Zimowa pielęgnacja: Masło do ciała

Zimowa pielęgnacja: Masło do ciała

Zimą nieustannie odczuwam dyskomfort ściągniętej skóry, jego przyczyną jest niska temperatura, wiatr, ogrzewane pomieszczenia. 
Dokładam wszelkich starań aby wyjść naprzeciw oczekiwań mojej skóry, obecnie masło do ciała stanowi bardzo ważny element mojej codziennej pielęgnacji.
Mało który kosmetyk do pielęgnacji ciała potrafi tak dobrze ją nawilżyć i natłuścić
Dziś zapraszam Was na recenzję regenerującego masełka o cudownym zapachu marki Vis Plantis.
Zimą nieustannie odczuwam dyskomfort ściągniętej skóry, jego przyczyną jest niska temperatura, wiatr, ogrzewane pomieszczenia.  Dokładam wszelkich starań aby wyjść naprzeciw oczekiwań mojej skóry, obecnie masło do ciała stanowi bardzo ważny element mojej codziennej pielęgnacji. Mało który kosmetyk do pielęgnacji ciała potrafi tak dobrze ją nawilżyć i natłuścić Dziś zapraszam Was na recenzję regenerującego masełka o cudownym zapachu marki Vis Plantis. Marka Vis Plantis poznałam niedawno, znacznie lepiej znam produkty jej siostry Elfa Pharm. Kosmetyki bazują na otaczających nas bogactwach natury, a to już duży krok ku świetnym właściwościom pielęgnacyjnym. Regeneracyjne masło do ciała doskonale nawilża, wygładza, zapobiega ponownej utracie wody oraz intensywnie regeneruje. Skóra pozostaje elastyczna i jędrna. I co ważne - nie jest to efekt chwilowy, masło zapewnia skórze natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie. Regularne stosowanie znacząco poprawia kondycję i wygląd skóry. Ma bardzo zbawienny wpływ na skórę suchą i zmęczoną.  Za wspaniałe właściwości pielęgnacyjne odpowiedzialny jest olejek karmelowy, który jest ceniony w kulturze japońskiej, a także proteinom ryżowym i ekstraktom z owoców wiśni.
Marka Vis Plantis poznałam niedawno, znacznie lepiej znam produkty jej siostry Elfa Pharm.
Kosmetyki bazują na otaczających nas bogactwach natury, a to już duży krok ku świetnym właściwościom pielęgnacyjnym.
Regeneracyjne masło do ciała doskonale nawilża, wygładza, zapobiega ponownej utracie wody oraz intensywnie regeneruje.
Skóra pozostaje elastyczna i jędrna. I co ważne - nie jest to efekt chwilowy, masło zapewnia skórze natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie.
Regularne stosowanie znacząco poprawia kondycję i wygląd skóry.
Ma bardzo zbawienny wpływ na skórę suchą i zmęczoną. 
Za wspaniałe właściwości pielęgnacyjne odpowiedzialny jest olejek karmelowy, który jest ceniony w kulturze japońskiej, a także proteinom ryżowym i ekstraktom z owoców wiśni.
Łatwo rozprowadza się na skórze. Nie roluje się. 
Pozostawia na skórze delikatną warstewkę, ale absolutnie mi to nie przeszkadza. Nie jest to w żadnym wypadku tłusta i klejąca warstwa, a delikatna warstewka która przyjemnie koi i nawilża ciało.
Ostatnio nawet bardzo polubiłam kosmetyki pozostawiające na ciele taki 'dodatek' mam wówczas pewność, że produkt dba o skórę jeszcze kilka godzin po aplikacji. Dzięki temu uwalnia substancje odżywcze zawarte w kosmetyku i zapobiega wyparowaniu wilgoci.
Jest świetnym umilaczem po kąpieli gdy skóra domaga się szybkiego i treściwego nawilżenia.
Pozostawia na skórze subtelnie opalizujący efekt.
Często sięgam po kosmetyki pielęgnacyjne o słodkim, owocowym zapachu, moje uwielbienie do takich kompozycji rośnie wraz z nadejściem szarej i ponurej zimowej aury.
Wówczas każdy nawet najmniejszy element mający piękny, typowo letni zapach bardzo pozytywnie wpływa na moje samopoczucie.
Piękny i otulający zapach marki Vis Plantis  bardzo długo utrzymuje się na skórze, czuję go jeszcze przez kilka godzin po aplikacji, co bardzo mi odpowiada.
Jest to zapach słodki, bardzo słodki, mocno owocowy, wiśniowy, wyczuwam tu też delikatnie korzenne nuty, które fajnie kontrastują z owocową słodyczą.
Masło ma dość gęstą i treściwą konsystencję i nie sprawia, żadnych problemów podczas aplikacji. Wręcz przeciwnie !  Zapewnia komfort stosowania. 
Produkt nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry.
Kosmetyk został zamknięty w dużym, zakręcanym plastikowym opakowaniu o pojemności o pojemności 250 ml.
Masełkowy błyszczyk do ust - NYX Butter Gloss

Masełkowy błyszczyk do ust - NYX Butter Gloss

Nigdy nie przepadałam za błyszczykami, niby zachwycają kolorami, niby nie sprawiają większych problemów podczas aplikacji, niby, niby...
Ale...nie toleruję migoczących drobinek i połysku na ustach. 
Przeszkadza mi też lepkość jaką pozostawiają na ustach i szybkość z jaką z nich znikają.
Nigdy nie przepadałam za błyszczykami, niby zachwycają kolorami, niby nie sprawiają większych problemów podczas aplikacji, niby, niby... Ale...nie toleruję migoczących drobinek i połysku na ustach.  Przeszkadza mi też lepkość jaką pozostawiają na ustach i szybkość z jaką z nich znikają. Ostatnio postanowiłam zrobić wyjątek i kupiłam błyszczyk do ust Butter Gloss marki Nyx.  Uwielbiam pomadki o matowym wykończeniu, jednak moje usta na ich widok ostatnio krzyczą: ratunku ! Niestety ich największą wadą jest zdolność do wysuszania ust i uwidaczniania suchych skórek. Z racji, że moje nie są w najlepszej formie postanowiłam dać im odpocząć od matu, zaczęłam się rozglądać za błyszczykiem o subtelnym odcieniu, który nie zawiera migoczących świecidełek. Zdecydowałam się na zakup błyszczyka marki Nyx w odcieniu Creme Brulee.
Uwielbiam pomadki o matowym wykończeniu, jednak moje usta na ich widok ostatnio krzyczą: ratunku !
Niestety ich największą wadą jest zdolność do wysuszania ust i uwidaczniania suchych skórek.
Z racji, że moje nie są w najlepszej formie postanowiłam dać im odpocząć od matu, zaczęłam się rozglądać za błyszczykiem o subtelnym odcieniu, który nie zawiera migoczących świecidełek.
Zdecydowałam się na zakup błyszczyka marki Nyx w odcieniu Creme Brulee.
Nasze błyszczyki Butter Gloss są miękkie niczym masło, gładkie jak jedwab i dostępne w 12 nowych luksusowych odcieniach. Każdy błyszczący kolor zapewni ci półtransparentne lub średnie pokrycie. Te błyszczyki wprost stapiają się z ustami i nigdy nie dają "lepkiego" efektu. Twoje usta będą miękkie, pełne i gotowe na pocałunki.

Nigdy nie przepadałam za błyszczykami, niby zachwycają kolorami, niby nie sprawiają większych problemów podczas aplikacji, niby, niby... Ale...nie toleruję migoczących drobinek i połysku na ustach.  Przeszkadza mi też lepkość jaką pozostawiają na ustach i szybkość z jaką z nich znikają. Ostatnio postanowiłam zrobić wyjątek i kupiłam błyszczyk do ust Butter Gloss marki Nyx.  Uwielbiam pomadki o matowym wykończeniu, jednak moje usta na ich widok ostatnio krzyczą: ratunku ! Niestety ich największą wadą jest zdolność do wysuszania ust i uwidaczniania suchych skórek. Z racji, że moje nie są w najlepszej formie postanowiłam dać im odpocząć od matu, zaczęłam się rozglądać za błyszczykiem o subtelnym odcieniu, który nie zawiera migoczących świecidełek. Zdecydowałam się na zakup błyszczyka marki Nyx w odcieniu Creme Brulee.
Błyszczyk Butter Gloss może śmiało konkurować z klasyczną, bezbarwną pomadką do ust: wspaniale nawilża, odżywia, koi spierzchnięte usta i świetnie je natłuszcza.
Moje usta już dawno nie doświadczyły AŻ TAKICH właściwości nawilżających i natłuszczających
Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę oczekiwać takiego działania po kolorowym błyszczyku do ust.
W mgnieniu chwili zyskały zdrowy wygląd, stały się wspaniale wygładzone i wypielęgnowane.
Nie uwidacznia uporczywych suchych skórek.
Nie wchodzi w załamania i nie wylewa się poza linię ust. 
Jak na błyszczyk ma ciekawą konsystencję nie jest tłusty i lejący, a kremowo - maślany.
Nie klei się, co jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem ponieważ nie toleruję kosmetyków, które pozostawiają taki "efekt" na ustach.
Nadaje im ładny połysk, który podkreśla ich naturalne piękno, a także optycznie je powiększa.
Wystarczy odrobina aby precyzyjnie rozprowadzić produkt na ustach, co pozytywnie wpływa na jego wydajność.
Ma słodki, nieco waniliowy zapach, który znacząco umila aplikację.
Bardzo podoba mi się jego aplikator z gąbeczką, jest mięciutka i płaska, a to umożliwia precyzyjne rozprowadzenie produktu nie wychodząc poza kontur ust.
Posiadam odcień Creme Brulee, zauroczył mnie jego delikatny kolor.
Jest to błyszczyk półtransparentny, cechuje go lekkość, nadaje ustom subtelny odcień.
Jest dość nieokreślony, nie jest to typowy jasny róż, daleko mu też do nude. Balansuje gdzieś pomiędzy, dlatego idealnie pasuje mi do niego określenie "różowy beż" :)
Ideał ? Niestety nie. Największą wadą błyszczyku Butter Gloss jest trwałość, a raczej jej całkowity brak. Błyskawicznie znika z ust i wymaga wielokrotnej aplikacji w ciągu dnia. Na moich ustach utrzymuje się nie dłużej niż 20 minut...
Cena błyszczyku waha się w granicach 25 zł.
W męskim świecie - VABUN

W męskim świecie - VABUN

Panowie, to dla Was ! Na półce kosmetycznej pojawiła się NOWOŚĆ, perfumy i żele pod prysznic marki Vabun, których twarzą jest znana osoba publiczna, były bramkarz Reprezentacji Polski, Radosław Majdan.
Dlaczego Vabun ?
Vabun oznacza złotego jastrzębia. Jest to indiański odpowiednik znaku zodiaku Radosława Majdana, czyli byka. Radek ma słabość do kultury indiańskiej, w związku z czym zależało mu na tym, aby nazwa perfum w jakiś sposób do tego nawiązywała.
Panowie, to dla Was ! Na półce kosmetycznej pojawiła się NOWOŚĆ, perfumy i żele pod prysznic marki Vabun, których twarzą jest znana osoba publiczna, były bramkarz Reprezentacji Polski, Radosław Majdan. Dlaczego Vabun ? Vabun oznacza złotego jastrzębia. Jest to indiański odpowiednik znaku zodiaku Radosława Majdana, czyli byka. Radek ma słabość do kultury indiańskiej, w związku z czym zależało mu na tym, aby nazwa perfum w jakiś sposób do tego nawiązywała. VABUN CLASSIC - Mężczyzna Vabun jest zmysłowy i intrygujący. Uwielbia żyć chwilą, nie boi się sięgać po rzeczy, których pragnie i zawsze wierzy w swój niezawodny instynkt.  Bardzo trwała, elegancka, męska kompozycja, doskonale łączy w sobie energetyczny aromat owoców, ostrą nutę mięty, rześką woń grejpfruta i szczyptę aromatycznego cynamonu. Całość zamknięto w prostym, czarnym flakonie ozdobionym inicjałami RM i Pako Lorente
Wszystkie dostępne perfumy marki Vabun stworzone są dla mężczyzn, którzy pragną wyróżnić się z tłumu. Cechuje je najwyższa jakość wykonania, dbałość o szczegóły, estetyka wykonania oraz trwałość.
Do codziennej pielęgnacji polecamy perfumowany żel pod prysznic. Opracowany dla aktywnych i dynamicznych mężczyzn. Idealny po siłowni i saunie. Zapewnia relaksującą kąpiel, która pobudzi do działania. Delikatna formuła pozostawia skórę gładką i nawilżoną.
Mężczyzna Vabun jest zmysłowy i intrygujący. Uwielbia żyć chwilą, nie boi się sięgać po rzeczy, których pragnie. Taka osoba zawsze wierzy w swój niezawodny instynkt. Zostań jednym z nas. Daj się porwać zapachowi Vabun.
Vabun, czyli złoty jastrząb jest symbolem świtu, dopływu nowej energii i odrodzenia, a to idealnie odzwierciedla rozpoczęcie nowego etapu w życiu. Dla Radosława Majdana było nim stworzenie własnej marki znakomitych perfum i kosmetyków.
Perfumy VABUN dostępne są w trzech wersjach zapachowych:
*Classic - Klasyczny, elegancki, zawsze modny
* Gold - Zmysłowy, męski, intrygujący
* Sport - Energia, inspiracja, charakter
Miałam okazje postać dwa z nich, Classic i Sport, a także żele pod prysznic z tej samej serii.
Z racji, że są to męskie zapachy to tym razem nie napisze swoich osobistych wrażeń, tym razem głos mają mężczyźni, których obdarowałam takim zestawem. 

Nie byłam bym sobą gdybym nie poznała zapachów i nie wyraziła własnego zdania na ich temat :)
Porównując kompozycje zapachowe zauważyłam, że mój zmysł węchu jest bardziej przychylny wobec perfum Vabum Sport. 
Jest to zapach pełen energii, ale im dłużej go wąchałam wyczuwam tu coraz bardziej charakterne nuty.
Z kolei z zapachem Classic mam podobny problem jak z damskimi perfumami Mademoiselle marki Chanel. To jedna z piękniejszych kompozycji z jaką się spotkałam, ale po pewnym czasie zapach staje się dla mnie męczący i z upływem godzin coraz gorzej znoszę jego "towarzystwo".
Na  szczęście jest to zapach dla Panów więc moja opinia nie jest w tym przypadku najważniejsza.


Mężczyzna Vabun jest zmysłowy i intrygujący. Uwielbia żyć chwilą, nie boi się sięgać po rzeczy, których pragnie i zawsze wierzy w swój niezawodny instynkt. 
Bardzo trwała, elegancka, męska kompozycja, doskonale łączy w sobie energetyczny aromat owoców, ostrą nutę mięty, rześką woń grejpfruta i szczyptę aromatycznego cynamonu.
Całość zamknięto w prostym, czarnym flakonie ozdobionym inicjałami RM i Pako Lorente. 

Pierwsze wrażenie ?
Piękny, minimalistyczny czarny flakonik. Wiadomo, mężczyźni nie lubią zbędnych ozdobników więc z wizualnego punktu widzenia wygląd perfum trafi w gust większości z nich. 
Jest to dość dość wyrazista kompozycja zapachowa, ale można się tego po niej spodziewać, perfumy którym producent przypisał nazwę "classic" przeważnie są dość mocne, wyrafinowane, eleganckie, a za ich zapach odpowiadają dość mocne akordy.
W tym przypadku ta klasyczna moc została odrobinę przełamana słodyczą owoców i goryczką grejpfruta, który dodaje jej swego rodzaju lekkości, obecność mięty pozytywnie wpływa na jego zapach, wyczuwalny jest powiew świeżości.
Perfumy są bardzo trwałe, ich zapach jest wyczuwalny przez wiele długich godzin, a z upływem czasu wstępuje w niego podwójna energia i staje się bardziej intensywny.
Perfumy zostały zamknięty w dużym flakoniku o pojemności 100 ml.

Perfumowany żel pod prysznic skomponowany przez zespół pod nadzorem i przy osobistym udziale R.Majdana. Zmysłowy oraz intrygujący zapach. Niebanalna kompozycja o wspaniałym zapachu, który długo utrzymuje się na skórze.Do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Powstały na bazie: piżma, wanilii, tonki oraz kwiatu pomarańczy a także świeżych owoców, mięty, cynamonu i gałki muszkatołowej.Delikatna formuła pozostawia skórę gładką i nawilżoną. Specjalnie opracowana receptura zawiera delikatną bazę myjącą zapewniająca gęstą, kremową pianę. Żel doskonale oczyszcza skórę, nie wysuszając jej. Składniki aktywne: Gliceryna: zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia Panthenol: prowitamina B5 - pielęgnuje, łagodzi podrażnienia, regeneruje uszkodzony naskórek.

Żel pod prysznic Vabun Classic doskonale odwzorowuje zapach perfum.
Pielęgnuje skórę w czasie kąpieli, która po wytarciu ręcznikiem jeszcze przez długi czas sprawia wrażenie doskonale odświeżonej.
Jest przyjemna w dotyku i zauważalnie wygładzona.
Ma dość gęstą konsystencję i bardzo dobrze się pieni dzięki czemu wystarczy niewielka ilość aby dobrze oczyścić skórę.
Produkt został zamknięty w minimalistycznej butelce o pojemności 250 ml. 
Jest wykonana z twardego plastiku przez co dość trudno wydobyć kosmetyk do samego końca.
Perfumy Vabun Sport  to niezwykle trwała i elegancka kompozycja zapachu dla mężczyzn. Powstała ona z połączenia kardamonu, sandałowca, kolendry, ambry i piżma. Energetyczna i męska, kusząca zmysły kompozycja zapachowa.
Zapach sprawia, że mężczyzna staje się Vabun, czyli intrygujący i zmysłowy, owiany tajemniczością. Sięga po to, czego pragnie i wierzy w swój niezawodny instynkt.
Vabun Sport to propozycja dla dynamicznych, a zarazem eleganckich mężczyzn, którzy są rządni rywalizacji i zespołowego oraz jednomyślnego wysiłku, który prowadzi do zwycięstwa.
Jest to zapach pełen kontrastów, z jednej strony wyczuwalne są dość mocne i wyrafinowane nuty, a z drugiej tkwi w nim energia, radość życia i emanuje świeżością.
Jest nieco lżejszy od 'Classic' zapach z pewnością polubią panowie, którzy nie przepadają za zdecydowanymi i zmysłowymi kompozycjami zapachowymi.
Są to zaskakująco trwałe perfumy. 
Zostały zamknięte w szklanej buteleczce o pojemności 100 ml.
Widnieje na niej męska sylwetka z tatuażami, a także inicjały Radosława Majdana.
Perfumowany żel pod prysznic Vabun Sport został stworzony z myślą o mężczyznach dynamicznych, aktywnych i uprawiających sporty, doskonale sprawdzi się po treningu lub saunie. Żel relaksuje oraz pobudza do działania, niebanalna kompozycja o interesującym zapachu, długo utrzymuje się na skórze.Subtelna formuła bogata w składniki aktywne zapewnia męskiej skórze odpowiednią pielęgnację. Gliceryna zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia, natomiast ekstrakt z aloesu nawilża i działa łagodząco. Prowitamina B5 pielęgnuje i łagodzi podrażnienia oraz regeneruje uszkodzony naskórek, podwyższa wilgotność skóry i poprawia jej elastyczność. Alantoina silnie nawilża skórę oraz pozostawia ją wygładzoną.
W wersji zapachowej "Sport" można kupić również żel pod prysznic, kosmetyki doskonale się ze sobą uzupełniają.
Żel ma wręcz identyczny zapach, co umila oczyszczanie skóry Panom, którzy polubili zapach perfum.
Świetnie się pieni i bardzo dobrze oczyszcza skórę.
Nie wysusza jej, po kąpieli jest miękka i wygładzona.
Wystarczy niewielka ilość aby doskonale oczyścić ciało, co wpływa na jego wydajność.
Nie podrażnia i nie uczula skóry.
Produkt został zamknięty w minimalistycznym opakowaniu o pojemności 250 ml. Tak jak w przypadku żelu z serii "Classic" jest problem z wydobyciem kosmetyku do samego końca.

Cena perfum Vabum waha się w granicach 149 zł, a żeli pod prysznic 34 zł.
Ich wadą jest bez wątpienia dostępność, owszem można je spotkać w drogeriach stacjonarnych, ale też nie wszystkich. W moim Hebe ich jeszcze nie widziałam.
Oprócz wspomnianej drogerii produkty dostępne są także w Dayli oraz sieci Drogerie Polskie.
Wiosna według CATRICE

Wiosna według CATRICE

Nareszcie ! Już niebawem w drogeriach zrobi się pastelowo, radośnie i wiosennie.
Marka Catrice w nadchodzącym sezonie stawia na dość mocny, zdecydowany makijaż oczu, wystarczy spojrzeć na dwie paletki cieni do powiek. Pierwsza propozycja zawiera barwy w odcieniu beżu, brązowej szarości oraz pięknej miedzi.
Druga posiada bardziej "letnie" kolory, turkus, pastelowa brzoskwinia i brązowe złoto - muszę przyznać, że to bardzo ciekawe połączenie kolorów. Mimo, że paletki mają bardzo różną gamę kolorystyczną to mają ze sobą coś wspólnego: połysk.
W kolekcji znajdziemy także uroczy róż do policzków, a także kuleczki...Zauważyłam, że baza pod makijaż w formie kuleczek ma obecnie swoje 5 minut, taki produkt wypuściły już do sprzedaży m.in Bielenda i Floslek i zapewne niebawem wybór będzie jeszcze większy...:)
W wiosennej kolekcji marki Catrice znajdziemy także nawilżającą pomadkę do ust, pomadę do brwi, lakiery do paznokci oraz ozdoby do paznokci.
Kolekcja Pulse of Purism pojawi się sprzedaży na początku marca.
Nareszcie ! Już niebawem w drogeriach zrobi się pastelowo, radośnie i wiosennie. Marka Catrice w nadchodzącym sezonie stawia na dość mocny, zdecydowany makijaż oczu, wystarczy spojrzeć na dwie paletki cieni do powiek. Pierwsza propozycja zawiera barwy w odcieniu beżu, brązowej szarości oraz pięknej miedzi. Druga posiada bardziej "letnie" kolory, turkus, pastelowa brzoskwinia i brązowe złoto - muszę przyznać, że to bardzo ciekawe połączenie kolorów. Mimo, że paletki mają bardzo różną gamę kolorystyczną to mają ze sobą coś wspólnego: połysk. W kolekcji znajdziemy także uroczy róż do policzków, a także kuleczki...Zauważyłam, że baza pod makijaż w formie kuleczek ma obecnie swoje 5 minut, taki produkt wypuściły już do sprzedaży m.in Bielenda i Floslek i zapewne niebawem wybór będzie jeszcze większy...:) W wiosennej kolekcji marki Catrice znajdziemy także nawilżającą pomadkę do ust, pomadę do brwi, lakiery do paznokci oraz ozdoby do paznokci.
I jak ? Pobiegniecie do drogerii po któryś z produktów ? :)
Dlaczego produkty przeciwzmarszczkowe mogą postarzać?

Dlaczego produkty przeciwzmarszczkowe mogą postarzać?

Nie ma co się oszukiwać, nawet najdroższe kosmetyki nie są w stanie zahamować procesu starzenia się skóry. Mało tego ! Niektóre składniki znajdujące się w produktach do cery dojrzałej mogą paradoksalnie przyśpieszyć starzenie się komórek skóry.
Czas spojrzeć prawdzie w oczy, starzenie skóry to naturalny proces, każdą nas to czeka i chcąc nie chcąc trzeba się się z tym pogodzić i starzeć się z godnością.
Można też zaryzykować i zafundować sobie szereg zabiegów i poznać na własnej skórze cuda medycyny estetycznej oraz chirurgii plastycznej, ale wówczas istnieje spore prawdopodobieństwo, że za kilka lat utracimy naturalność i zaczniemy upodobniać się do Jocelyn Wildenstein lub jak kto woli Donatelli Versace.
Wracając do kosmetyków,  warto zadać sobie pytanie: dlaczego moja skóra jest obojętna wobec działania kremu przeciwzmarszkowego, a jego efektywność można zaobserwować tylko na etykiecie produktu ?
Spójrz w lustro, tak to właśnie osoba którą widzisz jest za to odpowiedzialna. Jeden błąd i cały czar pryska.
Do czego zmierzam, kremy, sera oraz maseczki, które zapobiegają starzeniu się skóry bardzo często zawierają retinol oraz kwasy: salicylowy i glikolowy. I pomimo tego, że są bardzo skuteczne, sprawiają również, że cera staje się bardziej podatna na promienie UV.
A jak wiadomo wywierają bardzo negatywny wpływ na skórę, słońce jest głównym sprawcą starzenia się skóry.
Gdyby nie wpływ światła słonecznego na skórę, objawy starzenia się organizmu byłyby widoczne w dużo bardziej zaawansowanym wieku.
Mały słoiczek kremu z filtrem UV ma wielką moc ! Bez niego ani rusz. Nie tylko ma nieoceniony wpływ na skórę, ale i pozytywnie wpływa na efektywność kosmetyków o właściwościach przeciwwyważeniowych.
Wystarczy, że po jego wchłonięciu nałożymy na twarz produkt o takim działaniu.
To prosty sposób na zapobiegnięciu starzeniu skóry, a także ochrona przed niekorzystnym wpływem promieniu UV.

W jakim wieku najlepiej rozpocząć przygodę z kosmetykami przeciwzmarszczkowymi ?
To kwestia indywidualna. Mnie się nie śpieszy do wprowadzenia ich na stałe do codziennej pielęgnacji.
Dlaczego ? Wychodzę z założenia, że im później tym lepiej, uważam, że nie ma co przedwcześnie przyzwyczajać skóry do ich efektywności, ponieważ za kilka lat gdy zauważymy na twarzy skutki upływu czasu to dotychczasowa pielęgnacja może okazać się nieskuteczna.
Powszechnie się przyjęło, że pierwsze zmarszczki pojawiają się już po 25 roku życia, jednak ja się z tym nie zgodzę. Ich pojawienie zależy od wielu czynników, jedna skóra starzeje się przed przekroczeniem tej "granicy" a inna mimo, że 30 letnia dalej prezentuje się jakby miała 7 lat mniej.
Najlepiej przyglądać się skórze i samodzielnie stwierdzić czy to już TEN czas, wówczas warto wprowadzić do pielęgnacji kosmetyki z silniejszymi składnikami m.in kwasem hialuronowym, salicylowym, glikolowym, przeciwutleniaczami oraz peptydami.
Najlepsze co możemy zrobić dla skóry to wybrać kosmetyki o takim działaniu jakiego tak naprawdę potrzebuje.
Moja nieustannie domaga się nawilżenia, a więc kremu do twarzy o właściwościach nawilżających używam w ilościach hurtowych.
W okresie jesienno - zimowym dodatkowo brakuje jej "zastrzyku energii", buntuje się, staje się szara przez co nie wygląda zdrowo.
Jest to dla mnie informacja, że mój organizm odnotował braki witaminowe, wówczas decyduje się na radykalne zmiany w diecie, a także stosuje kosmetyki, które poprawiają wygląd cery i dostarczają skórze witaminy E, A oraz zawierają wyciąg z roślin.
Im ich skład będzie krótszy tym lepiej !
Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger