Glossy Box - listopad 2012

Jestem szczęśliwą posiadaczką różowego pudełeczka od GLOSSY BOX.
Od rana wyczekiwałam przystojnego Pana kuriera który przyniesie mi pudełeczko.
Zamawiam pudełko od Glossy Box z całą pewnością jako jedna z ostatnich.
Płacąc za coś chce wiedzieć czego mogę się spodziewać.
Dlatego też gdy ukaże się nowa edycja Glossy Boxa zaczynam śledzić blogi dziewczyn które już zostały posiadaczkami GB.
Czytam opisy kosmetyków i recenzje samych blogierek i to ma duży wpływ na moją decyzję co do zamówienia.
Po recenzjach padziernikowego Glossy postanowiłam darować sobie ten miesiąc.
W tym miesięcy aby odrobić straty postanowiłam zamówić "w ciemno".

I to była bardzo dobra decyzja. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to kartonik z napisem Chloé.
Valetino - Valetina , Prada - Candy, Chanel - Mademoiselle oraz perfumy z Gb to mój zapachowy must have.

Kolejny produkt który znalazłam w moim boxie to CASHMERE - utrwalająca baza pod cienie.
Jest to pełen produkt. Nie mogę zbyt wiele napisać na jego temat ponieważ nigdy nie miałam styczności z tym kosmetykiem.

Następny produkt to GLYSKINCARE - krem pod oczy.
Krem ma lekko wodnistą konsystencje.
Jest bardzo wydajny - dosłownie kropelka wystarczy aby rozsmarować go na oku.
Kosmetyk ma bardzo delikatny, przyjemny zapach.
Wchłania się błyskawicznie, pozostawiając na skórze nietłustą, jedwabistą warstewkę, która chroni i nawilża skórę.
Nie roluje się pod makijażem, dlatego idealnie nadaje się zarówno na dzień jak i na noc.

HAPPYMORE SKIN CARE - HappyMore to kolejny kosmetyk z którego bardzo się ucieszyłam.
Krem zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z dzikiej róży i naturalny filtr przeciwsłoneczny.
W plastikowym słoiczku znajduje się 5 ml kremu, pełnowymiarowe opakowanie mieści 30 ml produktu.

Ostatni z produktów z Glossy boxa to Lierac - Luminescence Serum - próbka serum rozświetlającego o działaniu ujednolicającym powierzchnię i koloryt skóry oraz niwelującym niedoskonałości cery.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger