Peeling do ciała Topaz Glamour Yasumi



Apetyczny zapach, duża ilość drobinek ścierających, skóra nawilżona i przyjemna w dotyku tak, dzisiejsza recenzja będzie o pewnym biednym peelingu do ciała. Dlaczego biednym ? Leżał biedulek zapomniany przez dobre pół roku i naiwnie czekał aż sięgnę po niego.
Gdyby nie to, że ostatnio zdecydowałam się na małe kosmetyczne porządki to pewnie leżał by zapomniany przez kolejne pół roku...


Po otwarciu słoiczka poczułam zniewalająco piękny cytrusowy zapach, który uzależnia do tego stopnia, że mogłabym smarować się tym peelingiem kilka razy dziennie.
Peeling  Yasumi może pochwalić się dużą ilością drobinek co prawda w większości są to probinki cukrowe, ale są również brązowe ziarniste. Oprócz dość ostrych drobinek peeling posiada startą skórką pomarańczy  - ta mieszanka sprawia, że peeling ma prze cudne właściwości pielęgnacyjne i wspaniały zapach.
Przez długi czas po zastosowaniu peelingu moja skóra była doskonale nawilżona i gładka.
Peeling ma w składzie olejek słonecznikowy, masło shea, wosk pszczeli, drzewko orleańskie, pomarańcza, rozmaryn - te składniki sprawiają, że ten kosmetyk doskonale zastępuje kilka kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry.
Ma świetną konsystencję, jest mocno oleisty (jak się ma tyle cennych dobroci w składzie to wcale nie dziwne) 
Bardzo dobrze złuszcza naskórek. 



Peeling bezproblemowo się nakłada i rozsmarowuje po ciele, a skóra staje się natychmiastowo gładka, delikatna i miękka.
Po spłukaniu wodą peeling zostawia tłustą warstwę co nie wszystkim może się podobać...
Z wydajnością niestety nie jest najlepiej peeling o pojemności 50 g starczył mi na 4 użycia.

Podsumowując 

- dobry gruboziarnisty zdzierak
- świetna konsystencja nie spływa podczas prysznica
- po jego użyciu skóra jest nawilżona
- nie podrażnia
- wygładza
- pięknie pachnie
- skóra jest wyraźnie ujędrniona i sprężysta

Za pełnowymiarowe opakowanie 220 g zapłacimy 45 zł



12 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten peeling, pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, oprócz zapachu jego właściwości pielęgnacyjne są również warte docenienia :-)

      Usuń
  2. lubię cukrowe skrobaki, a warstewka popeelingowa mi nie przeszkadza, o ile nie jest nadmiernie dokuczliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 45zl za peeling to sporo,ja od paru miesiecy nie kupuje juz peelingow,robie sama kawowy ;) x x x

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze, że go odnalazłaś, prezentuje się naprawdę super!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny ten peeling. Już jest na mojej liście kosmetyków do kupienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej marki, ale drogi skubaniec :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo kusi mnie ten peeling, uwielbiam taką konsystencję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro doby zadzierak to cs dla mnie lubię takie ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger