LOREAL SHINE CARESSE 103 Marilyn

Lakier do ust planowałam kupić od dłuższego czasu ponieważ bardzo podoba mi się takie połączenie szminki i błyszczyka w jednym kosmetyku.
Tego typu kosmetyki do makijażu ust mają bardzo ciekawą konsystencję, usta pomalowane lakierem nie kleją się,  nie są mokre, po wyschnięciu kolor nie odbija się ani nie rozmazuje.
Byłam bliska kupienia lakieru do ust  YSL Vernis a Levres Rouge Pur Couture ale cena skutecznie blokowała mnie przed zakupem.
Gdy dowiedziałam się że już dostępne są lakiery do ust LOREAL SHINE CARESSE od razu pobiegłam do najbliższego Rossmanna po "swoją sztukę" za którą zapłaciłam 39 zł"
I oczywiście nie mogłam się zdecydować który kolor ma wylądować w koszyku.
Z pośród 8 dostępnych odcieni wybrałam 103 Marilyn.



Usta pomalowane SHINE CARESSE  wyglądają bardzo naturalnie a nasycony kolor subtelnie czaruje świeżym połyskiem.
Dzięki płynnej konsystencji , jest łatwy do nałożenia jednym ruchem, dając rezultat wyjątkowego, świeżego makijażu.
Kosmetyk posiada bardzo wygodny (charakterystyczny dla loreala) aplikator który idealnie dopasowuje się do ust.
Lakier ten bardzo długo utrzymuje się na ustach i nawet jedzenie i picie nie są w stanie go usunąć.
SHINE CARESSE ma bardzo ładne, rzucające się w oczy złote opakowanie o pojemności 5 ml.



Shine Carasse ładnie wygląda na ustach (nie ma efektu sztuczności), nie wysusza ust, wręcz przeciwnie- zostawia miłe uczucie nawilżenia, dzięki rewelacyjnemu pędzelkowi nie można jej "przedawkować".
Kosmetyk tego typu nie da nam intensywnego krycia ale za to otrzymamy obiecany błysk i świeżość.
Ten lakier do ust podkreśli naturalną barwę ust dodatkowo je nawilżając...
 LOREAL SHINE CARESSE jest bardzo dobrym kosmetykiem do ust a ja już się czaję za następnym kolorem...:-)

OPIS PRODUCENTA
Odkryj nową Shine Caresse, odkryj niezwykłe połączenie szminki i błyszczyka! Zakochaj się w soczystym kolorze i długotrwałym blasku! Daj się skusić zmysłowości ust muśniętych wodą. Aplikacja bez nadmiaru, formuła, która się nie klei. Shine Caresse dostępna w 8 odcieniach.
Jej tajemnica : unikalna formuła w 30% na bazie wody zapewniająca lekką, zmysłową konsystencję i nadająca ustom niepowtarzalny blask.



28 komentarzy:

  1. Ciekawe, jak wygląda ten pierwszy do lewej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zapewne wybrałabym drugi z prawej :) Szkoda, że nie pokazałaś efektu na ustach, jestem bardzo ciekawa, jak wygląda taki "lakier" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wkrótce pojawi się post w którym pokażę jak moje wszystkie balsamy, błyszczyki, pomadki i inne "kolorowanki" prezentują się na ustach.
      Będzie i prezentacja SHINE CARESSE...:-)

      Usuń
  3. ale mają świetny aplikator :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio kupiłam pomadkę z Rimmela i jak na razie to jest mój numer 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli nadaje ustom taki piękny kolor, jaki jest na aplikatorze, to będzie moja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam na innych blogach, że dziewczyny narzekają że kolor SHINE CARESSE jest prawie niewidoczny.
      W moim przypadku kolor jest mocny i wyrazisty bardzo polecam ten lakier do ust.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dla mnie pierwsze cztery lakierki są idealne :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Oj tak...przy takiej kolorystyce każda z nas znajdzie swój kolor :-)

      Usuń
  8. Kolor swietny, ale na pewno sie nie skusze, bo testowane na zwierzetach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Już niedługo post z moimi ustami w roli głównej :-)

      Usuń
  10. Ładny różowiutki kolorek , lubię takie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie takie rozowe kolory:) jeszcze ta czerwien w srodku wydaje sie ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny kolorek taki intensywny i wyraźisty ;) Ja zdecydowanie wolę pomadki na błyszczyki stawiam jedynie latem;) Pozdrawiam koleżankę z Malinowego Klubu;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez mam marilyn i na moich ustach jest czerwony, nie polecam zdecydowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo mi w żadnym wypadku nie maluję ust na czerwono a różowo (odcień na ustach jest identyczny do koloru ze zdjęcia)
      Kolor każdego kosmetyku na ustach w dużej mierze zależy od naszego naturalnego koloru ust.

      Usuń
    2. jestem ciekawa zatem jak wyglada u Ciebie na ustch, czekam na zdjecie:)

      Usuń
  14. Piękne kolorek, a takiego pędzelka jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam 102 i też jestem bardzo zadowolona. Sądzę jednak, że szminka nie pozostaje na ustach prezez 5 h tylko znacznie krócej.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger