Wiosna w sercu, wiosna w Lidlu

Wiosna w sercu, wiosna w Lidlu

Wiosna nastraja pozytywnie do życia i sprawia, że wiele z nas stara się "pokolorować" otaczający świat kolorami, które BARDZO odbiegają od zimowych standardów.
Rezygnujemy z wszechobecnej szarości, modnego burgundu, butelkowej zieleni i ponadczasowej czerni. Bardziej optymistycznie spoglądamy w stronę bieli, dziewczęcego różu, mięty, błękitu czy żółci
Już kilka tygodni temu zaczęłam zapraszać do domu najpiękniejszą z pór roku, ozdabiałam każdy zakamarek kwiatami i starałam się aby każde pomieszczenie miało wiosenny akcent.
Teraz już nie muszę AŻ TAK  się starać, wiosna już dobitnie poinformowała nas o swoim panowaniu - czuć ją w powietrzu, ciepły promyk słońca już coraz bardziej nas ogrzewa. To jest to ! Aż chcę się krzyknąć: nareszcie !
W miniony weekend postanowiłam zaprosić tą uroczą porę roku również do mojej kosmetyczki, schowałam wyraziste, ciemne barwy i zrobiłam miejsce dla uroczych pasteli (mam pretekst do kupienia kolejnych różowych szminek, róży do policzków, cieni do powiek i lakierów do paznokci!!)
Przebywając wśród kosmetyków wpadłam na pomysł aby pobawić się lakierami do paznokci i stworzyć coś bardzo wiosennego.
Mnie wiosna kojarzy się przede wszystkich z ukochanymi kwiatami, a więc był to motyw przewodni mojej zabawy.
Do wykonania mani (kolor bazowy) użyłam lakierów do paznokci marki Cien, które dostępne są w sieci dyskontów LIDL.
Wiosna nastraja pozytywnie do życia i sprawia, że wiele z nas stara się "pokolorować" otaczający świat na bardziej optymistyczne barwy. Ja też ! Już kilka tygodni temu zaczęłam zapraszać ją do domu, ozdabiałam każdy zakamarek kwiatami i starałam się aby każde pomieszczenie miało wiosenny akcent. Teraz już nie muszę się AŻ TAK starać, wiosna już dobitnie poinformowała nas o swoim panowaniu - czuć ją w powietrzu, coraz bardziej czuć na skórze ciepły promyk słońca. Aż chcę się krzyknąć: nareszcie ! W miniony weekend postanowiłam zaprosić tą uroczą porę roku również do mojej kosmetyczki, schowałam wyraziste, ciemne barwy i zrobiłam miejsce dla uroczych pasteli. Przebywając wśród kosmetyków wpadłam na pomysł aby pobawić się lakierami do paznokci o stworzyć coś bardzo wiosennego.  Mnie wiosna kojarzy się przede wszystkich z ukochanymi kwiatami, a więc był to motyw przewodni mojej zabawy. Do wykonania mani (kolor bazowy) użyłam lakierów do paznokci marki Cien, które dostępne są w sieci dyskontów LIDL.

Używacie lakierów do paznokci marki Cien ? 
Lubicie ? :)
Wiosno, jak dobrze, że jesteś !

Wiosno, jak dobrze, że jesteś !

To już oficjalne. Mamy wiosnę ! Ta piękna pora roku ma na mnie bardzo dobry wpływ, gdy widzę jak wszystko wokół budzi się do życia, a wszystko wokół zaczyna przybierać weselszych barw odczuwam wewnętrzną radość, która motywuje mnie do zmian
ShinyBox też postawił na zmianę, urodową zmianę.
Dzięki produktom z marcowej edycji możemy pozytywnie wpłynąć na stan naszych rzęs, błyskawiczne odświeżyć włosy i zadbać o nie w naturalny sposób, dostarczyć skórze intensywną dawkę nawilżenia i dodać jej dziewczęcego uroku.
To już oficjalne. Mamy wiosnę ! Ta piękna pora roku ma na mnie bardzo dobry wpływ, gdy widzę jak wszystko wokół budzi się do życia, a wszystko wokół zaczyna przybierać weselszych barw odczuwam wewnętrzną radość, która motywuje mnie do zmian ShinyBox też postawił na zmianę, urodową zmianę. Dzięki produktom z marcowej edycji możemy pozytywnie wpłynąć na stan naszych rzęs, błyskawiczne odświeżyć włosy i zadbać o nie w naturalny sposób, dostarczyć skórze intensywną dawkę nawilżenia i dodać jej dziewczęcego uroku.
Schwarzkopf Szampon do włosów Schauma z linii Nature Moments
Lekka formuła o wyjątkowo soczystym zapachu, która oczyszcza włosy bez ich obciążania. Naturalnie zadba o każdy rodzaj włosów dzięki esencji w 100 % prosto z natury oraz braku sztucznych barwników i silikonów
Cena: 10,99 zł/ 400 ml (produkt pełnowymiarowy)

Trafiła mi się wersja przeznaczona do włosów słabych i delikatnych, a więc BANG strzał w dziesiątkę.
Mam nadzieję, że moje włosy go polubią bo ja zakochałam się w zapachu szamponu z ekstraktem z miodu i z zawartością oleju z opuncji figowej.
Schwarzkopf Szampon do włosów Schauma z linii Nature Moments Lekka formuła o wyjątkowo soczystym zapachu, która oczyszcza włosy bez ich obciążania. Naturalnie zadba o każdy rodzaj włosów dzięki esencji w 100 % prosto z natury oraz braku sztucznych barwników i silikonów Cena: 10,99 zł/ 400 ml (produkt pełnowymiarowy)  Trafiła mi się wersja przeznaczona do włosów słabych i delikatnych, a więc BANG strzał w dziesiątkę. Mam nadzieję, że moje włosy go polubią bo ja zakochałam się w zapachu szamponu z ekstraktem z miodu i z zawartością oleju z opuncji figowej.
Schwarzkopf Suchy szampon got2b
Za chwilę impreza, a włosy wymagają odświeżenia ! Brak czasu nie musi ograniczać imprezowego look'u.
Do zadań specjalnych przystępuje szampon, który bez użycia wody odświeża i unosi włosy u nasady. 
Daje im drugą świeżość na kolejne godziny.
Idealny do torebki i do użycia w każdej chwili.
Cena: 18,99 zł/200 ml

Skłamałabym gdybym napisała, że nie mogę żyć bez suchego szamponu, ale jestem na dobrej drodze aby spojrzeć na ten kosmetyk w bardziej sympatyczny sposób.
W marcowej edycji ShinyBox znalazł się suchy szampon o pojemności 100 ml, jest to moim zdaniem rozmiar IDEALNY, spróbuję wypracować sobie nawyk zabierania suchego szamponu ze sobą wszędzie, a może jest jeszcze szansa na wielką miłość.
LashVolution Serum do rzęs
Rzęsy długie i gęste jak u gwiazd Hollywood są w zasięgu ręki.
Zawartość naturalnych składników pozwala na bezpieczną stymulację wzrostu rzęs, a zarazem dodaje im objętości oraz ogranicza ich wypadanie.
Aplikacja zajmuje tylko 10 sekund, a efekty widoczne są już po 14 dniach stosowania
Cena: 79 zł/ 3 ml (produkt pełnowymiarowy)

Zawsze chciałam poznać to serum ! 
Nie mam najlepszych doświadczeń z tego typu produktami, moje ostatnie spotkanie  z serum skończyło się strasznym rozczarowaniem, straciłam sporo rzęs, ale wierzę, że produkt marki LashVolution naprawi to co zepsuł poprzednik...
Bielenda Profssional: Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca ' Efekt Mezoterapii'
Hydrożelowa maseczka doskonale nawilży  skórę i sprawi, że cera będzie wypoczęta i promienna.
Zyska ładny i zdrowy koloryt. A wszystko dzięki zawartości cenionych składników aktywnych używanych w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych.
Efekty w jakości skóry widać już po jednym zastosowaniu.
Cena: 2,60 zł/2x5 g (produkt pełnowymiarowy)

Nie przepadam za maseczkami do twarzy, systematyczność w ich stosowaniu jest dla mnie pojęciem obcym.
Ale uzbierałam ich już tyle, że mam za pas na dobre dwa lata więc powinnam zacząć używać żeby mieć miejsce na kolejne... :D

Bell Kremowy róż do policzków
Dziewczęcy, wiosenny makijaż z efektem wypoczętej i rozpromienionej twarzy, przy wyjątkowo łatwej, przyjemnej aplikacji. Dzięki kremowej formule o lekkości pudru makijaż będzie naturalny, a zarazem długotrwały.
Cena: 12,99 zł/szt (produkt pełnowymiarowy)

Bez różu ani róż ! Mimo wszystko unikam tych o kremowej konsystencji, wolę tradycyjne w kamieniu. Znacznie łatwiej się je nakłada i trudniej zepsuć makijaż. 
JADWIGA Polska papka do cery trądzikowej
Zmiany skórne, przebarwienia i rozszerzone pory odejdą w zapomnienie. 
Naturalny skład pozwala na szybkie rozwiązanie problemów, a zarazem nie podrażnia skóry.
Cena: 30 zł/ 30 ml (produkt pełnowymiarowy)

Słyszałam o marce Jadwiga, ale nie miałam jeszcze styczności z produktami z jej asortymentu dlatego cieszę się, że nareszcie będę miała okazję to zmienić.
DELIA Krem do stóp - Regulator potliwości z linii Good Foot
Skuteczne odświeżenie wraz z długotrwałym uczuciem świeżości.
Dodatkowo likwidacja nieprzyjemnego zapachu i regulacja nadmiernej potliwości.
Zawarta w produkcie alantoina działa łagodząco na podrażnienia i stymuluje odnowę naskórka
Cena: 6,70 zł/100 ml (produkt pełnowymiarowy)

Nie mam problemów z potliwością stóp, ale mimo chętnie poznam ten produkt, chociażby dla obiecanego uczucia świeżości.


To już oficjalne. Mamy wiosnę ! Ta piękna pora roku ma na mnie bardzo dobry wpływ, gdy widzę jak wszystko wokół budzi się do życia, a wszystko wokół zaczyna przybierać weselszych barw odczuwam wewnętrzną radość, która motywuje mnie do zmian ShinyBox też postawił na zmianę, urodową zmianę. Dzięki produktom z marcowej edycji możemy pozytywnie wpłynąć na stan naszych rzęs, błyskawiczne odświeżyć włosy i zadbać o nie w naturalny sposób, dostarczyć skórze intensywną dawkę nawilżenia i dodać jej dziewczęcego uroku. W marcowym pudełku ShinyBox pojawiły się: - Schwarzkopf Suchy szampon got2b - LashVolution Serum do rzęs - Bielenda Profssional Formuła: 3 fazowy zabieg wygładzający 'Mikrodermabrazja' lub Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca ' Efekt Mezoterapii' - Bell Kremowy róż do policzków - JADWIGA Polska papka do cery trądzikowej - GLOV Quick Treat Unicornection Mini rękawica do poprawy makijażu
GLOV Quick Treat Unicornection Mini rękawica do poprawy makijażu
Jest wiele sytuacji, które powodują, że nasz makijaż oczu wymaga poprawek.
Do zadań specjalnych przyda się mały, poręczny gadżet, który mieści się nawet do małej torebki.
Zagwarantuje poprawę makijażu w mgnieniu oka, w każdych okolicznościach.
Cena: 14,90 zł/szt

Rękawicę marki GLOV poznałam dawno temu, tyle że w wersji XXL, działa jak magnez na kosmetyki kolorowe, perfekcyjne oczyszcza twarz. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wystarczy ją zmoczyć wodą.
Skóra pozostaje idealnie oczyszczona z makijażu oraz nadmiaru sebum.
W marcowym ShinyBox znalazła się mini rękawica którą z pewnością warto mieć w podręcznej kosmetyczce, którą nosimy w torebce.
Jest pomocna podczas małych poprawek, już nie straszny mi rozmazany tusz, czy przemieszczająca się wokół oczu czarna kredka. Z pomocą rękawicy  Quick Treat Unicornectionw błyskawicznym czasie można poprawić makijaż oczu.
 Czy odnowiony Healthy Mix dorównuje starej wersji ?

Czy odnowiony Healthy Mix dorównuje starej wersji ?

Podkład jest dla mnie kosmetykiem niezastąpionym, niezbędnym, wyjątkowym i na swój sposób magicznym.
Pozwala błyskawicznie zakamuflować  niedoskonałości cery i sprawia, że cera nabrała zdrowego i promiennego wyglądu.
Jakby tego było mało jest to kosmetyk nieustannie udoskonalany, producenci kosmetyków bardzo się starają aby ich produkty jak najlepiej wychodziły naprzeciw oczekiwań naszej cery.
Jeszcze kilka lat temu podkład kupowałam tylko i wyłącznie pod względem odcienia, wybierałam takie, które jak najlepiej dopasowują się do kolorytu mojej cery. 
Dziś tym produktom przypisane jest wiele innych, równie ważnych funkcji, które w dużej mierze świadczą o ich efektywności.
Dziś zapraszam Was na recenzję znanego i lubianego podkładu marki Bourjois Healthy Mix w odnowionej wersji.
Podkład jest dla mnie kosmetykiem niezastąpionym, niezbędnym, wyjątkowym i na swój sposób magicznym. Pozwala błyskawicznie zakamuflować  niedoskonałości cery i sprawia, że cera nabrała zdrowego i promiennego wyglądu. Jakby tego było mało jest to kosmetyk nieustannie udoskonalany, producenci kosmetyków bardzo się starają aby ich produkty jak najlepiej wychodziły naprzeciw oczekiwań naszej cery. Jeszcze kilka lat temu podkład kupowałam tylko i wyłącznie pod względem odcienia, wybierałam takie, które jak najlepiej dopasowują się do kolorytu mojej cery.  Dziś tym produktom przypisane jest wiele innych, równie ważnych funkcji, które w dużej mierze świadczą o ich efektywności. Dziś zapraszam Was na recenzję znanego i lubianego podkładu marki Bourjois Healthy Mix w odnowionej wersji.
Podkład jest dla mnie kosmetykiem niezastąpionym, niezbędnym, wyjątkowym i na swój sposób magicznym.
Pozwala błyskawicznie zakamuflować  niedoskonałości cery i sprawia, że cera nabrała zdrowego i promiennego wyglądu. i natłuszczenia.
Podkład Healthy Mix od wielu lat był moim ulubieńcem, to najlepszy podkład jaki można (było) kupić w drogerii.
Zawsze gdy postanowiłam kupić go kolejny raz, to umieszczałam w koszyku kilka buteleczek na zapas ponieważ  zakup odcienia 'Vanilla' graniczył z cudem.
Przyznam, że nie skakałam do góry, gdy w sieci zaczęły pojawiać się informacje, przedstawiające nowy Healthy Mix, o odnowionej formule w kanciastym opakowaniu.
Często się zdarza. że odnowiona wersja produktu, która pozornie ma być lepsza od pierwotnej wersji, nie dorównuje jej ani trochę. Jest po prostu gorsza...!
Nowy Healthy Mix kupiłam z czystej ciekawości, jestem szczęśliwą posiadaczką (niestety tylko jednej) buteleczki w starej wersji więc tak naprawdę kupiłam go tylko i wyłącznie dla porównania.
Podkład jest dla mnie kosmetykiem niezastąpionym, niezbędnym, wyjątkowym i na swój sposób magicznym. Pozwala błyskawicznie zakamuflować  niedoskonałości cery i sprawia, że cera nabrała zdrowego i promiennego wyglądu. i natłuszczenia. Podkład Healthy Mix od wielu lat był moim ulubieńcem, to najlepszy podkład jaki można (było) kupić w drogerii. Zawsze gdy postanowiłam kupić go kolejny raz, to umieszczałam w koszyku kilka buteleczek na zapas ponieważ  zakup odcienia 'Vanilla' graniczył z cudem. Przyznam, że nie skakałam do góry, gdy w sieci zaczęły pojawiać się informacje, przedstawiające nowy Healthy Mix, o odnowionej formule w kanciastym opakowaniu. Często się zdarza. że odnowiona wersja produktu, która pozornie ma być lepsza od pierwotnej wersji, nie dorównuje jej ani trochę. Jest po prostu gorsza...! Nowy Healthy Mix kupiłam z czystej ciekawości, jestem szczęśliwą posiadaczką (niestety tylko jednej) buteleczki w starej wersji więc tak naprawdę kupiłam go tylko i wyłącznie dla porównania.
I co ? I co ? I co ?
Wystarczy wziąć podkład do ręki aby dostrzec różnice, ma odnowione opakowanie.
Dalej jest szklane, a podkład dozuje się za pomocą wygodnej pompki, ale opakowanie stało się bardziej kanciaste, z wizualnego punktu widzenia zmiana na plus.
Kosmetyk doskonale rozprowadza się na twarzy i nie tworzy smug.
Nie roluje się i nie waży się po kilku godzinach.
Wygładza i ujednolica cerę, bardzo dobrze tuszuje zaczerwienienia i drobne niedoskonałości.
Niweluje oznaki zmęczenia i nadaje skórze nieskazitelny wygląd - pozostawiając uczucie świeżości i lekkości. 
Bardzo ładnie rozświetla skórę sprawiając, że cera wygląda zdrowo i promiennie.
Co ważne, podkład bez dodatkowych poprawek utrzymuje się na twarzy przez 6 godzin, co uważam za ogromną zaletę tego produktu.
Nie zapycha i nie podrażnia skóry, efekt jest obecny na twarzy przez długi czas.
Nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie mam wrażenie, że delikatnie ją...nawilża
Sprawia, że skóra staje się miękka i przyjemna w dotyku.
Jego konsystencja w moim odczuciu nie uległa zmianie, w dalszym ciągu jest dość rzadka dzięki czemu podkład nie sprawia problemów podczas aplikacji.
Cechuje go też duża wydajność.
Pozornie można by nazwać go IDEAŁEM, ale nim nie jest, ma ogromną wadę.
Po upływie kilkunastu minut od aplikacji zaczyna ciemnieć i znacząco odcina się od szyi, pojawia się efekt maski, a to nie  wygląda ani ładnie, ani naturalnie.
Odcień, który ZAWSZE wybierałam, jest w tym przypadku o dwa tony dla mnie za ciemny.
To już nie jest to co było...
W poszukiwaniu słoneczka...SUNKISSED

W poszukiwaniu słoneczka...SUNKISSED

Opalona z umiarem skóra wygląda zdrowo i promiennie. Nic więc dziwnego, że wiele z nas dokłada wszelkich starań aby uzyskać efekt skóry muśniętej słońcem.
Sezon plażowy jeszcze długo przed nami więc coraz bardziej przychylnym okiem spoglądam w stronę kosmetyków o właściwościach brązujących.
Fakt, że ich działanie jest dla mnie dość stresującym doświadczeniem wcale nie zmniejsza mojej ciekawości...
Ale wymagam też aby efekt ten nie miał niekorzystnego wpływu dla mojej skóry.
I tu najlepszym i najszybszym rozwiązaniem są produkty brązujące, jednak zawsze miałam wiele wątpliwości w stosunku do ich działania.
Nie toleruje marchewkowego odcienia na skórze, plamy i smugi też nie są u mnie mile widziane, nie znoszę też specyficznego zapachu spalenizny jaki pozostawia na skórze większość samoopalaczy.
Na szczęście producenci kosmetyków coraz częściej wychodzą naprzeciw naszym oczekiwaniom, najlepszym tego przykładem jest seria słonecznych kosmetyków marki Sunkissed.
Sunkissed to brytyjska marka, dzięki której opalanie staje się codziennym luksusem.
Pracuje nad tym aby stworzyć wysokiej jakości produkty, które nadają skórze "blasku szczęścia".
Mam trzy produkty marki Sunkissed:
- żel do ciała
- zmywacz do opalenizny
- dwustronną rękawicę do samoopalacza
Żel do ciała to pierwsza sztuczna opalenizna stworzona aby współgrać z odcieniem skóry zapewniając naturalną i pięknie wyglądającą opaleniznę.
Zmywalna formuła w postaci żelu sunie z łatwością po skórze aby pozostawić na niej piękną opaleniznę.
Szybko się wchłania, zawiera aloes i witaminę E, dzięki czemu nawilża i chroni skórę.
A co najlepsze...pięknie pachnie !
Z samoopalaczami nigdy nie było mi po drodze, jak już wspominałam nie podoba mi efekt jak tworzy na skórze większość produktów.
Drugą bardzo istotną kwestią która dodatkowo potęgowała moją niechęć jest ich aplikacją. Dotychczas średnio sobie radziłam z ich nakładaniem, zazwyczaj uzyskiwałam efekt przeciwny od zamierzonego - na mojej skórze pojawiały się nieestetyczne smugi i plamy.
To skutkowało tym, że robiłam wszystko aby jak najszybciej pozbyć się efektu brązującego i zapomnieć o istnieniu 'sztucznego słoneczka'
Niedawno postanowiłam zaryzykować i ponownie dałam szansę kosmetykowi o właściwościach brązujących.
Dzięki żelowi do ciała marki Sunkissed moja skóra zyskała nie tylko piękny odcień, ale i doskonałą pielęgnację. 
Kosmetyk nadaje skórze piękny, oliwkowy odcień. Wow ! Wow ! Wow !
Umożliwia stopniowanie opalenizny dzięki czemu mam kontrolę nad kolorytem mojej skóry, co mi się niesamowicie podoba.
Opalenizna utrzymuje się na skórze do dwóch tygodni, po upływie czasu zaczyna równomiernie schodzić. Nie brudzi ubrań.
Skóra sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej, jest gładka i miękka w dotyku.
Kolejną jego zaletą jest zapach, balsam nie pozostawia na skórze zapachu charakterystycznego dla typowego samoopalacza, który definiuję jako spaleniznę... :-)
Ma ciekawą, żelową formułę, co jest dla mnie absolutną nowością, nie miałam jeszcze samoopalacza o konsystencji żelu.
Bardzo szybko, wręcz błyskawicznie się wchłania.
Produkt został zamknięty w aluminiowej butli z atomizerem.
Jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość aby precyzyjnie rozprowadzić go na skórze.
Dostępny jest drogeriach Hebe i kosztuje niecałe 25 zł/ 150 ml.
Kolejnym produktem wartym uwagi jest...zmywacz do opalenizny Sunkissed.
Jest to idealna propozycja dla osób, które wprowadziły samoopalacz do rutynowej pielęgnacji.
Został stworzony z mieszanki kwasów AHA, znanych z delikatnych właściwości chemicznego peelingu. Zmywacz sprawia, że skóra staje się miękka i gładka.
Wystarczy nałożyć go na skórę przed opalaniem aby usunąć martwe komórki i zapewnić sobie znacznie bardziej trwałą opaleniznę.
Zmywacz jest użyteczny także po aplikacji, wygładza nadmierne zabarwienia i pomaga oczyścić dłonie po aplikacji samoopalacza.
Kosmetyk ma dość rzadką, kremową konsystencję.
Wystarczy mała kropelka aby rozprowadzić go na skórze i usunąć nadmierne zabarwienie po samoopalaczu lub po prostu usunąć go całkowicie.
Kosmetyk nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry.
Cena: 16,99 zł/150 ml
Produkty brązujące nakładam TYLKO z pomocą specjalnej rękawicy przeznaczonej do ich aplikacji.
Żel opalający marki Sunkissed rozprowadzam rękawicą Tanning Mitt, to zapewnia szybką aplikację bez smug. I to za każdym razem !
Rękawica zapobiega trudnym do oczyszczenia zabrudzeniom, w szczególnością na nadgarstkach i dłoniach.
Cena:16,99 zł/szt

Skin Care Expert - piękna cera od zaraz ?

Skin Care Expert - piękna cera od zaraz ?

Bazy w kulkach są obecnie hitem. Mimo, że poznałam już kilka z nich to śmiało mogę stwierdzić, że nie jest to dla mnie produkt niezastąpiony.
Niedawno do mojej kuleczkowej kolekcji trafił kolejn produkt, tym razem jest to serum rozświetlające 'Pearls' z serii Skin Care Expert marki Floslek.
Bazy w kulkach są obecnie hitem. Mimo, że poznałam już kilka z nich to śmiało mogę stwierdzić, że nie jest to dla mnie produkt niezastąpiony. Niedawno do mojej kuleczkowej kolekcji trafił kolejn produkt, tym razem jest to serum rozświetlające 'Pearls' z serii Skin Care Expert marki Floslek.
W gęstym, żelowym serum zostało zatopionych mnóstwo białych, perłowych kuleczek.
Pod względem wizualnym...MISTRZOSTWO, napatrzeć się nie mogę na połyskujące perełki.
Początkowo powstrzymywałam się przed poznaniem kosmetyku, ponieważ obawiałam się, że po kilku użyciach piękny obraz zniknie, kuleczek będzie coraz mniej, a moim oczom ukarze się jedynie przezroczyste, mało efektowne serum.
Gdy w końcu postanowiłam poznać ten kosmetyk, uaktywnił się mój zmysł węchu. Być, może jestem bardzo dziwna, ale ZAWSZE wącham kosmetyk pielęgnacyjny przed jego zastosowaniem :)
I tu czekała mnie niespodzianka, serum nie posiada zapachu, a mnie to wcale nie przeszkadza, to znaczy, że nie zawiera sztucznych substancji zapachowych.
Serum nałożone na skórę zaskakuje lekkością, nie jest wyczuwalne na skórze. Nie klei się, nie przyczynia się do nadmiernego świecenia się skóry w ciągu dnia.
Po jego użyciu skóra prezentuje się zdrowo, promiennie i młodo.
Jest to serum o właściwościach rozświetlających i muszę przyznać, że to rozświetlenie jest tu bardzo, BARDZO intensywne. To najbardziej rozświetlający produkt tego rodzaju jaki używałam.
Dlatego trzeba uważać podczas aplikacji, zbyt duża ilość może sprawić, że zamiast efektu "glamour"pojawi się efekt "disco ball" :)
W gęstym, żelowym serum zostało zatopionych mnóstwo białych, perłowych kuleczek. Pod względem wizualnym...MISTRZOSTWO, napatrzeć się nie mogę na połyskujące perełki. Początkowo powstrzymywałam się przed poznaniem kosmetyku, ponieważ obawiałam się, że po kilku użyciach piękny obraz zniknie, kuleczek będzie coraz mniej, a moim oczom ukarze się jedynie przezroczyste, mało efektowne serum. Gdy w końcu postanowiłam poznać ten kosmetyk, uaktywnił się mój zmysł węchu. Być, może jestem bardzo dziwna, ale ZAWSZE wącham kosmetyk pielęgnacyjny przed jego zastosowaniem :) I tu czekała mnie niespodzianka, serum nie posiada zapachu, a mnie to wcale nie przeszkadza, to znaczy, że nie zawiera sztucznych substancji, które odpowiadają za aromat większości kosmetyków. Serum nałożone na skórę zaskakuje lekkością, nie jest wyczuwalne na skórze. Nie klei się, nie przyczynia się do nadmiernego świecenia się skóry w ciągu dnia.
Nakładam na skórę bardzo małą, malutką kropelkę i rozprowadzam ją na całej powierzchni twarzy, gdy decyduje się na ten krok nie upiększam się innymi kosmetykami z drobinkami, rezygnuje z rozświetlacza.
Kosmetyk nałożony w minimalistyczny sposób pozostawia na twarzy subtelną, srebrzystą poświatę.
Serum można stosować również na powierzchni ciała, z pewnością serum bardzo efektownie będzie prezentować się latem na opalonej skórze.
Aby jej efekt był zauważalny najlepiej zdecydować się na subtelny i dyskretny makijaż. Serum nie ma szans z ciężkimi, mocno kryjącymi podkładami, po ich użyciu zniknie cały efekt.
Świetnie pielęgnuje skórę, sprawia, że staje się nawilżona i wygładzona.
Produkt jest bardzo wydajny, wystarcza na BARDZO długi czas.
Krem BB zrewolucjonizował rynek kosmetyczny. I nic w tym dziwnego ! To niezwykle wielofunkcyjny kosmetyk który łączy właściwości kremu pielęgnacyjnego z właściwościami podkładu. U mnie tymczasowo minął szał, na kremy BB, nie używałam tego kosmetyku co najmniej od roku. Ostatnio zrobiłam jednak wyjątek, postanowiłam poznać multifunkcyjny krem BB z serii Skin Care Expert. Kosmetyk ma kremową i delikatną konsystencję która zapewnia skórze maksymalne poczucie komfortu. Wygładza i ujednolica cerę, bardzo dobrze koryguje  zaczerwienienia i drobne niedoskonałości. Mimo to dla cery problematycznej jego właściwości kryjące mogą okazać się zbyt słabe. Nie przyczynia się do powstawania zaskórników.  Bardzo fajnie nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miłą w dotyku. Delikatnie natłuszcza, uelastycznia oraz zapobiega utracie wilgoci. Kupując kosmetyk którego zadaniem jest wyrównanie kolorytu cery oczekuję, że jego odcień idealnie wtopi się w skórę. Chcę też aby wybrany odcień nie ciemniał na twarzy. Tego nie lubię najbardziej ! Niestety multifunkcyjny krem nie sprostał moim wymaganiom, według producenta ' 'idealnie dopasowuje się do odcienia cery' niestety w moim przypadku jest zupełnie na odwrót.
Krem BB zrewolucjonizował rynek kosmetyczny. I nic w tym dziwnego ! To niezwykle wielofunkcyjny kosmetyk który łączy właściwości kremu pielęgnacyjnego z właściwościami podkładu.
U mnie tymczasowo minął szał na kremy BB, nie używałam tego kosmetyku co najmniej od roku.
Ostatnio zrobiłam jednak wyjątek, postanowiłam poznać multifunkcyjny krem BB z serii Skin Care Expert.
Kosmetyk ma kremową i delikatną konsystencję która zapewnia skórze poczucie komfortu.
Wygładza i ujednolica cerę, bardzo dobrze koryguje  zaczerwienienia i drobne niedoskonałości.
Mimo to dla cery problematycznej jego właściwości kryjące mogą okazać się zbyt słabe.
Nie przyczynia się do powstawania zaskórników. 
Bardzo fajnie nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miłą w dotyku.
Wygładza, uelastycznia oraz zapobiega utracie wilgoci.
O kosmetyku tego typu oczekuje doskonałego ujednolicenia cery, nie wyobrażam sobie żeby ciemniał na twarzy. Tego nie lubię najbardziej !
Niestety multifunkcyjny krem nie sprostał moim wymaganiom, według producenta '
'idealnie dopasowuje się do odcienia cery' niestety w moim przypadku jest zupełnie na odwrót. 
Produkt chwilę po nałożeniu ciemnieje na twarzy i zauważalnie odcina się od skóry szyi. Powstaje nienaturalny efekt maski !
Muszę jednak przyznać, że jest zaskakująco trwały. Krem przetrwa na twarzy w niezmienionej formie przez 6 godzin, co jak na tego typu kosmetyk jest bardzo dobrym wynikiem (kremy BB znikają znacznie szybciej niż podkłady)
Po upływie czasu twarz zaczyna się świecić w strefie T i wymaga powtórnej aplikacji.
Kosmetyk jest bardzo wydajny.
Produkt został zamknięty w poręcznej, miękkiej tubce o pojemności 50 ml.
Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger