Lirene MaXSlim krem chłodzący do modelowania ciała

Cześć dziewczyny,

Etap odchudzania trwa...ćwiczymy,  zdrowo się odżywiamy i cieszymy się jak szalone gdy wejdziemy na wagę i zobaczymy, że jest nas 0,5 kg mniej - znacie to ? :-)
Ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na kosmetyki o działaniu modelującym-ujędrniającym i odchudzającym.
Co prawda do ich cudownego działania podchodzę trochę z przymrużeniem oka, ale skuszona promocją 9,99 kupiłam Lirene MaXSlim krem chłodzący do modelowania ciała.


Często zdarza mi się kupować kosmetyki oczami a ta zielona tuba uśmiechała się do mnie od dawna...
Krem ma świeży cytrusowo - limonkowy zapach o działaniu pobudzającym.
Jego chłodzące działanie nie jest zbyt duże, lekko mrowi i chłodzi skórę.
Krem napina i ujędrnia skórę, dobrze i szybko się wchłania.
Niestety nie wyszczupla tak intensywnie jak bym tego sobie życzyła ale bardzo pomaga zrobić krok do przodu ku wymarzonej sylwetce.
Niestety bez odpowiedniej diety i ćwiczeń nie ma co się łudzić, że krem pozbawi nas kilku kilogramów i pomarańczowej skórki.
Krem MaXSlim bardzo dobrze nawilża i wspaniale napina skórę(Jest dobry dla posiadaczek skóry która w pewnym stopniu utraciła jędrność)
Stosuję go codziennie rano i wieczorem. Jego działanie jest zauważalne już po paru dniach jego używania. Dobrze się rozprowadza i rozsmarowuje na skórze.
Szybko się wchłania i nie zostawia żadnej tłustej warstwy na skórze. Jest bardzo wydajny. 
Nie uczula, ani nie podrażnia.
Moja skóra jest stała się gładka, sprężysta i gładka - z całą pewnością kupię ten krem ponownie...

Pojemność: 200 ml

Cena: (promocja) 9,99 zł

Seria Lirene MaXSlim zawiera:

Serum ujędrniające do biustu 
Balsam intensywnie ujędrniający
Krem chłodzący do modelowania ciała
Ujędrniający peeling myjący



Opis producenta:

Skoncentrowany preparat o działaniu wyszczuplającym, ujędrniającym i wygładzającym skórę. Skutecznie wspomaga kuracje odchudzające dzięki kofeinie i wyciągowi z zielonej herbaty, które pomagają usunąć nadmiar wody i toksyn ze skóry. Chłodzące właściwości kremu dodatkowo pomagają przyspieszyć metabolizm komórkowy, podczas gdy bogaty w witaminy i sole mineralne ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy działa energetyzująco. Formuła została wzbogacona również o silnie nawilżający hialuronian sodu i łagodzącą allantoinę. W efekcie stosowania kosmetyku, skóra staje się sprężysta i gładka.

10 komentarzy:

  1. Jestem za bardzo ciepłolubna na chłodzące kremy, nawet jeśli efekt chłodu jest tylko delikatny. Wolę coś rozgrzewającego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to jest akurat obojętne byle by tylko kosmetyk nie był miętowy :)

      Usuń
  2. Cytrusowo-limonkowy zapach-bardzo orzeźwiający... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie go wypróbuję jak tylko wykończę mój Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie ostatnio poszło 3 kg w dół:)
    Jeszcze nie miałam tego kremu ale zobaczymy może kiedyś wpadnie mi do koszyka

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy,podobny do serii z eveline.


    zapraszam nowa notka

    OdpowiedzUsuń
  6. niewidzialam jeszcze :) ale na pewno sie skusze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie kremy! :D a ten dodatkowo ma piękną, wiosenną tubkę - bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo interesują mnie kosmetyki z tej serii Lirene- już samym opakowaniem zwracają uwagę na siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam serum z serii pomarańczowej i tym postem przypomniałaś mi o tym, że zapomniałam zacząć je używać. Kiedyś się u mnie sprawdziło, mam nadzieję, ze i tym razem pozwoli zrobić, jak to ujęłaś, krok w przód :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger