Miss Sporty Mini Me Concealer

Dziś chciałabym przedstawić pewnego małego Pana który próbował rozgościć się w mojej kosmetyczce, a mowa o korektorze Miss Sporty Mini Me Concealer.
Kosmetyk ten dostałam w ramach współpracy z drogerią internetową ezebra

Minimalistyczne i estetyczne opakowanie podbiło moje serca od pierwszego wejrzenia, ale
przyznam, że do samego kosmetyku podchodziłam dość niechętnie, a to dlatego, że nie mam najlepszego zdania o tego typu poprawiaczy urody.
Mam cerę dość bezproblemową dlatego w mojej kosmetyczce próżno szukać jakiegoś korektora.
Ten miał być typ pierwszym który zagości pośród innych kosmetyków które noszę w torebce, coś w rodzaju koła ratunkowego w razie jakiejś niespodzianki na twarzy.

Niestety po pierwszym przetestowaniu tego korektora już wiedziałam, że to jednak nie będzie "mój" kosmetyk.
Główną wadą tego korektora jest słabe krycie, a korektor ma to do siebie, że musi kryć mocno, bardzo mocno...
Szybko się ściera i nie stapia się ze skórą dzięki czemu na twarzy jeszcze bardziej widać, że mamy coś do ukrycia :-)
Jego konsystencja jest mazista i twarda co powoduje, że podczas stosowania korektor może się złamać.
Trzeba dodatkowo uważać z jego aplikacją; gdy nałożymy go zbyt dużo to jeszcze bardziej podkreśli nasze niedoskonałości.
Nie wysusza i nie podkreśla suchych skórek. Nie podrażnił mojej skóry.

Cena: ok 7 zł
 
Niestety nie dla mnie....

 

13 komentarzy:

  1. Przyznam, że ja za korektorami też nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak samo uważam, że korektor musi dobrze kryć i długo się trzymać- w końcu po to jest:) W tej cenie można kupić korektor z Bell- dla mnie super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie korektor na powieki i pod oczy obowiązkowo :) tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie używałam korektorów, mam nadzieję że jeszcze długo nie będę musiałą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam korektor z Miss Sporty tylko, że inny, nie ma super silnego krycia ale daje rade u mnie;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tego korektora i raczej się nie skuszę na niego :).

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger