BOMB Cosmetics - Szampon w kostce - PURPUROWA NAMIĘTNOŚĆ


Od pewnego czasu lubię kupować kosmetyki nietypowe i oryginalne, kosmetyki które nie są dostępne w każdej drogerii czy sklepie.
Dziś na blogu recenzja o kolejnym moim "cudaku" który można zabrać ze sobą dosłownie wszędzie bo mieści się nawet w kieszeni a mowa o....szamponie w kostce  BOMB Cosmetics.


Musicie przyznać, że sama forma tego szamponu budzi wielką ciekawość bo któż z nas myje codziennie włosy szamponem w kostce :-)
Szampon w kostce nie tylko wizualnie przypomina mydełko, pocierając palcem kostce możemy zauważyć, że również w dotyku bardzo przypomina miękkie i delikatne mydło.
Z wyglądu przypomina mi...ryżowe ciasteczko, a to dlatego, że przyglądając się bliżej temu szamponowi mam wrażenie, że w jego składzie znalazło się tysiące granulek ryżu które zostały zbite ze sobą purpurową namiętnością, wiem moja wyobraźnia czasami podpowiada mi dziwne rzeczy...:-)

Kostka tego szaponu pachnie niesamowicie pięknie, a jej aromat długo pozostaje wyczuwalny na włosach. Zapach ten jest niewymuszony, piękny i delikatny.


Sposób użycia: Potrzyj 2-3 razy mokre włosy kosteczką i powstałą pianę dokładnie wetrzyj w skórę głowy. Spłucz dokładnie, unikając kontaktu z oczami.
Aplikacja szamponu w kostce jest bardzo łatwa i wygodna. 
Gdy potrzemy kostką szamponu mokre włosy możemy zauważyć, że zaczyna się on zachowywać jak każdy inny szampon po kontakcie z wodą, a mianowicie zaczyna się pienić.
Aby włosy były dobrze umyte należy przetrzeć włosy kostką kilkukrotnie. Tak powstanie piana którą należy wmasować we włosy i skórę głowy.
Piana jest niezwykle kremowa i puszysta. 



























Po spłukaniu szamponu wodą nie miałam poplątanych włosów co nie zdarza mi się niestety zbyt często przy kręconych włosach.Włosy są również bardzo miłe w dotyku, dokładnie oczyszczone i świeże. 
Szampon nadaje włosom  takiej świeżości, że nie muszę myć włosów codziennie bo efekt pięknych i zadbanych włosów utrzymuje się spokojnie dwa dni.
Kostka nie jest jednorazowa. Ja umyłam nią włosy 8 razy.
Mycie włosów szamponem w kostce jest dla mnie fajną zabawą i odskocznią od używanych codziennie szamponów w butelce.
Taka kostka szamponu rewelacyjnie sprawdzi się w podróży. Zabierając ze sobą taki gadżet nie musimy się obawiać, że coś nam się wyleje w torebce czy w walizce. Ta mała 5 centymetrowa kostka towarzyszy mi zawsze podczas wyjazdu, a w sytuacjach ekstremalnych wspaniale spełnia właściwości mydła.

ale, ale, ale należy pilnować aby szampon nam nie wysechł. Kostka zostawiona w wilgotnym miejscu np: pod prysznicem może się rozpuścić. Z szamponem w kostce należy postępować identycznie jak z mydłem  - po aplikacji należy położyć je w miejscu niedostępnym dla wody (ja swoją kostkę umieszczam w mydelniczce)

Włosy lubią zmiany dlatego nie przyzwyczajam ich do jednego szamponu, a kupuje za każdym razem inny kosmetyk do mycia włosów.
Dlatego lubię od czasu do czasu zaserwować im szampon w kostce BOMB Cosmetics.

skład: Sodium Lauryl Sulfate, Aqua (Water), Parfum (Fragrance), Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower, Polyquaternium 10, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Limonene, Linalool, CI 14700 (Red 4), CI 73015 (Blue 2), CI 17200 (Red 33), CI 16035 (Red 40).

Cena: 19 zł ( co jak na tak wydajny szampon nie jest ceną wygurowaną)

Szampon w kostce możecie kupić np. tutaj tuuu
 

24 komentarze:

  1. Zaciekawił mnie bardzo. Pierwszy raz słyszę o szamponie w kostce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na taki gadżet który myje włosy równie dobrze jak klasyczne szampon :-)

      Polecam

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji używać szamponu w takiej postaci, ale bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawią mnie szampony w takiej postaci i coraz częściej się za takimi rozglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon w kostce nie są wcale gorsze od szamponów z drogeryjnych półek i do tego możemy zabrać taką kosteczkę dosłownie wszędzie.

      Usuń
  4. wow !
    nie wiedziałam, że coś takiego istnieje...

    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe czego to ludzie nie wymyślą..szampon w sprayu teraz w kostce...no aż sama jestem ciekawa tego produktu..zastanawia mnie tylko czy są inne linie zapachowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka rodzajów kostek np: rozplątywacz, czynnik wow, lśnienie czy kwiaty we włosach - każdy taki szampon pachnie inaczej.

      Usuń
  6. pierwszy raz się z czymś takim spotykam, ciekawe doświadczenie musiało by być :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, fajna sprawa - lubię takie gadżeciki które dodatkowo spełniają obietnice producenta, polecam

      Usuń
  7. Wyglada podobnie jak szampon w kostce z Lusha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy szampony Lusha zachowują się na włosach równie dobrze jak te z Bomb Cosmetics.

      Usuń
  8. nie to nie dla mnie:) miałabym problem z umyciem włosów:) ale ciekawa alternatywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon bardzo dobrze się pieni i zachowuje się identycznie jak klasyczny szampon więc nie powinno być problemów z umyciem włosów :-)

      Usuń
  9. ciekawy produkt, fajnie ze mają w ofercie kilka wariantów:) ale zdecydowanie to nie jest dla mnie- wolę tradycyjną formę szamponu bo dużo mi go idzie przy długich włosach

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę o zakupie takiego szamponu na wyjazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wyjazdy jest wręcz idealny - zajmuje mało miejsca i poradzi sobie z naszymi włosami nawet w warunkach ekstremalnych no i nie musimy się obawiać, że coś nam się rozleje w torbie czy walizce.

      Usuń
  11. Wolę produkty bez SLS, ale produkt i tak bardzo ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawy produkt. Podobne są w ofercie Lusha. Muszę wypróbować! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś wypróbuję ;)
    myślałam, że taka kostka jest wydajniejsza... jak zwykłe mydło
    a nie tylko na 8 razy ;)
    ale tak urocza, że ino kupować... :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger