GlossyBox Luty 2013

Glossy Box w tym miesiącu obchodzi swoje pierwsze urodziny (sto lat, sto lat.... !) z tej okazji
poza pięcioma kosmetykami znalazłam papierowe papilotki do wypieku babeczek.

Oto lutowa zawartość GlossyBoxa

ModelCo DUO Bronzed Goddes - paleta dwóch cieni do powiek zawierająca uzupełniające się odcienie, które świetnie prezentują się zarówno osobno, jak i w połączeniu.
Dzięki tej palecie możemy stworzyć różnorodne makijaże dzienne jak i wieczorowe.
80 zł/ 2x2,35 g
 
Tołpa - lekki nawilżający krem odprężający - uzupelnia poziom nawilżenia i działa odprężająco, intensywnie uelastycznia skórę. Łagodzi podrażnienia, relaksuje skórę i eliminuje oznaki stresu. Wspomaga regeneracje mikrouszkodzeń.
Zabezpiecza przed negatywnym wpływem środowiska i wolnych rodników.
36,99/40 ml
 
Scottish Fine Soaps szampon do włosów ARBORIA/POETICA - niezwykle delikatny szampon do włosów, łączący w sobie zapach cytrusów, gruszek i brzoskwini z nutami przypraw. Subtelnie oczyszcza włosy i pozostawia je pięknie pachnące.
11,90/40 ml
Scottish Fine Soaps odżywka do wlosów ARBORIA/POETICA  - niezwykle delikatna odżywka do włosów,  łącząca w sobie zapach cytrusów, gruszek i brzoskwini z nutami przypraw.
Subtelnie odżywia słosy i pozostawia je pięknie pachnące.
 
PIERRE RENE Carbival Nail Polish
Lakier do paznokci PIERRE RENE z limitowanej kolekcji w najmodniejszych odcieniach sezonu.
Karnawałowe barwy na  paznokciach przez cały rok !
Blask cekinów, metaliczny połysk, odważne kolory.
6,99/10 ml
 
Papierowe foremki do pieczenia babeczek
 
 
Jestem bardzo ciekawa kremu odprężającego od Tołpy i paletki ModelCo DUO Bronzed Goddes która ma "moje" odcienie więc napewno się nie zmarnuje :-)
Reszta kosmetyków będzie sobie leżeć w tzw...rezerwie.
Ale mam jedno "ale" co do  GlossyBoxa:
 
Glossy bardzo mi  podpadło...Aby dostać to pudełko każda z Nas musi zapłacić 49 zł więc niby dlaczego mamy inne cenowo i jakościowo kosmetyki.
Kolejny przykład dotyczy lutowego pudełka, jedne pudełka zawierały lakier do paznokci Loreal który kosztuje 20 zł a inne  lakier za 6,99.
Niepodoba mi się to i to bardzo....to w końcu 12 zł różnicy za tą samą cenę...
 
 

11 komentarzy:

  1. Ja dostałam L'oreal, ale kolor taki, że wolałabym już chyba Rierre Rene. A szampon i odżywka to nie Arboria, bo ja ją mam i ma całkiem inne opakowanie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to nie ARBORIA tylko POETICA ale opisy pochodzą z karteczki GB :-)
      Widziałam, że niektóre z dziewczyn miały w opisie lakier Loeral a w pudełku Pierre Rene.

      Usuń
  2. och jakie urocze foremki do babeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego ja nie "zbieram" tego typu pudełek, bo większość produktów pewnie nie przypadała by mi do gusty ;) Jedynie lakier mi wpadł w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Troszkę dziwna sytuacja z tymi lakierami. Jednak myślę, że fajna zabawa z tymi pudełeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie czytając inne wpisy dotyczące Glossy box zauważyłam te różnice w cenach lakierów... Nie wiem, czemu tak jest. Może to jest po prostu dobierane losowo i nikt nie ma na to wpływu..

    OdpowiedzUsuń
  6. cena lakierów faktycznie powinna być przynajmniej PODOBNA hmmm... ja nie zbieram pudełek niby fajnie że mamy te produkty to testów, ale nie wszystko zawsze nam pasuje a produkty nie zawsze dobrane są według naszych potrzeb...

    jeżeli masz ochotę to zapraszam na rozdanie http://glammadame1990.blogspot.com/2013/02/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo bym chciała, żebyś po przetestowaniu napisała o tym serum od Tołpy i o cieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam tak jakby "alternatywę" ale shiny box. Tu również można zbierać pkt. i wymieniać je na kosmetyki lub inne nagrody. http://guuli.pl/index.php?option=com_user&view=login&ref=15365

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie jestem mega rozczarowana tym pudełkiem :(
    pudełko urodzinowe i jeszcze walentynkowe, a kosmetyki w nim to chyba najgorsze ze wszystkich dotychczas...

    Właśnie zdenerwowało mnie to, że w jednych pudełkach były lakiery z L'oreala, a w innych z PR... od GlossyBoxa dostałam odpowiedź, że ich polityka nie polega tylko na testowaniu drogich marek, ale też na testowaniu limitowanych kosmetyków. No ale jaki w tym sens, skoro nawet jakby mi podszedł ten lakier z PR, to sobie go i tak nie kupie, bo to limitowanka, której i tak nie ma nigdzie.

    To było moje pierwsze pudełko i ogromnie się na nim zawiodłam :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger