I znów przepadłam na zakupach...:-)

HELLO ! :-)

Dziś znów post zakupowy, tak znowu zaszalałam w drogerii i wcale nie jestem z tego dumna - niedługo będę musiała kupić następną meeega dużą kosmetyczkę aby pomieścić wszystkie kosmetyczne skarby.
Co prawda każdy nowy lakier do paznokci, tusz do rzęs czy żel pod prysznic sprawia mi niesamowitą radość, ale czy ja aby nie przesadzam z kosmetycznymi zakupami ?!?

Hmmm <chwila zastanowienia>  NIE, NIE PRZESADZAM !!! :D

Dziś pokażę Wam rezultat mojego przekroczenia progu drogerii HEBE. Co prawda weszłam tam tylko po lakier do paznokci Essence, a wyszłam z torebką kosmetyków.

Oto co kupiłam:
                                                   
 Sally Hansen Nailgrowth Miracle

Tą odżywkę kupiłam aby ratować moje paznokcie które nie są w najlepszej formie.
Czytając Wasze blogi bardzo często trafiam na posty w których pokazujecie jak wygląda lakier x na Waszych pazurkach, a ja tak patrzę i myślę dlaczego właściwie nie mam takich pięknych i długich paznokci.
Moje pazurki są bardzo łamliwe dlatego ich długość zawsze pozostawia wiele do życzenia.

Mam nadzieję, że ta odżywka trochę pomoże moim paznokciom...
A oto co mówi o niej producent:
Białko sojowe nawilża płytkę paznokciową, wzmacniając, wydłużając i jednocześnie ją uelastyczniając. Keratyna pomaga zabezpieczyć paznokcie przed rozdwajaniem i pękaniem. Kolagen i zestaw witamin stymulują zdrowy i szybki wzrost paznokci. 


Będąc w temacie paznokciowym kupiłam również lakier do paznokci Essence (nr 111 english rose)

Będąc w drogerii wzrok mnie poprowadził oczywiście do działu z kolorówką i nagle mi się przypomniało że muszę kupić tusz do rzęs. Wybór padł na  Max Factor Clump Defy Volumising Mascara.
Kilka słów od producenta:
Tusz do rzęs Clump Defy od Max Factor pozwoli Ci na nasycenie rzęs z każdym pociągnięciem szczoteczki aby osiągnąć większą objętość przy utrzymaniu pięknie rozdzielonych i podkreślonych rzęs. Szczoteczka nowej technologii posiada mocne, równo rozłożone włoski, które zapobiegają powstawaniu grudek i otulają rzęsy dając rezultat mega objętości. 




Patrząc na kosmetyki Essence bardzo ładnie zaczął się do mnie uśmiechać balsam do ust Me&My Ice Cream no i oczywiście tak zupełnie przypadkowo wylądował w koszyku :-)


Zbliżając się do kasy nagle przypomniało mi się, że podczas tych zakupów kompletnie zaniedbałam swoje włosy i aby im wynagrodzić wyrządzoną krzywdę postanowiłam je trochę pokolorować dlatego też kupiłam krem koloryzujący L`Oreal Casting Creme Gloss (nr 801 Satynowy blond)
Przyznam, że trochę obawiam się tego koloru ponieważ nigdy nie farbowałam włosów tym odcieniem, a one różnie reagują na nowe kolorki...


Jeden z kosmetyków kupiłam również podczas zakupów w Biedronce. Postanowiłam w końcu wypróbować ten sławny płyn micelarny BeBeauty.


Ostatnim kosmetykiem tego dnia był regenerujący krem do twarzy na noc od Nivea.
Opis producenta:
Intensywnie odżywia i regeneruje. Skóra jest ukojona, intensywnie zregenerowana i nawilżona. Wygląda promiennie i gładko.
Krem wzbogacony olejkiem migdałowym i ekstraktem z nagietka:
- koi, odżywia i intensywnie nawilża skórę,
- wzbogacony prowitaminą B5 wspomaga regenerację i procesy odnowy skóry.



Mimo wszystko myślę, że tym razem nie przesadziłam  z zakupami :-) Co prawda miałam kupić tylko lakier za 6,99 a zrobiłam zakupy za 120 zł ale będąc w drogerii zawsze "nagle" przypomina mi się ile kosmetyków jest mi niezbędnych do pełni szczęścia...

Też tak macie ? :D


33 komentarze:

  1. Świetnie wygląda ten balsam z Essence Ice Cream :) Mi się marzą perełki z tej linii, ale nigdzie nie mogę ich znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobnie z paznokciami. Oglądałam tę odżywkę, ale w końcu wzięłam NailTek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było na odwrót - miałam kupić odżywkę NailTek, a w ostateczności na Sally Hansen Nailgrowth Miracle.
      Może to ten złoty blask przekonał mnie do zakupu???!!??? :-)

      Usuń
  3. Ja uratowałam swoje paznokcie kontrowersyjnym Evelinem. Skutków ubocznych brał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę...
      Mam nadzieję, że moim pazurkom odżywka Sally Hansen Nailgrowth Miracle chociaż trochę pomoże.

      Usuń
  4. Me Me Ice Cream ? a nie Me & My Ice Cream ?

    OdpowiedzUsuń
  5. ale się obkupiłaś :) ciekawi mnie ta farba, jeszcze takiego kolorku nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa odżywki SallyHansen i koloru farby na włosach! Czekam na opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chciałam perełki, ale się nie załapałam nawet tego samego dnia gdy weszły do Hebe, pojechałam do sąsiedniego miasta to też już nie było tak sama jak różu w kremie ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi po tym płynie micelarnym strasznie wysypało buzię i długo nie mogłam sobie z tym poradzić. Mam nadzieję, że u Ciebie nie będzie takiej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja po zakupach w czeskim DM-ie też dałam sobie ban na zakupy, ale jestem tylko kobieta uzależniona od kosmetyków i nie byłabym sobą, gdybym nie skusiła się na macaronsikowe żele do ciała Balea (obecnie juz niedostępne w ofercie) :P Co do micela z biedrony to serdecznie polecam, jak i mleczko nawilżające z tej seri :) Zapraszam do siebie www.fanabellia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem bardzo ciekawa jak tusz se sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. dokładnie, jak już wejdziesz do drogerii, czy to internetowej, czy stacjonarnej - przepadłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam podobnie, ale potem sobie przypominam ile innych wydatków mnie czeka i raczej mocno nie przekraczam ustalonego limitu:P
    Miałam ten krem Nivea, ale nie polubiliśmy się i zużyłam go do szyi i dekoltu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi też dzisiaj się przypomniało, że nagle potrzebuję 100 czerwonej szminki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Max Factorowe mascary najlepsze na świecie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O, świetne zakupy ;) Szkoda, że u mnie jeszcze nie ma tej limitki z Essence... A krem mam i bardzo lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio wystrzegam się wszelkich drogerii z całych sił ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uh, ja też tak mam :D Wchodzę po jedną rzecz, a wychodzę minimum z trzema. Małe uzależnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. przecież to są same niezbędne rzeczy!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. aktualnie powiedziałam sobie "NIE" co do zakupów.. ale zobaczyłam Twój post i przypomniało mi się,że muszę kupić sobie farbę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio rzadziej przeglądam blogi, wiec nie wiedziałam że masz taki fajny nowy szablon ;) Super że ten pasek u góry zjeżdża przy przewijaniu strony ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam tą odżywkę z SH :) zaczynam testować :))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger