Peeling do ciała Tutti Frutti (figi i daktyle)

Cześć dziewczyny

Dziś napiszę Wam o pewnym skrobaku który sprawił, że polubiłam peelingi gruboziarniste.
Do tej pory unikałam mocnych peelingów ponieważ nie odpowiadało mi ich mocne (czasami aż za bardzo) ścieranie.
Peeling do ciała Tutti Frutti (figi i daktyle) otrzymałam w ramach współpracy z agencją PR WERNER I WSPÓŁNICY
Lubię kosmetyki Farmony więc wielką radość sprawiło mi otrzymanie do testów kosmetyku tej firmy.
 
Wszystkie kosmetyki Tutti Frutt mają przecudowne zapachy i z tym peelingiem nie jest inaczej...zapach jest po prostu cudowny. Lubię mocno owocowe zapachy, a ten jest wyraziście i soczyście owocowy.
Jego buteleczka mieści 120ml produktu.
Peeling jest bardzo wydajny ponieważ ma dość rzadką konsystencję.
Nie jest peelingiem cukrowym, więc nie rozpuszcza się pod wpływem wody.
Zmiata odstające suche skórki, oczyszcza pory i oczyszcza, skóra jest widocznie gładka.
Po zastosowaniu na skórze pozostaje delikatnie tłusta warstwa (jakby po użyciu oliwki), a skóra jest naprawdę gładka. Po tym peelingu nie muszę nawet użyć balsamu!


Peeling może być stosowany zarówno na sucho jak i na mokro.
Spełnia zadania idealnego peelingu, wygładza, skóra po nim jest bardziej śliska i...nawilżona.
Ciało jest przyjemnie masowane przez drobinki, a nie drapane jak w przypadku innych scrubów i peelingów.
Producent zaleca aby stosować ten peeling 1-2 razy w tygodniu, ja mogłabym stosować go codziennie ponieważ uwielbiam gdy moja skóra jest tak gładka i miła w dotyku.
Podsumowując  jest to rewelacyjny peeling ! Lubię go za to że: nie uczula , dobrze myje, peelinguje, wygładza, nawilża i do tego cudnie pachnie. Czyż chcieć czegoś więcej od peelingu do ciała ???


13 komentarzy:

  1. często ostatnio go widzę.
    ulegnę pokucie i kupię go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kusi mnie od dawna - muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie mi też nie odpowiada większość produktów, bo za mocno ściera. Jednak po tej opinii może ten zakupię i wypróbuję;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny :) lubię takie słodkie ścieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jescze nie miałam do czynienia z peelingiem, który pachie brzydko ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi już wpadł taki typ w rączki i teraz leży nieużywany.

      Usuń
  6. kusisz :) ja rowniez lubie gruboziarniste peelingi do ciala.wole je niz zele pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat jestem zwolenniczką domowych peelingów i mam jeden który uwielbiam.Niebawem o nim napisze;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzję Twojego tajemniczego peelingu :-)

      Usuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger