świetle, przyszłam do domu i wydaje mi się zbyt jasny i różowy. Napisz proszę co Ty o tym sądzisz;) pozdrawiam Asia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda, że kupiłaś zbyt jasny kolorek :/
      Muszę przyznać, że u mnie ten odcień sprawdza się znakomicie - idealnie pasuje do mojej karnacji...

      http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/2013/11/max-factor-whipped-creme-foundation.html

      Usuń
  34. też poluję na piaski od Wibo i jutro wybieram się do Ross i może jakimś cudem uchowały się jakieś dla mnie :)

    Dobrze że ochroniarz zareagował,swoją drogą ciekawe ile musiała zapłacić (chociaż powinna się cieszyć ze zniżki -40% ;)) Powinni wprowadzić jakieś tasiemki czy coś co uniemożliwiloby otwarcie produktu

    OdpowiedzUsuń
  35. Kurczę nie mieści mi sie w głowie jak trzeba mnieć łeb zryty aby tak się zachowywać w sklepie.
    Słusznie ochroniarz postąpił.
    Tak powinno być za kazdym razem.
    Piekne lakiery kupiłaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow ale świetny odcień pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. kurcze. ale jeśli naoglądałam się tych 'testerek' i sama otworzyłam pomadkę aby sprawdzić czy była używana (i dobrze, bo dopiero druga nie była upaćkana) czy to było znow złe?

    OdpowiedzUsuń
  38. Piaseczki cudne :) ja wybrałam bordowy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ludzka bezczelność nie zna granic - ja nagminnie trafiam w marketach na osobników którzy przychodzą się tam za darmo posilić, i bynajmniej nie robią tego zjadając to co podsuną im hostessy...

    OdpowiedzUsuń
  40. To i tak, że jakiś ochroniarz w ogóle przyszedł i kazał jej płacić, normalnie nowość :)
    Ja też nie mogę tego zrozumieć. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  41. świetne te lakiery i szminka :) Sama zastanawiałam się nad nimi, chyba zajrzę do Rossmana :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne zakupy :)
    Otwieranie lakierów, to już kompletna przesada. Ciężko znaleźć jakiś kosmetyk nie otwierany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzyłam na tą dziewczynę to aż odechciało mi się kupować piaseczki Wibo, ale chęć posiadania była silniejsza...:-)

      Usuń
  43. Ja się dziś wybieram na polowanie ;-)
    Kończą mi się akurat moje kosmetyki, więc będzie 2w1, bo liczę, że trafię na coś fajnego.
    Czy jest jakoś zaznaczone, które kosmetyki są w promocji? Domyślam się, że rabat naliczany jest dopiero przy kasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocja dotyczy wszystkich kosmetyków kolorowych niezależnie od marki.
      Ceny promocyjne kosmetyków naliczane są przy kasie.

      Usuń
  44. też zakupiłam ten czerwony piasek z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja muszę teraz rossmanna omijać szerokim łukiem, bo zbankrutuje!:D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja dzisiaj byłam :) niestety nie było mojego ukochanego tuszu z lovely ;<

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja kupiłam piasek z Wibo o numerku 1 i musze przyznac, że jest prześliczny. Co do pomadki, to chętnie zobaczyłabym jak wygląda na ustach, bo kolorek nietypowy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Piasek z Wibo zapowiada się świetnie. Jestem ciekawa jak wygląda na paznokciach.

    I brawa do ochroniarza. Jeszcze nie spotkałam się z taką reakcją, która przecież jest najodpowiedniejsza w takiej sytuacji. Większość obsługi Rossmannów olewa takie zachowania.

    OdpowiedzUsuń
  49. Lakiery wyglądają ślicznie! Ja się dzielnie przed zakupami powstrzymuję i do Rossmanna się jeszcze nie wybrałam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. oj, ja dziś też widziałam jak jedna testerka otwierała wszystkie tusze (nie testery) po kolei... niestety teraz w rossmannie jest wielki rozgardiasz i też może dlatego... bardzo fajne zakupy :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękne zakupy :) lakierów Wibo niestety nie udało mi się kupić, a tak mi się marzą!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Takie "klientki" tylko obrzydzają kupowanie kosmetyków innym ... Dobrze, że jednak spotkała ją za to zasłużona "kara" :)
    Fajne zakupy, ja się tak czaję na te Whispery i pewnie się niedługo skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. kurczę, kusi mnie jakaś pomadka, ale nie wiem, czy mi będzie pasować..

    no i brawa dla ochroniarza :) za makijaż w innych drogeriach się płaci...

    OdpowiedzUsuń
  54. Masakra. Ja wszystkimi testerami maziam ręce i dopiero z ręki ewentualnie na twarz, ale też za tym nie przepadam! Dziewczyna musiała pewnie sporo zapłacić :D
    Też obkupiłam się w te lakiery Wibo, są wspaniałe, ale jeszcze kilku kolorów mi brakuje, więc będę szukała w czwartek, może gdzieś się ostały ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nigdy nie rozumiałam takich laluniek i tego typu zachowań :/
    A ten niebieski piasek cały czas mnie kusi, ale póki co jestem silna ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. też mnie to strasznie denerwuje, już dwa razy kupiłam wysuszony tusz do rzęs z Maxfactora,a one nie są tanie....

    OdpowiedzUsuń
  57. Też nie mogę patrzyć jak babska otwierają wszystko jak leci... Nauczyłam się też, że biorąc produkt do kasy (będąc w 100% zdecydowaną) trzeba niestety otworzyć podkład i zobaczyć czy brzegi nie są umazane przez taką delikwentkę ^^
    Zakupy świetne :) Pomadka ma bardzo oryginalny kolor. Nie wiem czy zdecydowałabym się na nią na co dzień ale warto mieć taką w kolekcji, jest świetna!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger