GlossyBox MARZEC 2013

W tym miesiącu GlossyBox dotarł do mnie w późniejszym terminie.
Postanowiłam, że nim zamówię GlossyBox najpierw poczytam recenzję blogerek czy faktycznie warto wydać to 50 zł.
Już nie będę zamawiać "w ciemno" ponieważ Glossy nie zawsze trafia w mój gust i niepotrzebnie płacę za kosmetyki których nie będę używać.
Już i tak mam sporą kolekcję takich nieużywanych kosmetyków które leżą zapomniane w szufladzie.
Podglądając recenzję blogerek o marcowym GB i ja postanowiłam mieć takie samo....
W tym miesiącu pięć kosmetyków zostało ukryte w oryginalnej czarnej kosmetyczce co jest bardzo fajną odmianą, bo ileż można kolekcjonować różowe pudełeczka... :-)

Oto co znalazłam w marcowym GlossyBoxie:




Jelly Pong Pong (pełny produkt)
Błyszczyk w kredce, barwi usta nawilżając je jednocześnie jak balsam. Intensywniejszy kolor uzyskasz  dzięki naniesieniu go kilkukrotnie na usta.
Pełny produkt 60 zł/2,5 g

Lirac (50 ml)
Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu, przeznaczony do każdego rodzaju cery, również dla cery wrażliwej.
Wzbogacony o ekstrakty o właściwościach nawilżających, uszczelniających ściany naczyń krwionośnych i detoksykujących.
Pełny produkt 65 zł/ 200 ml

Ardeco ( 8 ml)
Preparat odbudowujący Dream Repair nadaje połysk, objętość i naturalny, zdrowy wygląd.
Keratyna w płynnej postaci spaja łuski włosa o odbuduwuje je od środka.
Filtry UV chronią włosy przd negatywnym wpływem słońca.
Pełny produkt 139,90/ 16x8 ml
  
Clarena (30 ml)
Dermonaprawczy krem, który dzięki witaminie U, kompleksowi nawilżającemu Xeradin i składnikom odżywczym odbudowuje barierę hydrolipidową, skutecznie zmniejszając reaktywność cery.
Pełny produkt 84 zł/ 50 ml

L'occitane (50 ml)
Relaksujące mleczko do ciała. Aromakologia wzbogacone olejkiem z postek winogron. Nawilża i odżywia nawet najbardziej wymagającą skórę.
Pełny produkt 95 zł/250 ml


W tym miesiącu GlossyBox zachęca nas do podróży. Dlatego wśród kosmetyków w kosmetyczce został umieszczony przewodnik po światowych trendach i najmodniejszych miejscach tego sezonu.
Dzięki niemu będziemy lepiej przygotowane do wiosennych wojaży... :-)



Jak Wam się podoba marcowy GlossyBox ??

14 komentarzy:

  1. Czy ja wiem? Jakoś mi się nie spodobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału nie robi faktycznie, ale bywało gorzej...
      Zamówiłam Gb z nadzieją że dostanę balsam The body shop zamiast L'occitane. Clarena też nie zrobiła na mnie większego wrażenia...Ciekawa jestem za to trzech pozostałych kosmetyków.

      Usuń
    2. To mam nadzieję, że pozostałe przypadną ci do gustu :) Ja teraz czekam na shinybox:) może jutro przyjdzie.

      Usuń
    3. To czekam na Twoją recenzję o ShinyBox :-)

      Usuń
  2. Jestem niesamowicie zadowolona z tego Glossy. Jakbym jeszcze dostała paczuszkę w komplecie z kremem (Clarenę mi wcięło :D) i nieuszkodzony błyszczyk to bym skakała z radości. A tak muszę jeszcze czekać. No i zamiast balsamu ja dostałam różany Anatomicals.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to ja zazdroszczę Anatomicals chętnie bym go przetestowała, mój balsam L'occitane wyląduje niestety w szufladzie z napisem "nie używać" ponieważ nie lubię zapachu kosmetyków tej firmy.

      Usuń
    2. Ja mam niesamowitą słabość do ich werbeny. Wszystko co mają w tym zapachu zawsze ląduje na mnie. Szkoda, że z funduszami gorzej ;)

      Usuń
  3. Jeśli miałam ochotę na jakieś pudełeczko to zdecydowałabym się na EcoEmi, oczywiście gdybym mieszkała z Stanach:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie takie sobie:/
    Obserwuję i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja boję się wydawać 50złna cos czego raczej nie będę używać. więc nie bawię się w pudełeczka

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem udany ten glossy box w tym miesiacu. zazdroszcze produktow :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ten błyszczyk w kredce :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger